IV Niedziela Adwentu

Na większą cześć i chwałę Pana Boga Wszechmogącego w Trójcy Świętej Jedynego, a nam na pożytek nasz zbawienny, na IV Niedzielę Adwentu czyta nam Kościół Święty Matka nasza Ewangelię zapisaną u świętego Mateusza:

Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto Anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, on bowiem zbawi swój lud od jego grzechów». A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: «Oto dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel», to znaczy Bóg z nami. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił Anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie. (Mt 1, 18-24)

Powyższa perykopa skoncentrowana jest na postaci św. Józefa, męża Maryi. Wiemy o nim bardzo niewiele. Na kartach Nowego Testamentu, pojawia się on jedynie w kontekście dzieciństwa Jezusa. Wydaje się z pozoru, że postać Józefa jest niewiele znacząca. Dlaczego więc dziś, coraz więcej wspólnot (zwłaszcza męskich) w Kościele Katolickim obiera go za swojego patrona? Może nam to rozjaśnić trochę fragment Ewangelii, przeznaczony na IV Niedzielę Adwentu.

Dzisiejsza Ewangelia może nas trochę szokować. Dlaczego Józef, skoro „był człowiekiem sprawiedliwym”, zamierzał oddalić potajemnie Maryję? W tamtych czasach, wśród Izraelitów, zawarcie małżeństwa dokonywało się dwuetapowo. Pierwszy etap był formalnym zawarciem małżeństwa. Drugi etap następował po roku i wiązał się ze wspólnym zamieszkaniem małżonków. Skoro więc Józef dowiedział się o tym, że Maryja stała się brzemienna przed wspólnym zamieszkaniem, mógł podejrzewać, że Maryja nie dochowała mu wierności, i spodziewa się dziecka z innym mężczyzną. Wobec tego mógł albo oficjalnie dokonać prawnego aktu rozwodu, albo uczynić to prywatnie (by uniknąć zniesławienia Maryi w oczach ludzi). Wybrał tę drugą możliwość i w tym okazała się Jego sprawiedliwość. Nie wiedział bowiem jeszcze wtedy, że Dziecię poczęte w łonie Maryi jest z Ducha Świętego. Józef nie polega jedynie na osądzie własnego rozumu, ale jest otwarty na to, że Bóg jest wszechmogący i przekracza możliwości poznania naszego umysłu. Dlatego to, po objawieniu się mu we śnie Bożego anioła, rezygnuje ze swojego planu oddalenia Maryi i zamieszkał razem z Nią.

Sprawiedliwość Józefa nie ogranicza się jednak tylko do tej jednej decyzji z jego życia. Św. Mateusz pisał Ewangelię już długo po śmierci św. Józefa. Nazywając go „sprawiedliwym” miał więc w perspektywie całe jego życie. Tytuł „sprawiedliwy” otrzymywali w Starym Testamencie ludzie, którzy w szczególny sposób okazali się wierni Bogu. Wspomnijmy choćby Abrahama – naszego ojca w wierze – który również nazwany został sprawiedliwym.

Patrząc na św. Józefa, uczmy się od niego, że czasem to, co na początku wydaje się nam niezrozumiałe i w naszych oczach uchodzi za złe, jest dziełem Bożym. Bądźmy gotowi na to, że Bóg nie od razu pokazuje nam jaka jest cała prawda o rzeczywistości której doświadczamy. I jeszcze jedno. Nasz rozum nie jest nieomylny. Jedynie wtedy, gdy patrzymy na świat biorąc pod uwagę Bożą perspektywę, możemy podejmować właściwe decyzje.

Patryk Reczek CSsR

Zatrzymajmy się razem!

Przechadzając się po mieście można zobaczyć w witrynach sklepowych świąteczne dekoracje. Tarnów mieni się światełkami, które wprowadzają w atmosferę Świąt. W domach robimy porządki, pewnie lepimy już pierogi, albo pieczemy ciasta i pierniki. Wszystko to przypomina, że za chwilę wydarzy się coś wielkiego –  Boże Narodzenie.

