Wierny aż do samego końca

15 marca br., w tuchowskiej bazylice odbyło się kolejne czuwanie młodzieżowe z serii „Droga wewnętrzna”. Tym razem naszym przewodnikiem był św. Klemens Maria Hofbauer. Nie mogło być inaczej, gdyż akurat na ten dzień przypada jego wspomnienie liturgiczne.

Święty Klemens to pierwszy redemptorysta na ziemi polskiej, który był człowiekiem wielkiej wiary wśród wielu przeciwności, które napotykał podczas swojego życia. Dlatego właśnie wiara była tematem przewodnim wieczornego czuwania. Konferencję do młodych wygłosił o. Paweł Zyskowski CSsR – duszpasterz tuchowskiego sanktuarium.

Wcześniej jednak uczestniczyliśmy w Eucharystii, której celebrans przypomniał nam, że wiara, tak silna u naszego świętego, realizuje się we wspólnocie Kościoła. Na koniec Liturgii został także pobłogosławiony chleb, który każdy mógł sobie zabrać do domu. Było to nawiązanie do zawodu piekarza, który wykonywał św. Klemens.

Następnie miała miejsce liturgia słowa z konferencją o. Pawła. Odwołując się do swoich osobistych doświadczeń, ukazywał on przykłady wiary młodych ludzi. Podkreślił, że pomaga nam ona przetrwać wszelkie trudności, co tak mocno uwidoczniło się w życiu św. Klemensa, w którym, patrząc po ludzku, nic się nie powiodło. Jednak, choć sam nie mógł tego zobaczyć, to życie to przyniosło ostatecznie obfite owoce. Stało się światłem dla świata, co ma się stać także i naszym udziałem – podkreślał duszpasterz. Po Mszy św. udaliśmy się na poczęstunek, gdzie mogliśmy się wspólnie spotkać, pośmiać oraz podzielić doświadczeniami.

Na koniec dnia miała miejsce adoracja. Tym razem nie Najświętszego Sakramentu, a Krzyża. Przed Chrystusem ukrzyżowanym wyznaliśmy swoją wiarę i „przeszliśmy” razem z Jairem i kobietą cierpiącą na krwotok ich drogę pełną wytrwałości. Przez osoby kapłanów mogliśmy także doświadczyć Bożego błogosławieństwa, które umacnia nas na drodze wiary.

Kolejne czuwanie odbędzie się 17 maja br., a jego tematem będzie czystość. Już teraz serdecznie zapraszamy!

Karol Łukaszczyk CSsR

Wyjazd do Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów

„Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go”. [Łk 10, 33-34]

Ten cytat został zaznaczony w Biblii, należącej do mieszkającej w Markowej koło Łańcuta rodziny Ulmów. O tym, jak ważny był dla nich ten fragment, świadczy ich heroiczna postawa w czasie II Wojny Światowej. Nie zważając na grożące im niebezpieczeństwo, przyjęli pod swój dach ośmioro Żydów, szukających schronienia przed Niemcami. Wydani prawdopodobnie przez jednego z granatowych policjantów z Łańcuta, Józef i Wiktoria oraz ich dzieci: Stasia, Basia, Władziu, Franek, Antek, Marysia i siódme, będące jeszcze pod sercem Wiktorii, zostali ostatecznie rozstrzelani. Zginęli także i ci, których Ulmowie ukrywali w swoim rodzinnym domu.

14 marca br., w ramach wykładów z historii Kościoła, klerycy I i II roku odwiedzili  Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II Wojny Światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej, aby dowiedzieć się więcej o wzajemnych stosunkach polsko-żydowskich przed i w trakcie wojny, o początkach prześladowań wobec Żydów, o świadectwach uratowanych, a przede wszystkim – aby poznać historię rodziny Ulmów, którzy byli jednymi z wielu, którzy ratowali ofiary holokaustu. Proces beatyfikacyjny całej rodziny jest na etapie przygotowywania „Positio”, czyli opracowania naukowego, zawierającego wszystkie materiały zebrane na etapie diecezjalnym. Muzeum jest miejscem wyjątkowym. Stanowi niejako pomniki upamiętniający wszystkich tych, którzy w jakikolwiek sposób w czasie konfliktu zbrojnego okazali pomoc swoim sąsiadom, znajomym, a czasem przypadkowym ludziom, ponieważ potrafili na nich spojrzeć przede wszystkim jako na drugiego człowieka, a nie tylko przez pryzmat wyznawanej religii, czy przynależności do takiego czy innego narodu.

