Trzeba zadawać trudne pytania

Poszukiwanie prawdy o świecie i rzeczywistości, w jakiej żyjemy, zawsze wymaga wiele wysiłku i trudu. Dotyczy to również pytań o sprawy i kondycję Kościoła oraz osób, które są za niego odpowiedzialne.  Jak ważne są to kwestie i jak wiele jest do powiedzenia w tych tematach, mogli się przekonać uczestnicy XXXV Ogólnopolskiego Forum Młodych, które odbyło się w dniach 27-29 listopada 2019 we Wrocławiu. W spotkaniu organizowanym przez Papieski Wydział Teologiczny oraz Metropolitalne Wyższe Seminarium Duchowne we Wrocławiu wzięli udział także współbracia z naszej wspólnoty, Patryk Reczek i Piotr Mazur.

Wydarzenie trwające niemal trzy dni zgromadziło sporą liczbę osób, pośród których byli licealiści, studenci, osoby dorosłe oraz klerycy z różnych seminariów. Spotkania poświęcone zaproponowanym przez organizatorów tematom, poprzedzone były celebracjami Mszy Świętej w katedrze, którym przewodniczyli wrocławscy biskupi. Przez cały czas trwania Forum odbywała się adoracja Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie w kościele pw. św. Idziego, zatem każdy, kto chciał pomodlić się w ciszy, miał ku temu sposobność. Każdy dzień miał również akcent muzyczny – były to koncerty lub modlitwa śpiewami Taizé w kolegiacie pw. św. Krzyża.

Tym, co najbardziej elektryzowało atmosferę spotkania, były panele dyskusje. W pierwszym z nich próbowano odpowiedzieć na pytanie „Jakim papieżem jest Franciszek?”. Rozmówcy, wśród których byli Tomasz Terlikowski, Tomasz Rowiński, Joanna Bątkiewicz-Brożek, o. dr hab. Kazimierz Papciak SSCC oraz ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, używając merytorycznej argumentacji lub kierując się bardziej emocjami, starali się ukazać swoje stanowisko. Było to nie lada wyzwanie, tym bardziej, że w trakcie rozmowy można było wyczuć rosnące napięcie. Tego samego dnia odbyło się bardzo interesujące spotkanie z Agatą Puścikowską, autorką publikacji „Wojenne siostry”, omawiającej dzieje sióstr zakonnych niosących pomoc innym w trakcie II Wojny Światowej.

Drugi panel dyskusyjny dotyczył tematu „Kościół na krawędzi”. Tę kwestię rozwinęli abp Wojciech Polak, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, o. Paweł Kozacki OP, s. Małgorzata Chmielewska, Marcin Przeciszewski oraz ks. dr hab. Grzegorz Sokołowski. Zaproszeni goście próbowali naświetlić perspektywę Kościoła dzisiaj ze swojej perspektywy. Dyskusja nie była tak ożywiona, jak poprzedniego dnia, więcej było tu spokojnej argumentacji i wyważonych stanowisk. Doskonałą pracę wykonała tu moderatorka spotkania – Agnieszka Bugała – redaktor naczelna wrocławskiej edycji tygodnika „Niedziela”.

Samo spotkanie było bardzo rozwijające i ukazujące różnorodność poglądów na Kościół i to wszystko, co się z nim wiąże. Należy mieć nadzieję, że trudne pytania, które zadajemy, w końcu znajdą odpowiedź.

Nagrania paneli dyskusyjnych: część 1, część 2

Piotr Mazur CSsR

I NIEDZIELA ADWENTU

Ewangelia według św. Mateusza 24,37-44

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona.
Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy nadejdzie złodziej, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie».

Dzisiejszą niedzielą rozpoczynamy nowy rok liturgiczny i Adwent, czterotygodniowy czas radosnego oczekiwania na przyjście naszego Pana.

Czytając Ewangelię przeznaczoną na ten dzień od razu możemy się zdziwić ostatnim zdaniem. Nie domyślamy się kiedy ma przyjść Jezus Chrystus? Przecież wiemy, 25 grudnia będziemy świętować Boże Narodzenie, rozpoczynając już w wieczór wigilijny. Adwent jednak nie jest tylko czasem oczekiwania na świętowanie tego, że Jezus przyszedł na ten świat jako człowiek, nasz Zbawiciel. Ten czas ma też wymiar uświadomienia sobie, że czekamy także na Jego powtórne przyjście w chwale.

Ten fragment ukazuje nam właśnie ten drugi wymiar Adwentu. Jezus porównuje w nim dzień swojego przyjścia z dniem potopu za czasów Noego. Wtedy Bóg zesłał na ziemię, na której zapanował wielki grzech, potop. Ostał się tylko Noe – jedyny wówczas sprawiedliwy człowiek na ziemi. Gdy wody opadły powstała nowa ziemia, symbol odnowy, „nowego stworzenia”. Kiedy Jezus przyjdzie powtórnie na świat, przyjdzie na Sąd Ostateczny i do życia wiecznego zostaną wzięci, jak za czasów Noego do arki, sprawiedliwi.

W jak sposób przygotować się na dzień Jego przyjścia? Czy mamy tę pewność, że będziemy zaliczeni do grona tych, których Jezus zabierze ze sobą do życia wiecznego? On sam daje nam odpowiedź – czuwajcie!
Czuwajmy jak roztropne panny czekające na oblubieńca. Bądźmy wiernymi sługami, których Jezus zastanie w dzień swojego przyjścia przy wypełnianiu swojego powołania. A wtedy możemy być spokojni i z podniesionymi głowami oczekiwać na przyjście naszego Pana i Zbawiciela.

Karol Łukaszczyk CSsR

ODNOWIĆ POWOŁANIE I WYBÓR

23 listopada nasza wspólnota seminaryjna przeżywała dzień skupienia, któremu przewodniczył o. Witold Baran, proboszcz parafii prowadzonej przez redemptorystów we Wrocławiu.

Temat dnia zachęcał nas do powrotu do swojego „Jeziora Galilejskiego” – momentu, w którym usłyszeliśmy głos powołującego Jezusa.

Witold w swoich konferencjach podkreślał, że bycie kapłanem to upodobnienie się całkowicie do Chrystusa. To oddawanie życia, składanie go w ofierze każdego dnia. Nie można iść za Jezusem omijając krzyż!

Nasze skupienie było również momentem, by każdy z nas odpowiedział sobie na pytanie: jakich kapłanów potrzebuje Chrystus i współcześni ludzie?

Niech Bóg będzie uwielbiony za ten dzień. Z naszej strony prosimy czytelników o modlitwę, byśmy byli klerykami, a w przyszłości  kapłanami na wzór Jezusa, by ludzie, do których jesteśmy posłani ujrzeli w nas Chrystusa.

Aleksander Ćwik CSsR

Br. Robert Borzyszkowski CSsR ponownie mistrzem Polski kleryków w tenisie stołowym

Nasz współbrat, br. Robert Borzyszkowski CSsR, obronił mistrzowski tytuł w czasie XXII Mistrzostwach Polski Wyższych Seminariów Duchownych i Zakonnych w tenisie stołowym ktore odbyły się w dniach 13-14 listopada 2019 r. w Częstochowie. Serdecznie gratulujemy!

Przez dwa dni w naszym budynku mieszkało, modliło się i rywalizowało blisko 60 alumnów z całej Polski. Zwieńczeniem rozgrywek był koncert zespołu TGD, który zgromadził wielu wiernych spragnionych radosnego uwielbienia Jezusa.

Zawody jak co roku, odbywały się w dwóch kategoriach. Pierwszego dnia(13 listopada) miały miejsce rozgrywki drużynowe. Podobnie jak przed rokiem zwycięska okazała się drużyna WSD Kielce, która w finale pokonała alumnów z Kalisza. Ku uciesze stałych mieszkańców naszego budynku, reprezentacja gospodarzy zajęła trzecie miejsce.

W turnieju indywidualnym(14 listopada), podobnie jak w zawodach drużynowych, mieliśmy podobny przebieg jak rok temu. Tytuł Mistrza Polski WSD w tenisie stołowym ponownie przypadł klerykowi Robertowi Borzyszkowskiemu (WSD Redemptorystów), który ponownie w finale pokonał Grzegorza Chlewickiego, który reprezentował WSD Kielce. Brąz przypadł reprezentantowi WSD Salwatorianów. Kleryk Damian Kokocha w meczu o trzecie miejsce pokonał kl. Łukasza Cyrnka (WSD Rzeszów). Najlepszy z reprezentacji gospodarzy okazał się diakon Zbyszek Wojtysek, który uplasował się na 7 pozycji.

WIĘCEJ: Br. Robert Borzyszkowski CSsR mistrzem Polski w turnieju tenisa stołowego kleryków

Czwartkowego wieczoru miała miejsce Najświętsza Eucharystia kończąca zawody. Przewodniczył jej ksiądz wicerektor Adam Fogelman, który podkreślał w homilii ważność zmagań sportowych w kontekście rozwoju duchowego i ludzkiego każdego z alumnów. Finałowym akcentem całych mistrzostw był koncert zespołu TGD, który przyciągnął do naszego kościoła tłumy. Z pewnością każdy uczestnik tego wydarzenia przybliżył się do nieba, jak podkreślali sami artyści. (…)

dk. Mateusz Golis; red.; za: seminarium.czest.pl

XXXIII NIEDZIELA ZWYKŁA

Na większą cześć i chwałę Pana Boga Wszechmogącego w Trójcy Świętej Jedynego, a nam na pożytek nasz zbawienny, na XXXIII Niedzielę Zwykłą czyta nam Kościół Święty Matka nasza Ewangelię zapisaną u świętego Łukasza:

<<A kiedy niektórzy mówili o świątyni, że tak pięknymi kamieniami i darami wotywnymi jest ozdobiona, powiedział: „Co do tego, na co z podziwem patrzycie, to przyjdą takie dni, kiedy kamień na kamieniu tu nie zostanie, który by nie uległ ruinie”.
Zapytali Go potem, mówiąc: „Nauczycielu, a kiedy to będzie i co będzie znakiem, że to już się stanie?” On odpowiedział: „Uważajcie, byście nie dali się zwieść. Bo wielu przyjdzie pod moim imieniem i mówić będzie: To JA JESTEM, oraz: Ta chwila już blisko! Nie idźcie za nimi. Gdy usłyszycie o wojnach i przewrotach, nie przeraźcie się, bo trzeba, aby to najpierw przyszło, ale nie tak szybko koniec”.
Wtedy też mówił im: „Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będą wielkie trzęsienia ziemi, a w różnych miejscach głód i zaraza, straszne zjawiska wystąpią i wielkie znaki na niebie.
A najpierw, przed tym wszystkim, użyją przeciw wam swojej siły i prześladować będą. Wydawać was będą zgromadzeniom i strażom, doprowadzać przed królów i namiestników z powodu mojego imienia. Stanie się to dla was okazją, aby dać świadectwo. Połóżcie to sobie dobrze w swoich sercach, żeby się zawczasu nie przygotowywać do obrony. Ja bowiem dam wam takie słowo i mądrość, jakim wszyscy wasi przeciwnicy nie będą zdolni się przeciwstawić ani im zaprzeczyć. Wydawani będziecie nawet przez swoich rodziców, i braci, i krewnych, i przyjaciół i do śmierci doprowadzą niektórych z was. Będziecie znienawidzeni przez wszystkich z powodu mojego imienia. Lecz nawet włos wam z głowy nie spadnie. Przez swoje wytrwanie zapewnijcie sobie życie.>> (Łk 21, 5-19)

