XXI Mistrzostwa Polski Wyższych Seminariów Duchownych i Zakonnych za nami!

W tym roku po raz 21 klerycy z całej Polski rywalizowali ze sobą w Częstochowie o tytuł Mistrza Polski w tenisie stołowym zarówno w grze drużynowej, jak i indywidualnej.

Nasze seminarium reprezentował br. Robert Borzyszkowski, który po wielu walkach wygrał rywalizację indywidualną. Sukces tym bardziej cieszy, gdyż po zeszłorocznym 3. miejscu turniej udało się teraz zakończyć wygraną!

W grze drużynowej wygrało WSD w Kielcach przed ASD w Poznaniu.

Ogółem w rozgrywkach startowało 16 drużyn i 56 kleryków.

Całość  3-dniowego turnieju zwieńczyła uroczysta Eucharystia pod przewodnictwem bpa Andrzeja Przybylskiego. W homilii biskup mówił o chrześcijaninie jako człowieku nadziei.

Po zakończonych Mistrzostwach nastąpił otwarty koncert ewangelizacyjny zespołu niemaGotu.

Na pewno uczestnictwo w tego typu zawodach jest dla kleryka wyjątkowym doświadczeniem, w którym może wspólnie spędzić czas z innymi współbraćmi w powołaniu, a także uświadomić sobie, że najważniejsze zawody w jakich się uczestniczy to te, o których pisze św. Paweł: „w dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem.” (2 Tm 4,7)

http://www.niedziela.pl/artykul/39394/Klerycy-powalczyli-o-medale-po-raz-XXI

Zdjęcia za:

https://www.facebook.com/wsd.czestochowa/photos/pcb.2180540898647300/2180539315314125/?type=3&theater

Robert Borzyszkowski CSsR

Listopadowy trening dla ducha

Ostatnia sobota listopada upłynęła w naszym seminarium w atmosferze dnia skupienia. Nasze comiesięczne ćwiczenia duchowe poprowadził tym razem o. Józef Grzywacz CSsR, wieloletni misjonarz w Brazylii. W swoich konferencjach głoszonych do alumnów poruszył zagadnienie bardzo ważne z punktu widzenia życia redemptorysty: Matka Boża Nieustającej Pomocy. O. Józef prywatnie zajmuje się badaniem tego wymiaru naszej duchowości i pracy apostolskiej, dlatego wiedza którą dysponuje jest bardzo rozległa i imponująca. Ponadto jego misyjna posługa w Brazylii znacząco przyczyniła się do poszerzenia kontekstu spojrzenia na cześć oddawaną Maryi pod tym tytułem.

Bardzo dziękujemy o. Józefowi za konferencje pełne nowych kierunków w poszukiwaniu prawdziwej i zdrowej pobożności związanej z Maryją w tajemnicy Nieustającej Pomocy. Niech Ona nas wszystkich prowadzi do swojego Syna, Chrystusa Odkupiciela!

Piotr Mazur CSsR

Droga wewnętrzna – Nadzieja

Nadzieja – to hasło kolejnego już młodzieżowego czuwania z redemptorystami, które odbyło się w tuchowskiej bazylice 23.11.2018r. Gościem, który przewodniczył Mszy Św. i wygłosił konferencję, był o. Sylwester Pactwa CSsR, formator i wykładowca w naszym seminarium. Patronem spotkania natomiast była Chiara Corbella Petrillo – kandydatka na ołtarze – włoska żona, matka i kobieta wielkiej wiary, która oddała swoje życie za życie swojego syna Francesco. Wcześniej urodziła ona dwójkę dzieci pomimo zachęt do aborcji. Obydwoje zmarły krótko po porodzie: Maria Grazia Letizia (grazia to po włosku łaska, a letizia to radość) oraz Davide Giovanni.

Podczas konferencji, która odbyła się po uroczystej Eucharystii, o. Sylwester zaproponował zgromadzonym rozważanie zagadnienia nadziei, które poprowadził w trzech ujęciach. Po pierwsze, w wymiarze ludzkim, wypływającym z etymologii oraz życiowych doświadczeń. Następnie jako wymiar nadprzyrodzony, czyli cnotę teologalną związaną z oczekiwaniem na pełne zjednoczenie z Bogiem. Ostatni etap to ujęcie nadziei w kontekście dzisiejszej patronki – Służebnicy Bożej  Chiary i jej rodziny.