Również w Tuchowie przygotowania do Świąt idą pełną parą, ale nie przez sprzątanie czy wypieki, a przez przygotowanie serc. I właśnie w tym celu, do naszego sanktuarium w piątkowy wieczór przybyli młodzi ludzie, by spotkać się z Bogiem podczas czuwania z redemptorystami. Patronem tego grudniowego spotkania, pt. „Brama do życia”, był św. Jan Ewangelista.

Nasze spotkanie rozpoczęło się Mszą Świętą. Pogrążony w mroku kościół rozświetlały lampiony dzieci i dorosłych. Przybyło do nas także światełko betlejemskie – symbol pokoju.

Po Eucharystii nastąpiła Liturgia słowa. Mogliśmy usłyszeć konferencję wygłoszoną przez ks. Michała Dąbrówkę – duszpasterza z Tarnowa. Ks. Michał pouczał nas o tym, jak dobrze przeżyć młodość oraz jakie przeszkody spotykają młodych ludzi, którzy zamiast żyć na 100% mogą wpaść w marazm, oziębłość i duchową nudę.

Momentem kulminacyjnym naszego czuwania była adoracja Najświętszego Sakramentu. Odrywając się od zabieganej codzienności, w modlitewnym skupieniu mogliśmy wsłuchiwać się w głos Boga, mówić do Niego i uwielbiać Go.

Święta Bożego Narodzenia coraz bliżej… Cieszy mnie to, że pośród tylu obowiązków przedświątecznych, do naszej bazyliki przybyli młodzi, którzy postanowili zadbać o to, co najważniejsze – spotkanie z Bogiem.

Następne czuwanie zostało zapowiedziane na 17 stycznia! Już teraz gorąco na nie zapraszamy!

Jakub Gościński CSsR

 

OŻYWCZE SŁOWO BOŻE

Duch Święty wskazał redemptorystom do czego i jak prowadzić ludzi żyjących we wspólnocie Kościoła, czyli również Ciebie, drogi Czytelniku. Wskazania, jak stawać się znakiem obecności Boga w świecie – bo to jest zadaniem ochrzczonych – zawarte są w Konstytucjach naszego Zgromadzenia i to właśnie one stały się punktem wyjścia dla serii trzech numerów biuletynu Wyższego Seminarium Duchownego Redemptorystów w Tuchowie „Rodzina Odkupiciela”.

Pierwszy numer z tej serii (85) już się ukazał! Znajdziemy w nim pierwszą z trzech wskazówek: „Ożywiana bowiem słowem Bożym daje świadectwo Chrystusowi” (por. Konstytucja 12). Jest ona inspiracją dla tytułu biuletynu: „Ożywcze Słowo Boże”  jak i dla wszystkich zawartych w nim artykułów.

Sercem biuletynu jest dział ,,Duchowość”. Możemy w nim znaleźć informacje o roli słowa i słowa Bożego w naszym życiu. Artykuł ten zawiera również bardzo cenne wskazania o tym, jak na co dzień żyć słowem Bożym, aby mogło działać w nas i przez nas. Znajdziemy oczywiście informacje o tym, jaką rolę pełni Pismo Święte w życiu redemptorysty –  w rozeznaniu powołania, formacji seminaryjnej oraz posłudze kapłańskiej.

Bardzo ciekawy tekst znajdziemy w dziale ,,Rodzina Rodziny”, gdzie w artykule ,,Wspólna droga” Grzegorz i Elżbieta Bieńkowie wraz z dziećmi dzielą się tym, jak życie słowem Bożym odmienia ich codzienność.

Nie brakuje również inspiracji dla ludzi młodych! Możemy zapoznać się ze świadectwem Karoliny, związanej z Ruchem Światło Życie, która opowiada o roli Pisma Świętego w jej formacji oazowej. Ciekawą myślą dzieli się z nami Natalia ze wspólnoty młodzieżowej św. Józefa z Torunia. Na podstawie przygotowań do Europejskich Dni Młodzieży Redemptorystowskiej pokazuje, w jaki sposób człowiek młody może się odnaleźć w Kościele i przejść drogę od bycia biorcą do stania się dawcą.

Na zakończenie roku św. Gerarda, nie mogło zabraknąć artykułu o tym wielkim świętym redemptoryście. Tradycyjnie również, część numeru poświęcona jest temu, co dzieje się w Centrum Duszpasterstwa Powołań, któremu przewodzi nowy duszpasterz – o. Szczepan Hebda CSsR.