W drodze powrotnej alumni odwiedzili również park pałacowy w Łańcucie, w posiadłości należącej do rodziny Lubomirskich, a w późniejszych czasach do rodziny Potockich.

Michał Bujak CSsR

„Ślad losu” w Tylmanowej

Ślad losu to muzyczna medytacja Drogi Krzyżowej, stworzona w latach 80-tych w naszym tuchowskim seminarium. Tekst do większości stacji napisał o. Andrzej Wodka CSsR, natomiast muzykę skomponował o. Wojciech Skroboszewski CSsR – ówcześni klerycy WSD redemptorystów w Tuchowie.

W piątek, 8 marca br., udaliśmy się do Tylmanowej, gdzie zostaliśmy zaproszeni przez proboszcza parafii, ks. Marka Mroczka, aby posługiwać w czasie Mszy św., a po niej poprowadzić nabożeństwo Drogi Krzyżowej. Razem z nami udał się o. Adam Kośla CSsR, prefekt naszego seminarium, który w czasie Eucharystii wygłosił homilię, w której przypomniał, że największym cudem Pana Jezusa była Jego odkupieńcza śmierć na krzyżu, a największą chwałą jest właśnie chwała krzyża. Ojciec Adam opowiedział również o swoim bogatym doświadczeniu posługi w dalekiej Boliwii, gdzie ciągle brakuje kapłanów do pracy wśród tamtejszych katolików.

Po zakończonej Mszy św. odśpiewany został Ślad losu. Jak we wstępie zaznaczył br. Dominik, nie był to występ artystyczny, ale przede wszystkim modlitwa i rozważanie cierpienia Jezusa Chrystusa. Po raz kolejny mogliśmy wejść w rozmyślanie nad Jego miłością, która przezwycięża śmierć. Mogliśmy jeszcze raz spotkać się z Maryją, Piłatem, Weroniką i tymi wszystkimi, których Jezus spotkał na swojej ostatniej drodze. Muzyce i głębokim tekstom towarzyszyła prezentacja multimedialna, która pomogła jeszcze bardziej doświadczyć bliskości Chrystusa, zmierzającego na Golgotę.

Mamy nadzieję, że taka forma Drogi Krzyżowej nie była tylko jakąś ciekawostką, ale że pomogła głęboko przeżyć poszczególne stacje, odkryć w nich treści, które może wcześniej były niezauważane.

Bardzo dziękujemy ks. Markowi Mroczkowi za zaproszenie i życzliwe przyjęcie nas w parafii; wszystkim parafianom z Tylmanowej, br. Rafałowi Janczurze CSsR za pomoc i wsparcie, naszym seminaryjnym przełożonym, twórcom Śladu losu – o. Andrzejowi i o. Wojciechowi, a nade wszystko Panu Bogu, za talenty, którymi nas obdarzył, byśmy mogli opowiadać o Jego nieskończonej i odkupieńczej miłości.

Michał Bujak CSsR

Fot. https://tarnow.gosc.pl/gal/pokaz/5386705.Slad-losu-w-Tylmanowej#gt

Dotknąć tajemnicy cierpienia Boga

Te właśnie słowa J.E. ks. bpa Leszka Leszkiewicza stanowiły punkt kulminacyjny nauki wygłoszonej 9 marca br. w ramach dnia skupienia w WSD Redemptorystów w Tuchowie. Niedługo po rozpoczęciu Wielkiego Postu, tuchowscy klerycy zostali wprowadzeni w samą istotę świętego czasu przygotowania do świąt Wielkanocnych i pouczeni o najważniejszych aspektach życia kapłańskiego.

Idea purytanizmu – pokusa „bycia sprawiedliwym pośród morza zepsucia”, to jedna z błędnych dróg przeżywania okresu pokuty, jakim jest Wieli Post. Ksiądz biskup zwrócił uwagę uczestników, by zamiast ufać własnej sprawiedliwości, zwrócili swoje serca i umysły ku Męce Chrystusa i jednocześnie zauważyli, że to grzech, który rodzi się w człowieku jest powodem dla którego Jezus cierpiał.

Zło wyrządzone przez nas nie pozostaje bez skutków – nie tylko sprawia w naszej duszy spustoszenie i niszczy relacje we wspólnocie, ale przede wszystkim jest czynnikiem niszczącym naszą więź z Trójcą Świętą. Dlatego ważne jest, by prosić o łaskę szczerego żalu i skruchy za popełnione winy. Kaznodzieja wskazał, że tym, co sprawia radość Bogu jest człowiek, który w Sakramencie pokuty i pojednania powierza Bożemu Miłosierdziu swoje grzechy i dostępuje ich odpuszczenia.