W dalszej części naszego spotkania, po czasie poświęconym na nabranie sił przy smakołykach i uradowaniu się sobą nawzajem, mierzonym w decybelach, przyszedł czas na Adorację Najświętszego Sakramentu. Czas na bycie przed naszym Panem, Królem i Bratem. Czas przed Nim i z Nim. Ten punkt spotkania zakończył drugie w tym roku szkolnym czuwanie młodzieżowe w Tuchowie.

Zapraszamy na kolejną odsłonę Drogi wewnętrznej, która odbędzie się 21 grudnia. Naszym gościem będzie o. Marcin Klamka CSsR, który zmierzy się z tematem: POKORA.

Do relacji dołączamy również list napisany przez Chiarę do swojego syna Francesco, odczytany podczas jej pogrzebu, przez jej męża Enrico.

Dominik Strychacz CSsR

„Kochany Franusiu,

 

Dziś masz jeden rok życia. Zadaliśmy sobie pytanie, co by Ci dać w podarunku, co by przetrwało poprzez lata. Zdecydowaliśmy się napisać do Ciebie List.

Stałeś się wielkim podarunkiem dla naszego życia. Bo dopomogłeś nam wyrosnąć ponad nasze ludzkie granice. Wśród tych niewielu spraw, jakie mogłam zrozumieć przez te minione lata, mogę jedynie powiedzieć, że ogniskiem naszego życia jest miłość. Jesteśmy przecież zrodzeni przez akt miłości.

Żyjemy po to, żeby miłować oraz żeby być kochanymi, a umrzemy, żeby poznać prawdziwą miłość Boga. Celem naszego życia jest: kochać i być zawsze gotowym do miłowania drugich, tak jak sam tylko Bóg może Cię tego nauczyć.

Miłość Cię spali, ale jest rzeczą piękną, dać się spalić jak świeca, która zagaśnie dopiero wtedy, gdy dopali się do końca.

Cokolwiek byś czynił, będzie to miało sens jedynie wtedy, gdy będziesz to spełniał z myślą o życiu wiecznym.

Gdy będziesz naprawdę kochał, zauważysz, że nic do Ciebie nie należy, bo wszystko jest darem. Jak mówi św. Franciszek: przeciwieństwem miłości jest chęć posiadania.

Myśmy kochali Marię i Dawida, a i Ciebie ukochaliśmy. Ale równocześnie wiedzieliśmy, że nie należycie do nas.

Wszystko, cokolwiek posiadasz, należy nie do Ciebie. Wszystko jest podarunkiem Bożym.

Nie trać nigdy ochoty ani odwagi, mój synu! Bóg nigdy Ci niczego nie odbierze. Jeśliby Ci coś zabrał, uczyni to po to, żeby dać Ci w zamian o wiele więcej …

Dzięki Twoim Rodzeństwu: Marii i Dawidowi – zakochaliśmy się w życiu wiecznym. Wiemy, że Ty jesteś czymś szczególnym, i że masz wielką misję do spełnienia. Pan chciał Cię od wieczności, i On ukaże Ci drogę, jaką masz kroczyć, jeśli Mu otworzysz swe serce.

Zawierz Jemu. To Ci się opłaci.

 

Mama Chiara”

Żegnaj elito! Kryzys w drużynie redemptorystów?

Po fatalnym meczu z KS Ryglice przyszła kolej na trzecią z kolei porażkę drużyny Redemptorystów. W ostatnią środę ekipa z Dzwonowej pokonała 5:3 (3:3) drużynę z Tuchowa. Tym występem zakonnicy zaprzepaścili szansę na wygraną w Turnieju Piłki Nożnej rozgrywanym na orliku w Kowalowej. Dwie kontuzje, trzy porażki i zwieszone głowy. Coś tu jest nie tak! Czy drużyna duchowych synów św. Alfonsa Liguoriego boryka się z kryzysem?

Pierwsze pytanie kierujemy do br. Aleksandra Ćwika, lewego skrzydłowego i lekarza drużyny.

D.K: Jak obecnie wygląda dyspozycja fizyczna zawodników?

Aleksander Ćwik: Drodzy Państwo, stan zdrowia naszych zawodników nie jest zadowalający. Tydzień temu straciliśmy naszego obrońcę (stłuczone kolano, wcześniejszy artykuł), natomiast po wczorajszym meczu nasz czołowy napastnik, br. Jakub Gościński wylądował na SORze. Po wnikliwych badaniach okazało się, że ma bardzo mocno naciągnięte więzadła w kolanie. Wyklucza go to z gry na okres 4 tygodni. Ogólny stan zawodników jest bardzo różnorodny, począwszy od tych, którzy mogą dawać z siebie wszystko przez 40 minut do tych, którzy muszą zacząć ostro ćwiczyć, by zagrać dłużej niż 5 minut.

Do mikrofonu zbliża się wyraźnie poirytowany, potężnie zbudowany lewy pomocnik drużyny, Łukasz Vetter. Zapytamy go, jak oceni swoją grę w turnieju.

D.K.: Jak oceni brat swoją grę w turnieju?

Łukasz Vetter: Cóż powiedzieć… Hm…. Murawa była śliska, piłka idąc do skrzydła, czy to górą, czy dołem, była bardzo trudna do opanowania. Mimo mojej szybkości często okazywało się, że stopa nr 45 okazywała się zbyt krótka, by dosięgnąć piłki. Yyy… No to cóż… Jestem szybszy od niejednych zawodników z drużyny przeciwnej, brakuje jednak umiejętności technicznych, opanowania. Udało mi się strzelić jedną bramkę. Słowo „udało się” pasuje tutaj jak najbardziej, bo yyy … strzał po ziemi … wiadomo jak to było (niestety redakcja nie dysponuje materiałem audiowizualnym z tego meczu).

Co jak co, ale serca do walki nie możemy odmówić temu zawodnikowi! Zbliża się do nas kuśtykający kapitan drużyny, br. Jakub Gościński.

D.K.: Jak brat określi występ drużyny w rundzie zimowej?

Jakub Gościński: Na pewno na nasze mecze musimy spojrzeć obiektywnie, na to, że obowiązki seminaryjne nie pozwalają nam na regularne treningi, przez to jako drużyna nie mamy możliwości zgrania się ze sobą. Nie chcę tutaj usprawiedliwiać naszych ostatnich porażek. Jesteśmy drużyną, która nie ma możliwości wyjazdu na zgrupowanie czy na treningi.

D.K.: Czy wyraźnie słabsza druga połowa w wykonaniu drużyny może być związana z nadwagą bądź brakiem kondycji zawodników?

Jakub Gościński: Tak, na pewno problem jest, jeśli chodzi o kondycję. Dostrzegamy to, że są u nas zawodnicy, którzy trenują indywidualnie, którzy wzmacniają swoją siłę i wytrzymałość, natomiast są niektórzy, którym warunki na to nie pozwalają. I tutaj niestety poziom w naszej drużynie nie jest wyrównany. Ta druga połowa niestety jest gorsza. Mamy w sobie potencjał, możemy tworzyć grę, natomiast któryś tryb w naszej maszynie funkcjonuje nie tak, jak powinien. Może temu być też winna taktyka. Jak to jednak mówią, nie ma co się rozwodzić nad rozlanym mlekiem.

D.K.: A zatem jakieś plany, wzmocnienia na przyszłe mecze?

Jakub Gościński: Tak, czekamy z niecierpliwością na dwóch zawodników, którzy na wiosnę wrócą z półrocznego wypożyczenia. Mówimy tu o bramkarzu Irku (Granada) i defensywnym pomocniku Marcinie (Kopenhaga). Bardzo liczymy na te wzmocnienia. Kontuzje pokazują, jak ważna jest w drużynie wymienność. Liczymy na ich doświadczenie zdobyte za granicą.

Co może dodać do tego rzecznik drużyny, br. Robert Borzyszkowski?

Bracie Robercie, dwa słowa do kibiców?

Robert Borzyszkowski: Wymiar porażki był o wiele niższy, są perspektywy na zwycięstwa. Przed nami runda rewanżowa, a co za tym idzie okres przygotowawczy. Myślę, że przepracujemy ten okres mentalnie i wyjdziemy, znając już swoich przeciwników, głodni wygranej. Nie odpuścimy i wszystkie te mecze będą wygrane.

Kolejne spotkanie już za tydzień! Zawodnikom życzymy zdrowia i zapraszamy do śledzenia dalszych relacji z turnieju.

Dominik Król CSsR

Trzy punkty imieninowe

Kiedy z moimi współbraćmi z rocznika byliśmy w postulacie, czyli na pierwszym roku formacji zakonnej, chwaliliśmy pewnego księdza za uporządkowane kazania. Zwykł on mawiać na początku: „Moją wypowiedź przedstawię w trzech punktach (tu podawał ich tytuły). Przejdźmy do punktu pierwszego..” Wzorując się na nim, pozwolę sobie uporządkować relację z imienin naszego ojca prowincjała Janusza Soka w trzech punktach: Eucharystia, przedstawienie, spotkanie. Przejdźmy zatem do punktu pierwszego.

Eucharystia

Świętowanie imienin przełożonego naszej prowincji – warto zaznaczyć, że po raz trzeci o. Sok został wybrany na tę funkcję – odbyło się 17 listopada w seminarium w Tuchowie. Najważniejszy punkt był na początku: o 16.30 uczestniczyliśmy we Mszy świętej, którą celebrował o. Janusz wraz z innymi ojcami. Jednym z koncelebransów był przełożony domu tuchowskiego, o. Witold Radowski, który niedawno również obchodził swe imieniny. Modliliśmy się wspólnie o Boże błogosławieństwo dla naszych solenizantów. Następny punkt…

Przedstawienie

Tradycyjnie już od wielu lat imieniny przełożonego prowincji łączą się z jakąś sztuką, czy to poważną, czy żartobliwą. W tym roku była ona ewidentnie zabawna. Pod kierunkiem Koła Poetyckiego przedstawiliśmy wizję naszego seminarium za 35 lat i – chyba po raz pierwszy w historii – sparodiowaliśmy samych siebie w roli wykładowców i wychowawców „Międzynarodowy Seminary in Tuchów” (jak zostało ono określone przez jednego z aktorów). Nie ma co ukrywać! Po obejrzeniu przedstawienia możemy być pewni co do jednego: są rzeczy, które się nie zmienią mimo upływu lat. I czas na punkt ostatni…

Spotkanie

Po odśpiewaniu imieninowego „Życzymy, życzymy” przenieśliśmy się do klasztornych „piwnic” na dalszą część świętowania, tym razem przy stole zastawionym różnorakimi smakołykami.

Zapomniałem dodać, że choć chwaliliśmy owego księdza za porządek, to długość jego kazań była dla nas ewidentnie za duża. Mam nadzieję, że ja, uporządkowawszy treść, nie wydłużyłem jej nadmiernie.

Dariusz Dudek CSsR

Kolejny mecz turniejowy za nami!

Już kolejny raz w środowy wieczór udaliśmy się do Kowalowej, aby rozegrać mecz piłki nożnej w ramach turnieju na tamtejszym orliku.

Była to już trzecia kolejka tych rozgrywek. Jechaliśmy zmotywowani po ostatniej porażce, licząc na to, że tym razem będziemy się cieszyć z wygranej. Naszymi przeciwnikami była drużyna KS Ryglice, występująca w rozgrywkach A klasy. Mecz zaczął się dość spokojnie, jednak po kilku minutach na prowadzenie wyszła drużyna z Ryglic. Po 15 minutach gry kontuzji doznał nasz stoper, br. Almar Suchan, który nie mógł zagrać już do końca spotkania. Na przerwę schodziliśmy przegrywając 0-6. Druga połowa była w naszym wykonaniu lepsza, strzeliliśmy kilka bramek, jednak to drużyna z Ryglic schodziła z murawy jako zwycięska, wygrywając 14-5.

W naszej drużynie na listę strzelców wpisało się trzech zawodników, bracia: Robert Borzyszkowski (2), Jakub Gościński (2) i Dominik Król (1). Za tydzień czeka nas ostatni mecz pierwszej rundy turnieju. Na pewno nie zabraknie w nim emocji i zaangażowania.

Michał Bujak CSsR

Prekursor Nowej Teologii Moralnej – Bernard Häring

Szczególną troskę należy skierować ku udoskonaleniu teologii moralnej, której naukowy wykład karmiony w większej mierze nauką Pisma świętego niech ukazuje wzniosłość powołania wiernych w Chrystusie i ich obowiązek przynoszenia owocu w miłości za życie świata. (Optatam Totius 16)

Prekursor Nowej Teologii Moralnej – Bernard Häring – z takim tematem rozpoczęliśmy kolejny dzień spotkania wspólnot formacyjnych, tym razem w królewskim Krakowie. W klasztorze Redemptorystów na Podgórzu, 10 listopada 2018 r. odbyło się sympozjum naukowe poświęcone naszemu współbratu, wielkiemu moraliście, o. Bernardowi Häringowi. Wspólnoty formacyjne – Postulatu, Nowicjatu i Studentatu wraz z Przełożonymi oraz zaproszonymi gośćmi licznie wypełniły aulę krakowskiego klasztoru. Samo sympozjum, oprócz możliwości wspólnego spotkania, było także okazją do świętowania 25-lecia powstania wydawnictwa Homo Dei oraz wręczenia nagród Pro Redemptione. Jest to plebiscyt związany z naszą oficyną wydawniczą. Do południa wsłuchiwaliśmy się w liczne wystąpienia różnych prelegentów na temat Ojca „Nowej” Teologii Moralnej. Mogliśmy poznać charakterystyczne rysy naukowe niemieckiego moralisty, a także główne kierunki i znaczenie jego myśli dla Kościoła. Nie zabrakło również ujęcia historycznego, a zwłaszcza odsłonięcia kulisów sporu ze Świętym Oficjum. Oprócz wątków historyczno-naukowych poznaliśmy też świadectwa ludzi, którzy osobiście znali ojca Bernarda Häringa. Jedno jest pewne: pomimo różnych zawiłości w jego nauczaniu, ukazuje się on nam jako człowiek czuły, odważny, bliski i umiejący słuchać człowieka. Po zakończeniu części wykładowej nastąpił czas wręczenia statuetek Pro Redemptione w pięciu kategoriach. Zwieńczeniem całości sympozjum była wspólnotowa msza święta w Sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Krakowie – Podgórzu, po której, pełni wrażeń, wróciliśmy do własnych wspólnot.

Tomasz Marcinek CSsR

286. rocznica założenia Zgromadzenia Redemptorystów

9 listopada 2018r. przypadła 286. rocznica założenia Zgromadzenia Redemptorystów przez św. Alfonsa Liguoriego. Zwyczajem poprzednich lat, dzień ten w naszej Prowincji jest dniem spotkania wspólnot formacyjnych – postulatu z Barda Śląskiego, nowicjatu z Lubaszowej i studentatu z Tuchowa.

Świętowanie rozpoczęliśmy od wspólnej modlitwy Liturgią Godzin, której przewodniczył i słowo wygłosił o. Adam Kośla CSsR – prefekt studentatu w Tuchowie. Kolejnym punktem było spotkanie i podział na grupy, aby dzięki temu w dowolnej formie (filmu, scenki, pracy plastycznej) przedstawić wybrany element z historii początków naszego Zgromadzenia. Większość grup wybrała współczesną formę przedstawienia, czyli film. Był to czas wspólnej integracji i interesującego przedstawienia ważnych wydarzeń z życia św. Alfonsa, które wpłynęły na decyzję o założeniu zgromadzenia zakonnego. Kolejnym ważnym punktem dnia była sztuka upamiętniająca setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości pt. „Maryja – Drogą niepodległości”, przygotowaną przez braci studentów. Spektakl słowno-muzyczny zgromadził wielu widzów: współbraci, krewnych, dobroczyńców, parafian i sympatyków, dzięki czemu aula św. Klemensa wypełniła się po brzegi. Centralnym punktem dnia była uroczysta Eucharystia w tuchowskiej bazylice, której przewodniczył i homilię wygłosił Przełożony Prowincji Warszawskiej Redemptorystów o. dr Janusz Sok CSsR. Nawiązując do konstytucji Zgromadzenia, o. Prowincjał przypomniał współbraciom o naszej dyspozycyjności dla misji oraz o tym, jaki powinien być redemptorysta.

Najświętszemu Odkupicielowi niech będą dzięki za ten czas radosnego spotkania i wspólnego umacniania się w powołaniu. Święty Alfonsie, nasz Ojcze i Założycielu przyczyniaj się na nami, Twoimi synami, abyśmy wzrastali w gorliwości i odważnie głosili światu Obfite Odkupienie.

Paweł Głodowicz CSsR

Droga wewnętrzna. NADZIEJA

Serdecznie zapraszamy na kolejne czuwanie młodzieżowe z serii “Droga wewnętrzna”. Patronem listopadowego spotkania będzie Chiara Corbella Petrillo, a swoje słowo powie do nas o. Sylwester Pactwa CSsR, formator i wykładowca WSD Redemptorystów w Tuchowie. Cnotą, która będzie nam towarzyszyła podczas naszego czuwania, jest nadzieja. Rozpoczynamy jak zawsze, mszą św. w tuchowskiej bazylice o godz. 18.30. Po Eucharystii będziemy uczestniczyć w Liturgii Słowa, później udamy się na poczęstunek, by zakończyć dzień przed Najświętszym Sakramentem. Do zobaczenia w piątek, 23 listopada!

W skrócie:

Co? Czuwanie dla młodzieży z redemptorystami

Gdzie? bazylika MB Tuchowskiej w Tuchowie

Kiedy? 23 listopada

O której? o 18:30.

Młodzieżowe Czuwania z Redemptorystami na Facebooku