Serdecznie zapraszamy do sięgnięcia po nowy numer „Rodziny Odkupiciela”! Można go znaleźć w parafiach redemptorystowskich, jak i również nabyć drogą pocztową, po podjęciu rocznej prenumeraty (3 numery za dowolną ofiarę). Aby rozpocząć prenumeratę, prosimy o kontakt z redakcją:

wsd.redemptor.pl/rodzina-odkupiciela

  facebook.com/rodzinaodkupiciela

  rodzina.odkupiciela@gmail.com

  Redakcja ,,Rodziny Odkupiciela”, Wysoka 1, 33-170 Tuchów

  14 632 72 00

Redakcja „Rodziny Odkupiciela”

Zostać ANIOŁEM!!!

15 grudnia radość płynąca z III Niedzieli Adwentu, tzw. Niedzieli Radości, wzrosła poprzez XIII Misyjny Jarmark z Aniołami. Przez cały dzień, dziedziniec sanktuaryjny wypełniał się aniołami wspierającymi budowę sali katechetycznej w Bom Jesus Da Lapa w Brazylii. Organizatorem zlotu aniołów było, po raz kolejny, Redemptorystowskie Stowarzyszenie Przyjaciół Misji (RSPM).

Misyjny Jarmark z Aniołami jest nie tylko wydarzeniem, ale także wspólnotą, rodziną, która nieustannie rośnie! Z roku na rok, w tworzenie świątecznego kiermaszu, włączają się nowe osoby oraz grupy. Mowa tu m. in. o kołach gospodyń wiejskich, różnorakich stowarzyszeniach, szkołach, wspólnotach i osobach prywatnych, którzy poświęcają swój czas, zdolności i talenty przygotowując ozdoby oraz regionalne produkty spożywcze, które można było nabyć w dniu Jarmarku.

Przygotowaniem do Jarmarku, na długo przed jego finałem, zajmuje się wspólnota RSPM-u.
– Od października przygotowywaliśmy całą grupą różne ozdoby, aby nieść pomoc naszym rówieśnikom w Brazylii i jestem szczęśliwa, że ten dzień Jarmarku w końcu nadszedł – mówi Dominika Zarzycka, RSPM.
Jarmark trwał cały dzień, a za stoiskami na przybywających czekał uśmiech szczęśliwych organizatorów.
– To mój pierwszy Jarmark. Jestem tu aby pomagać i jestem zachwycona ilością pięknych i ręcznie robionych rzeczy – dodaje Emilia Michałek, najmłodsza członkini RSPM-u.

Tuchów stał się bijącym sercem regionu. Na dziedziniec sanktuaryjny z wszystkich stron napływali ludzie, by przez swoją pomoc wzbudzić radość w odległych częściach świata, gdzie pracują polscy redemptoryści.
– Jarmark jest dla Tuchowa wspaniałym wprowadzeniem w atmosferę Świąt Bożego Narodzenia, ale przede wszystkim okazją do dzielenia się dobrem z osobami potrzebującymi. W ten dzień każdy z nas staje się aniołem, wspólnie włączając się w piękne dzieło, jakim jest coroczny Misyjny Jarmark z Aniołami – komentuje Magdalena Marszałek, Burmistrz Tuchowa.

Dzień Jarmarku gromadzi dzieci, młodych, rodziny, a także osoby w podeszłym wieku. Są tacy, dla których Jarmark na stałe wpisał się do kalendarza, ale również i ci, którzy przybywają tu po raz pierwszy.
– Każdego roku jestem na Jarmarku. Nie chodzi o świecidełka, ale o ideę, o to, że można komuś pomóc. Wcześniej, wielokrotnie wyjeżdżałam na rekolekcje z Zespołem Misyjnym ,,Wschód”. Teraz nie mogę już wyjeżdżać, ale mogę nadal pomagać moją obecnością tutaj – modlitwą i zakupem jarmarkowych specjałów – Anna Piątek, parafianka.
– O Jarmarku dowiedzieliśmy się z Internetu oraz od znajomych, którzy również przygotowywali rzeczy rozprowadzane dzisiejszego dnia w Tuchowie. Słyszałam też wcześniej, o samym Jarmarku, ale nigdy nie udało mi się przyjechać. Szczerze mówiąc, jestem zaszokowana poziomem przygotowania, jakością produktów, niesamowitą atmosferą i wszech obecnym uśmiechem – mówi jedna z uczestniczek.

Może ciężko przekazać ducha Jarmarku na piśmie, ale spróbuje to zrobić 5 letnia Martyna krzycząca na środku placu: Wszystko mi się tu podoba!

Kolejny Misyjny Jarmark z Aniołami już 13 grudnia 2020 roku! O. Tomasz Jakubczak CSsR, przewodniczący Sekretariatu Misji Zagranicznych, ogłosił również jego cel: budowa świetlicy dla dzieci niepełnosprawnych w Bathore, w Albanii. Zaczynamy przygotowania i zapraszamy do współpracy!

Dominik Strychacz CSsR

fot: Krzysztof Jasiński

 

III Niedziela Adwentu

Ewangelia wg św. Mateusza 11,2-11.

Gdy Jan, skoro usłyszał w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał swoich uczniów z zapytaniem: «Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?» Jezus im odpowiedział: «Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi». Gdy oni odchodzili, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: «Coście wyszli oglądać na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? Ale coście wyszli zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w domach królewskich są ci, którzy miękkie szaty noszą. Po coście więc wyszli? Proroka zobaczyć? Tak, powiadam wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: Oto Ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby Ci przygotował drogę. Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on».

Niepewność …

Ewangelia na III Niedzielę Adwentu pokazuje nam odpowiedź Jezusa na ludzką niepewność względem tego, czy jest Mesjaszem i jaki ma wpływ na nasze życie. Owa niepewność wyrażona jest na dwa sposoby. Jako pierwszy pytanie zadaje Jan Chrzciciel. Bez względu na to czy wyraża on swoje zwątpienie, czy przedstawia pytanie swoich uczniów należy zauważyć, że nie zostaje z tym pytaniem sam ze sobą. Nie szuka metodą prób i błędów innych rozwiązań. Nie stara się na własną rękę przeprowadzać śledztwa. Idzie do źródła! Wyraża swoją niepewność wprost do Jezusa. Prosi go o wsparcie, wskazanie drogi, ugruntowanie w wierze. To czyni Jana tak wielkim.

 W dzisiejszym słowie Bożym znajdujemy również innych przedstawicieli niepewności i szukania prawdy. Wielki tłum, któremu Jezus zadaje pytania. Zobaczmy różnicę między tłumem a Janem Chrzcicielem. Tłum szuka, ale nie zadaje pytań. Pragnie, ale nie jest w stanie nazwać swoich pragnień i nie podejmuje refleksji nad nimi. Jest jak spłoszone stado, które czuje się zagrożone, ale nie wie, w którą stronę uciekać i do kogo się zwrócić.

Jak reaguje Jezus?

Z pewnością nie ma w Jezusie niezadowolenia z wyrażonych wątpliwości Jana. Zwraca uwagę na Boże działanie. Pokazuje Boga, który jest blisko, który działa tu i teraz! W tym działaniu wyraża się troska o człowieka w życiu doczesnym, ale również troska o jego zbawienie. W końcu dostrzeżenie tego działania wzbudza i utwierdza wiarę. Jezus nie odwraca się od tłumu, który jest zagubiony. Stawia im Jana za wzór prowadząc ich do podjęcia decyzji i kroczenia za Jezusem tak, jak czynił to Jan.

Życie chrześcijanina!

Nasze życie jest pełne niepewności. Często codzienne troski przesłaniają nam to co najbardziej istotne, tak, że tracimy najważniejszy cel do którego zmierzamy. Chrześcijanin natomiast to człowiek, który spotkał Chrystusa i podjął decyzję. Podjął decyzję wiary w Syna Bożego, który otworzył mu bramę nieba. Nie oznacza to jednak braku trudności i przeciwności… Odnajdziemy prawdę o sobie, jeśli nauczymy się żyć na co dzień z Bogiem. On nieustannie jest blisko i działa. Jeżeli tego nie dostrzegamy, to znaczy, że nadal toniemy w iluzjach, które sami stwarzamy. Nadal nie potrafimy nazwać źródła naszych pragnień i określić głównego, najważniejszego celu w naszym życiu. Chrześcijanin to człowiek, który żyje z Bogiem. Posiada wątpliwości. Zadaje pytania. Nasłuchuje odpowiedzi. Interpretuje świat i to co go spotyka z Bożej perspektywy szukając Boga w codziennych wydarzeniach. Bycie chrześcijaninem to zachwyt nad wielkimi i małymi cudami, które budują i ugruntowują Jego wiarę i napełniają spokojem w oczekiwaniu na spotkanie z Jezusem po śmierci.

Dominik Strychacz CSsR

„Chusta nadziei”

Mówiłem, że tak będzie, ale nikt mi nie wierzył! Ha! Na szczęście miałem rację – zabrakło miejsc siedzących na Auli św. Klemensa w tuchowskim domu zakonnym. Na szczęście, bo znaczy to, że spektakl „Chusta nadziei” spotkał się z niezwykłym zainteresowaniem i bardzo ciepłym przyjęciem.

10 grudnia, w kończącym się Roku św. Gerarda, był dniem do którego prowadziły ostatnie tygodnie wypełnione przygotowywaniem scenariusza, strojeniem Auli św. Klemensa, organizowaniem strojów i rekwizytów oraz ustawianiem świateł i  dobieraniem muzyki. No i próbami samego spektaklu! Całe seminarium redemptorystów oraz nasi świeccy współpracownicy – przyjaciele, członkowie duszpasterstwa, a nawet członkowie rodzin – poświęcili wiele czasu, by opowiedzieć historię św. Gerarda – opiekuna matek i patrona dobrej spowiedzi – który, choć żył kilkaset lat temu, działa po dziś dzień!

Młode małżeństwo słyszy okrutny wyrok – ich poczęte dziecko będzie chore i jedyna opcja to aborcja. Zdruzgotana matka nie może się zgodzić na taki obrót spraw. Spotyka redemptorystę, który wręcza jej książkę o św. Gerardzie i… chustę. Z pomocą tych dwóch niepozornych przedmiotów, poznaje historię tego Świętego i znajduje rozwiązanie – zaufać Bogu, tak jak zrobił to św. Gerard od Najświętszego Odkupiciela. Nie sposób oddać w kilku zdaniach całego spektaklu „Chusta nadziei”, to trzeba przeżyć. Zobaczyć. Doświadczyć. I mam głęboką nadzieję, ze całe to przedsięwzięcie, choć trochę nauczyło nas nie ufać sobie, ale Jezusowi i spełniać Jego wolę jak On chce, gdzie chce i kiedy chce.

br. Dariusz Dudek CSsR

Święto patronalne Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie

9 grudnia tarnowskie Wyższe Seminarium Duchowne obchodziło swoje święto patronalne, związane z uroczystością Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Jednym z punktów tej uroczystości był wykład o. dr Macieja Sadowskiego CSsR, rektora Wyższego Seminarium Duchownego Redemptorystów, pod tytułem „Abp Jerzy Ablewicz, czciciel Matki Bożej Tuchowskiej i przyjaciel redemptorystów”. W trakcie wykładu o. Rektor przedstawił początki znajomości abp Ablewicza z redemptorystami, jego przywiązanie do tuchowskiego sanktuarium, także opowiedział kilka mało znanych ciekawostek z życia arcybiskupa, związanych z tuchowskim domem zakonnym. W uroczystości wzięli również udział o. Adam Kośla CSsR, prefekt studentatu oraz delegacja braci kleryków.

Michał Bujak CSsR

Stary album

Chwyć do ręki stary, rodzinny album ze zdjęciami (na pewno jakiś masz!), a wejdziesz do innego świata, albo lepiej – do dawnego świata: niemodne już fryzury i ubrania, fasada domu przed remontem, drewniane okna, ci sami, ale nie tacy sami, bliscy i przyjaciele… Weź do ręki stare numery biuletynu seminaryjnego „Rodzina Odkupiciela”, a znajdziesz to samo, czyli historię – historię rodziny redemptorystowskiej, która w 1991 r. postanowiła opowiedzieć o sobie. 

Krótka historia „Rodziny Odkupiciela”

Biuletyn Wyższego Seminarium Duchownego Redemptorystów w Tuchowie „Rodzina Odkupiciela” powstał w 1991 r. Pierwszymi redaktorami byli: Mariusz Chyrowski , Dariusz Paszyński oraz Andrzej Kowalski. Oni to na prośbę ówczesnego prowincjała o. Gajdy połączyli trzy wydawane wtedy pisma („Śladami Odkupiciela”, „Misyjnym szlakiem” oraz „Viator”) w jedno – pismo Prowincji Warszawskiej Redemptorystów wydawane przez WSD Tuchów drukowane zaś przez ś.p. o. Stanisława Stańczyka, które zakładał wtedy Poligrafię Redemptorystów. Biuletyn zawierał informacje o życiu i pracy redemptorystów w Polsce i zagranicą, artykuły o duchowości oraz o świętych Zgromadzenia. Od początku pojawiały się także teksty o powołaniu i jego rozeznawaniu przez młodych ludzi. Pismo adresowane było do parafian, rodzin, dobrodziejów Zgromadzenia a także do wszystkich redemptorystów. Wkrótce w czasopiśmie pojawiły się informacje o zaangażowaniu kleryków w grupy apostolskie: Stowarzyszenie Rodziców i Przyjaciół Osób Niepełnosprawnych „Nadzieja” oraz w Zespole Misyjnych „Wschód”. Periodyk ukazywał się co dwa miesiące.

W 1993 r. „Rodzina Odkupiciela” otrzymała nową szatę graficzną i nowy format. Kolorowa okładka na kredowym papierze z tytułem każdego numeru skrywała treściowo podobną zawartość z pewnymi nowościami, jak na przykład kącik dziecięcy dla młodszych czytelników. Zeruje się także numeracja i od 1993 r. znowu wychodzi pierwszy numer Rodziny Odkupiciela. Skład oraz druk czasopisma to dzieło Małej Poligrafii Redemptorystów w Tuchowie.

Kolejny rok to czas kolejnych zmian. Biuletyn staje się pismem seminaryjnym tworzonym przy współpracy ze wspólnotą nowicjatu oraz postulatu z Krakowa. Zmieniony zostaje układ poszczególnych artykułów wewnątrz pisma, z okładki znika tytuł, ale pojawia się numer ISSN, czyli Międzynarodowy Znormalizowany Numer Wydawnictwa Ciągłego, przydzielany przez Narodowy Ośrodek ISSN podlegający Bibliotece Narodowej. Ustalony styl wnętrza numeru zmienia się po dwóch latach (1996), znika wtedy kącik dziecięcy, a pojawia się wyraźny podział periodyku na działy tematyczne wraz z fotokroniką, a samo czasopismo jest wydawane trzy razy do roku. Kolejna korekta stylu „Rodziny Odkupiciela” następuje w 1998 r. i ustalony wtedy wygląd, podział numerów trwa do 2002 r. kiedy następuje olbrzymia zmiana w sposobie tworzenia biuletynu.

Skład i druk „Rodziny Odkupiciela” ma miejsce w Krakowie. Przy współpracy z Wydawnictwem „Homo Dei”, prowadzonym przez redemptorystów, następuje skład i przygotowanie każdego numeru do druku przez Poligrafię Inspektoratu Salezjańskiego. Powraca fotokronika, artykuły zgrupowane są w różne działy, jak na przykład: „Gość numeru”, „Duchowość redemptorystowska”, „Nasze parafie”, „W służbie słowu”, „Z życiu seminarium”. Na ostatnich stronach można znaleźć godne polecenia książki, filmy czy muzykę. „Homo Dei” z współpracownika w wydawaniu „Rodziny Odkupiciela” w 2005 r. zostaje, w miejsce WSD Tuchów, jego wydawcą.

W 2007 r. wychodzi jubileuszowy 50 numer „Rodziny Odkupiciela” (licząc od nowej numeracji z 1993 r.). Fotokronika zostaje umieszczona na kolorowej wkładce w środku numeru, a rok później cały numer „Rodziny Odkupiciela” zostaje po raz pierwszy wydrukowany w kolorze – okładka oraz wnętrze.

2009 r. to wielki powrót biuletynu seminaryjnego do Tuchowa – