XXXIII NIEDZIELA ZWYKŁA

Na większą cześć i chwałę Pana Boga Wszechmogącego w Trójcy Świętej Jedynego, a nam na pożytek nasz zbawienny, na XXXIII Niedzielę Zwykłą czyta nam Kościół Święty Matka nasza Ewangelię zapisaną u świętego Łukasza:

<<A kiedy niektórzy mówili o świątyni, że tak pięknymi kamieniami i darami wotywnymi jest ozdobiona, powiedział: „Co do tego, na co z podziwem patrzycie, to przyjdą takie dni, kiedy kamień na kamieniu tu nie zostanie, który by nie uległ ruinie”.
Zapytali Go potem, mówiąc: „Nauczycielu, a kiedy to będzie i co będzie znakiem, że to już się stanie?” On odpowiedział: „Uważajcie, byście nie dali się zwieść. Bo wielu przyjdzie pod moim imieniem i mówić będzie: To JA JESTEM, oraz: Ta chwila już blisko! Nie idźcie za nimi. Gdy usłyszycie o wojnach i przewrotach, nie przeraźcie się, bo trzeba, aby to najpierw przyszło, ale nie tak szybko koniec”.
Wtedy też mówił im: „Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będą wielkie trzęsienia ziemi, a w różnych miejscach głód i zaraza, straszne zjawiska wystąpią i wielkie znaki na niebie.
A najpierw, przed tym wszystkim, użyją przeciw wam swojej siły i prześladować będą. Wydawać was będą zgromadzeniom i strażom, doprowadzać przed królów i namiestników z powodu mojego imienia. Stanie się to dla was okazją, aby dać świadectwo. Połóżcie to sobie dobrze w swoich sercach, żeby się zawczasu nie przygotowywać do obrony. Ja bowiem dam wam takie słowo i mądrość, jakim wszyscy wasi przeciwnicy nie będą zdolni się przeciwstawić ani im zaprzeczyć. Wydawani będziecie nawet przez swoich rodziców, i braci, i krewnych, i przyjaciół i do śmierci doprowadzą niektórych z was. Będziecie znienawidzeni przez wszystkich z powodu mojego imienia. Lecz nawet włos wam z głowy nie spadnie. Przez swoje wytrwanie zapewnijcie sobie życie.>> (Łk 21, 5-19)

Czytając fragment Ewangelii przeznaczony na XXXIII Niedzielę Zwykłą, z pozoru nasza przyszłość nie rysuje się zbyt kolorowo. Wolimy słuchać o czymś przyjemnym co nas czeka. Na przykład planujemy sobie wakacje, układamy scenariusz naszego życia, tak by wszystko w nim wyszło pomyślnie. Jednym słowem pragniemy szczęścia.
Czy słowa Jezusa z powyższego fragmentu Ewangelii opisują los chrześcijanina jedynie w czarnych barwach? Na pierwszy rzut oka można by tak właśnie pomyśleć. Opis tych wszystkich prześladowań i strasznych wydarzeń zdecydowanie wybija się na tle całej tej perykopy. Zwróćmy jednak uwagę na ostatnie zdanie.
„Przez swoje wytrwanie zapewnijcie sobie życie”. – Oto nadzieja dla nas! Oto słowa, którymi Chrystus zapewnia nas, że jeśli wytrwamy przy Nim wiernie, zapewnimy sobie życie wieczne! Ostatnie słowo nie należy do prześladowców, ani nawet do śmierci. To Bóg jest Panem życia i śmierci.
By to zrozumieć popatrzmy na sportowców. By osiągnąć dobre wyniki i zwycięstwo w swoich dyscyplinach, najpierw muszą ponieść niemało trudów. Ćwiczącym na siłowni towarzyszy ból, lecz decydują się go ponieść ze względu na efekt, który zamierzają osiągnąć. Wierny uczeń Chrystusa w życiu ziemskim narażony jest na ból i prześladowanie. Odwagi i motywacji do wytrwania w wierze dodaje mu myśl o tym, że według Jego obietnicy, na końcu czeka go wieczna radość z przebywania z Bogiem w niebie.

Jezus przestrzega nas: Nie dajcie się zwieść! Będzie wielu fałszywych proroków. Trwajcie w tej nauce, którą wam przekazałem. Nie pokładajcie ufności w rzeczach tego świata, choćby były najpiękniejsze – jak świątynia Jerozolimska, z której dziś została jedynie Ściana Płaczu. Ona jest niemym świadectwem tego, że nawet wielkie potęgi ziemskie, to, co w oczach ludzi uchodzi za potęgę, nie jest trwałe i w każdej chwili może obrócić się w proch. Jako uczniowie Chrystusa zaufajmy jedynie Bogu, który wiernie dotrzymuje swoich obietnic. A na końcu wspólnie będziemy przebywać w Jego domu, gdzie nie ma łez i cierpienia, lecz jedynie szczęście na wieki.

Patryk Reczek CSsR

Jesteśmy redemptorystami!

 

W dniu 17 listopada przeżywamy Światowy Dzień Wspierania Redemptorystowskiego Powołania Misyjnego.

Nasi współbracia dzielą się świadectwem, czym dla nich jest powołanie redemptorystowskie i jak realizują je w swoim życiu zakonnym.

W tym dniu prosimy szczególnie o modlitwę, aby nie brakło tych, którzy odważnie będą głosili Obfite Odkupienie całemu światu.

Modlitwa do św. Alfonsa o powołania

Święty Alfonsie, nasz Ojcze i Założycielu,
wspieraj swoimi modlitwami całe nasze Zgromadzenie Redemptorystów.
Pamiętaj o wszystkich ojcach
i braciach; niech ofiarnie, gorliwie i wytrwale wypełniają wolę Bożą i stają się coraz bardziej gorliwymi głosicielami Ewangelii.

Wypraszaj również nowe powołania kapłańskie
i zakonne, aby także w naszych czasach wielu młodych ludzi usłyszało wezwanie Pana i poszło za Nim, wzmacniając jako kapłani i bracia zakonni szeregi tych, którzy głosić będą obfite Odkupienie ludziom ubogim
i opuszczonym.

Święty Alfonsie, wstawiaj się za nami, aby w winnicy Najświętszego Odkupiciela nie zabrakło dobrych
i licznych pracowników, którzy będą przedłużać
na ziemi misję Chrystusa, budować Jego Kościół
i staną się światłością dla świata. Amen.

Na Drodze do Wolności ze św. Markiem

15 listopada br., w tuchowskiej bazylice odbyło się kolejne czuwanie młodzieżowe z serii „Droga wewnętrzna”. Tym razem patronował nam św. Marek Ewangelista.

Razem z nim wyruszyliśmy w Drogę do Wolności, która była tematem przewodnim listopadowego spotkania. Konferencję do zgromadzonych wygłosił o. Paweł Zyskowski CSsR – duszpasterz tuchowskiego sanktuarium.

Nasze spotkanie rozpoczęliśmy od wspólnej Eucharystii, podczas której celebrans, nawiązując do czytań, przypomniał, że każde dzieło, jakie możemy podziwiać świadczy o jego stwórcy. Mądry człowiek nie zatrzymuje się na samym dziele, chociażby było najpiękniejsze, ale robi krok dalej i zastanawia się, kto mógł je stworzyć.

Następnie miała miejsce liturgia słowa, podczas której diakon odczytał fragment Ewangelii wg św. Marka. Był to fragment opowiadający o kobiecie cierpiącej na krwotok. Ojciec Paweł zwrócił uwagę, iż my często w naszym życiu przeżywamy różne choroby. Męczymy się, nierzadko latami, z naszymi nałogami czy słabościami. Musimy zachować się jak bohaterka Ewangelii. Dotknąć się szaty Jezusa i zaufać, że On ma moc, by nas uzdrowić.

Nie mogło zabraknąć również wspólnego spotkania na jadalni pielgrzyma, gdzie jak zazwyczaj można było zamienić kilka słów w gronie swoich przyjaciół i znajomych.

Nasze czuwanie zakończyliśmy adoracją w duchu Taizé, podczas której każdy mógł wpatrywać się w Jezusa i zawierzyć mu samego siebie i swoje życie.

Kolejne czuwanie odbędzie się 20 grudnia br., a tematem będzie Brama do Życia.
Już teraz serdecznie zapraszamy!

Aleksander Ćwik CSsR