Przyszłość Kościoła zależy od świętości kapłanów

Prowadzący nawiązując do wypowiedzi kard. Josepha Ratzingera z 24.12.1969 r., udzielonej w wywiadzie dla radia „Hessian Rundfunk”, poruszył kwestie związane z przyszłością Kościoła i naszego miejsca w świecie. Ksiądz przyszłości, to ksiądz święty, będący w imieniu Boga blisko ludzi i ich problemów.

Kapłan dzisiejszych czasów ma być zapatrzony w Jezusa, ma wskazywać drogę ku Niemu. Stoi przed nim jednak wiele zagrożeń takich jak: indywidualizm, utrata duchowej perspektywy w patrzeniu na Kościół oraz zepchnięcie Boga jedynie do „elementu dekoracyjnego” swojego życia. Sposoby na uniknięcie tych niebezpieczeństw mogą się wydawać prozaiczne, bo mają być obecne w naszym życiu codziennie, a są nimi: rozmyślanie, rachunek sumienia i kontakt z żywym Słowem Bożym.

Powołanie kapłańskie czy zakonne rozkwitnie tylko wtedy, kiedy będzie mu towarzyszyła świętość. Troska o świadomy udział w sakramentach, korzystanie z kierownictwa duchowego, regularna lektura duchowa, zajmowanie się sprawami naprawdę ważnymi i nieoderwanymi od rzeczywistości, to tylko niektóre z porad dotyczących codziennego zmagania o świętość, których udzielił tuchowskim klerykom ks. bp. Leszek Leszkiewicz.

Chociaż przyszły papież w wyżej wymienionym wywiadzie stwierdza, że Kościół przyszłości, to „Kościół nieliczny”, to ks. bp. Leszek stwierdził, że wcale tak nie musi się stać. Będzie to zależeć w głównej mierze od świętości życia duchownych.

 

Hubert Starzycki CSsR

Nigdy nie wstydź się swojej Mamy

2 marca br. wspólnota seminaryjna wraz ze wspólnotą junioratu przeżywała swój  kolejny dzień skupienia, który tym razem poprowadził dla nas ks. Paweł Synoś. Tematem refleksji było powołanie, natomiast osobą towarzyszącą poszczególnym rozważaniom – Maryja.

Prowadzący rozpoczął dzień skupienia od refleksji papieża Franciszka, który w książce O Maryi, normalnej Dziewczynie, podkreśla „zwyczajność” Matki Bożej. Zaznaczył, że jest Ona wzorem dla każdego człowieka, który często męczy się prozaicznością, powszedniością życia. A przecież monotonia, rutyna czynności, wierność obowiązkom budują i rozwijają z każdym dniem nasz charakter i osobowość. I tak, po jakimś czasie, druga osoba obserwując nas może powiedzieć: „Jesteś jakiś inny, zmieniłeś się”.

Powołanie zakonne łączy ze sobą zarazem zwyczajność, jak i niezwyczajność. Cała praca, modlitwa, zmaganie się ze sobą ma znaczenie, choć efekty tego wysiłku nie są natychmiast dostrzegalne. Dopiero po latach wiernego trwania przy Bogu możemy zauważyć, że ktoś jest rozmodlony, że żyje Ewangelią, że jest w tym autentyczny. Analogicznie – w kimś, kto nie wprowadza Boga do swojego życia, nie zobaczy się osoby wierzącej, rozmodlonej, a wszelkie nauczanie religijne będzie jedynie hipokryzją.

Kolejnym aspektem, na który nasz Gość zwrócił szczególną uwagę, była wdzięczność za dar powołania. Maryja wyśpiewując Magnificat przepełniona była radością. I praktycznie każdy powołany może wyrazić podobne uczucie na drodze swojego powołania. Bóg oczekuje przyjęcia swojego wezwania, zarazem domagając się konkretnej ofiary z siebie. Dla młodego człowieka będzie to najpierw zostawienie rodziny, ukochanych, być może pracy czy studiów. W późniejszym etapie, ofiara ta, może powodować lęki, obawy, ponieważ w pójściu za Chrystusem człowiek nie otrzymuje „ubezpieczenia na życie”, lecz wezwany jest do radykalnego pójścia za Mistrzem.

Papież Franciszek na dniach młodzieży w Panamie wspomniał o Maryi, że trudności, które pojawiły się na horyzoncie Jej życia, nie były powodem, by nie powiedzieć „tak” Bogu. Powołanie jest dla Kościoła, nie jest tylko i wyłącznie dla powołanego – jest darem i misją.

Dzień skupienia zakończył się wspólnymi Nieszporami, które wprowadziły nas w świąteczny, niedzielny nastrój.

Łukasz Vetter CSsR

Błogosławieństwo figury św. Alfonsa Liguoriego

Boże, źródło wszelkiej łaski i świętości, wejrzyj z dobrocią na nas, którzy przygotowaliśmy tę figurę św. Alfonsa. Pozwól nam doznawać wstawiennictwa tego, który stawszy się przyjacielem i współdziedzicem Chrystusa, jaśnieje jako świadek życia zgodnego z Ewangelią i nam oręduje u Ciebie (Obrzędy Błogosławieństw).

Podczas dzisiejszej Mszy św. (28 lutego) w kaplicy seminaryjnej została pobłogosławiona figura św. Alfonsa Marii Liguoriego, założyciela redemptorystów, biskupa i doktora Kościoła. Liturgii przewodniczył o. Janusz Sok CSsR, Prowincjał Warszawskiej Prowincji Redemptorystów, który również dokonał obrzędu błogosławieństwa.

Z inicjatywy wspólnoty seminaryjnej duchowny Ojciec każdego redemptorysty pojawił się w sercu seminarium, którym jest kaplica. Jej wykonaniem trudnił się krakowski artysta – Pan Tomasz Pałka, który wykonał również m. in. kopię figurki Matki Bożej Bardzkiej. Mierząca 80 cm (85 razem z podstawą) figura została wykonana z żywicy poliuretanowej. Założyciel redemptorystów przedstawiony został jako biskup: z mitrą na głowie i pastorałem w lewej ręce. Święty Alfons znany jest również ze swojego apostolstwa pióra. Napisał ponad 111 dzieł, do których zaliczamy m. in.: Droga do świętości, Umiłowanie Jezusa Chrystusa w życiu codziennym, Nawiedzenia Najświętszego Sakramentu. Przedstawiony w figurze, w prawej ręce trzyma książkę zatytułowaną: Teologia moralna – kompletny podręcznik teologii moralnej, stanowiący najpełniejszy wykład tej nauki z punktu widzenia Kościoła katolickiego.

Św. Alfons urodził się w Neapolu (Włochy). W 16 roku życia został doktorem obojga praw, a następnie słynnym adwokatem. W wieku 30 lat przyjął święcenia kapłańskie. W 1732 roku zatroskany zbawieniem ludzi, zwłaszcza ubogich i opuszczonych, założył Zgromadzenie Najświętszego Odkupiciela – redemptorystów. Prowadził intensywną pracę misyjną oraz apostolstwo pióra. Stał się mistrzem w zakresie teologii moralnej i życia duchowego. W 1762 roku został mianowany biskupem diecezji św. Agaty w środkowych Włoszech. Po latach naznaczonych krzyżem choroby zmarł 1 sierpnia 1787 roku otoczony swoimi współbraćmi w domu zakonnym redemptorystów w Pagani (Włochy).

Beatyfikowany przez Piusa VII w roku 1816, został ogłoszony świętym przez Grzegorza XVI w 1839 roku. Tytuł Doktora Kościoła nadała mu Stolica Apostolska w roku 1871, a Pius XII w 1950 roku ogłosił św. Alfonsa patronem spowiedników i moralistów.

Święty Alfonsie, módl się za nami!

Dominik Strychacz CSsR

Droga wewnętrzna. WIARA

Już w piątek – 15 marca, w tuchowskiej bazylice odbędzie się kolejne czuwanie młodzieżowe z serii „Droga wewnętrzna”. Tym razem patronować nam będzie św. Klemens Maria Hofbauer, redemptorysta, dzięki któremu nasze Zgromadzenie zawitało do Polski. Kolejną cnotą, którą się zajmiemy będzie wiara.

Rozpoczniemy jak zwykle Mszą Świętą o godzinie 18:30, po niej nastąpi liturgia słowa z konferencją o. Pawła Zyskowskiego CSsR oraz spotkanie przy wspólnym stole. Na koniec będzie także możliwość wypowiedzenia przed Jezusem obecnym w Najświętszym Sakramencie wszystkiego, co zrodzi się w nas podczas tego wieczoru.

Widzimy się zatem w piątek – 15 marca! Czekamy na Was!

W skrócie:

Co? Czuwanie dla młodzieży z redemptorystami

Gdzie? bazylika MB Tuchowskiej w Tuchowie

Kiedy? 15 marca

O której? o 18:30

Młodzieżowe Czuwania z Redemptorystami na Facebooku