Czytając fragment Ewangelii przeznaczony na XXXIII Niedzielę Zwykłą, z pozoru nasza przyszłość nie rysuje się zbyt kolorowo. Wolimy słuchać o czymś przyjemnym co nas czeka. Na przykład planujemy sobie wakacje, układamy scenariusz naszego życia, tak by wszystko w nim wyszło pomyślnie. Jednym słowem pragniemy szczęścia.
Czy słowa Jezusa z powyższego fragmentu Ewangelii opisują los chrześcijanina jedynie w czarnych barwach? Na pierwszy rzut oka można by tak właśnie pomyśleć. Opis tych wszystkich prześladowań i strasznych wydarzeń zdecydowanie wybija się na tle całej tej perykopy. Zwróćmy jednak uwagę na ostatnie zdanie.
„Przez swoje wytrwanie zapewnijcie sobie życie”. – Oto nadzieja dla nas! Oto słowa, którymi Chrystus zapewnia nas, że jeśli wytrwamy przy Nim wiernie, zapewnimy sobie życie wieczne! Ostatnie słowo nie należy do prześladowców, ani nawet do śmierci. To Bóg jest Panem życia i śmierci.
By to zrozumieć popatrzmy na sportowców. By osiągnąć dobre wyniki i zwycięstwo w swoich dyscyplinach, najpierw muszą ponieść niemało trudów. Ćwiczącym na siłowni towarzyszy ból, lecz decydują się go ponieść ze względu na efekt, który zamierzają osiągnąć. Wierny uczeń Chrystusa w życiu ziemskim narażony jest na ból i prześladowanie. Odwagi i motywacji do wytrwania w wierze dodaje mu myśl o tym, że według Jego obietnicy, na końcu czeka go wieczna radość z przebywania z Bogiem w niebie.

Jezus przestrzega nas: Nie dajcie się zwieść! Będzie wielu fałszywych proroków. Trwajcie w tej nauce, którą wam przekazałem. Nie pokładajcie ufności w rzeczach tego świata, choćby były najpiękniejsze – jak świątynia Jerozolimska, z której dziś została jedynie Ściana Płaczu. Ona jest niemym świadectwem tego, że nawet wielkie potęgi ziemskie, to, co w oczach ludzi uchodzi za potęgę, nie jest trwałe i w każdej chwili może obrócić się w proch. Jako uczniowie Chrystusa zaufajmy jedynie Bogu, który wiernie dotrzymuje swoich obietnic. A na końcu wspólnie będziemy przebywać w Jego domu, gdzie nie ma łez i cierpienia, lecz jedynie szczęście na wieki.

Patryk Reczek CSsR

Jesteśmy redemptorystami!

 

W dniu 17 listopada przeżywamy Światowy Dzień Wspierania Redemptorystowskiego Powołania Misyjnego.

Nasi współbracia dzielą się świadectwem, czym dla nich jest powołanie redemptorystowskie i jak realizują je w swoim życiu zakonnym.

W tym dniu prosimy szczególnie o modlitwę, aby nie brakło tych, którzy odważnie będą głosili Obfite Odkupienie całemu światu.

Modlitwa do św. Alfonsa o powołania

Święty Alfonsie, nasz Ojcze i Założycielu,
wspieraj swoimi modlitwami całe nasze Zgromadzenie Redemptorystów.
Pamiętaj o wszystkich ojcach
i braciach; niech ofiarnie, gorliwie i wytrwale wypełniają wolę Bożą i stają się coraz bardziej gorliwymi głosicielami Ewangelii.

Wypraszaj również nowe powołania kapłańskie
i zakonne, aby także w naszych czasach wielu młodych ludzi usłyszało wezwanie Pana i poszło za Nim, wzmacniając jako kapłani i bracia zakonni szeregi tych, którzy głosić będą obfite Odkupienie ludziom ubogim
i opuszczonym.

Święty Alfonsie, wstawiaj się za nami, aby w winnicy Najświętszego Odkupiciela nie zabrakło dobrych
i licznych pracowników, którzy będą przedłużać
na ziemi misję Chrystusa, budować Jego Kościół
i staną się światłością dla świata. Amen.

Na Drodze do Wolności ze św. Markiem

15 listopada br., w tuchowskiej bazylice odbyło się kolejne czuwanie młodzieżowe z serii „Droga wewnętrzna”. Tym razem patronował nam św. Marek Ewangelista.

Razem z nim wyruszyliśmy w Drogę do Wolności, która była tematem przewodnim listopadowego spotkania. Konferencję do zgromadzonych wygłosił o. Paweł Zyskowski CSsR – duszpasterz tuchowskiego sanktuarium.

Nasze spotkanie rozpoczęliśmy od wspólnej Eucharystii, podczas której celebrans, nawiązując do czytań, przypomniał, że każde dzieło, jakie możemy podziwiać świadczy o jego stwórcy. Mądry człowiek nie zatrzymuje się na samym dziele, chociażby było najpiękniejsze, ale robi krok dalej i zastanawia się, kto mógł je stworzyć.

Następnie miała miejsce liturgia słowa, podczas której diakon odczytał fragment Ewangelii wg św. Marka. Był to fragment opowiadający o kobiecie cierpiącej na krwotok. Ojciec Paweł zwrócił uwagę, iż my często w naszym życiu przeżywamy różne choroby. Męczymy się, nierzadko latami, z naszymi nałogami czy słabościami. Musimy zachować się jak bohaterka Ewangelii. Dotknąć się szaty Jezusa i zaufać, że On ma moc, by nas uzdrowić.

Nie mogło zabraknąć również wspólnego spotkania na jadalni pielgrzyma, gdzie jak zazwyczaj można było zamienić kilka słów w gronie swoich przyjaciół i znajomych.

Nasze czuwanie zakończyliśmy adoracją w duchu Taizé, podczas której każdy mógł wpatrywać się w Jezusa i zawierzyć mu samego siebie i swoje życie.

Kolejne czuwanie odbędzie się 20 grudnia br., a tematem będzie Brama do Życia.
Już teraz serdecznie zapraszamy!

Aleksander Ćwik CSsR

Zaproszenie na spektakl ,,Chusta Nadziei”

„Dlaczego…”

To pytanie może zawierać w sobie całą historię ludzkiego dramatu, niepowodzeń, wątpliwości i strachu.

„Bóg tak chciał…”

Odpowiedź, która, choć powinna podnieść, często wgniata człowieka w ziemię, sugerując, że Bóg pragnie naszego nieszczęścia.

„Ufam Bogu, choć Go nie rozumiem…”

To zdanie, które jest pełne nadziei, pełne wiary i miłości do Tego, który z najsłabszego z ludzi może uczynić mocarza. Który z ostatniego wśród braci może wynieść na króla. Który bezdzietną może obdarzyć potomstwem.

ppp

Św. Gerard Majella, redemptorysta i brat zakonny, to człowiek po uszy i do szaleństwa zakochany w Bogu, szukający Jego woli i śpieszący na pomoc ludziom. To człowiek, który potrafił dostrzec misterny plan Boga, także w sytuacjach bezsensownych i przeżyć, i to dobrze przeżyć, sytuacje, które mogłyby się zdawać tragicznymi. Zapraszam na spektakl „Chusta Nadziei”, który zostanie wystawiony w Auli św. Klemensa w klasztorze redemptorystów w Tuchowie 10 grudnia o godzinie 19.15, w ostatnich dniach Roku św. Gerarda. Zapraszam na przedstawienie o nadziei, poznaniu i pokochaniu woli Bożej i o pomocy, która przychodzi, gdy jej najbardziej potrzeba.

Dariusz Dudek CSsR

Poświęcenie kaplicy w Bukowinie Tatrzańskiej

9 listopada, w 287. rocznicę założenia Zgromadzenia Redemptorystów, w Bukowinie Tatrzańskiej odbyło się poświęcenie kaplicy w domu rekolekcyjno-wypoczynkowy „Scala”. Na uroczystość przybyli niektórzy z dobrodziejów, dzięki którym dom mógł powstać. Nie zabrakło także współbraci redemptorystów oraz lokalnych przedstawicieli Kościoła, którzy wzięli udział w tej historycznej chwili.

O godzinie 12:00 uroczyście został odczytany dekret abpa Marka Jędraszewskiego ustanawiający kaplicę w domu „Scala”. Uczynił to o. Mieczysław Babraj CSsR, dyrektor tego ośrodka. O. Janusz Sok, prowincjał Prowincji Warszawskiej Redemptorystów, który przewodniczył Eucharystii, dokonał w jej trakcie poświęcenia kaplicy. Po Mszy wszyscy zgromadzeni wzięli udział w wspólnym obiedzie. Następnie można było zwiedzić cały dom „Scala”.

Dom rekolekcyjno-wypoczynkowy „Scala” jest miejscem wypoczynku i relaksu połączonego z odnową ducha. W najbliższym czasie rozpoczną się tu pierwsze turnusy rekolekcyjne. Nazwa domu łączy się ściśle z historią Zgromadzenia, gdyż to we Włoszech, właśnie w miejscowości Scala, w 1732 r. powstało Zgromadzenie Najświętszego Odkupiciela.  Zapraszamy wszystkich do malowniczej Bukowiny Tatrzańskiej i naszego domu, z którego można wrócić nie tylko zrelaksowanym, ale też odnowionym duchowo.

Marcin Wojdan CSsR

Strona internetowa ośrodka Scala w Bukowinie Tatrzańskiej

 

XXXII NIEDZIELA ZWYKŁA

Ewangelia według św. Łukasza 20,27-38

27Wówczas podeszło do Niego kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go 28w ten sposób: «Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: „Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat pojmie ją za żonę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu”. 29Otóż było siedmiu braci. Pierwszy pojął żonę i zmarł bezdzietnie. 30Pojął ją drugi, 31a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. 32W końcu umarła ta kobieta. 33Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę».
34Jezus im odpowiedział: «Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. 35Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. 36Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania.
37
A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzewie, gdy Pana nazywa „Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”. 38Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją».

 

Kiedy ktoś mówi nam o czymś, w co nie wierzymy, albo nie chcemy się z jakichś powodów z tym zgodzić, często próbujemy go „zagiąć”, pokazując mu, że to co mówi pozbawione jest sensu. Saduceusze, jedna z grup Żydów w czasach Jezusa, nie wierzyli w zmartwychwstanie. Próbowali więc „podchwycić Go na słowie”.

Dają Mu oni przykład pochodzący z prawa żydowskiego – tzw. prawa lewiratu. Polegało ono na tym, że gdy mężczyzna umierał nie mając dzieci, jego brat miał obowiązek wziąć za żonę wdowę po nim i spłodzić potomstwo. Żydzi wierzyli, że prawo to dał im sam Mojżesz, ten pod którego przywództwem Bóg wyprowadził ich lud z ziemi egipskiej, z domu niewoli. Wszystkie prawa, które spisane były w Pięcioksięgu (pierwszych księgach Starego Testamentu, wg tradycji żydowskiej spisanych przez Mojżesza), wiernie zachowywali.

Jezus, odpowiadając saduceuszom, ukazuje, że w przyszłym świecie prawa starotestamentalne nie będą obowiązywać, gdyż prawo ma „chronić przed śmiercią”, a w życiu wiecznym śmierć nie ma już władzy. Na dodatek przywołuje inne słowa z Pięcioksięgu, gdzie Bóg jest ukazany jako „Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba”. Bóg ich przodków jest Bogiem żywych. Jest On nie tylko Bogiem każdego z nich, ale też każdego z nas.

To przez samego Jezusa dokona się zmartwychwstanie. On, zmartwychwstając jako pierwszy, przywróci także nasze ciała do życia.

W życiu bez końca uczestniczyć będą ci, którzy „zostaną uznani za godnych”. Choć nasza śmierć i późniejsze zmartwychwstanie wydają nam się perspektywą dość odległą i bardzo rzadko o tym myślimy, to żyć tą nadzieją mamy już teraz. Żyć w taki sposób, żebyśmy zostali uznani za godnych życia na wieki, godnych ZMARTWYCHWSTANIA DO ŻYCIA.

Karol Łukaszczyk CSsR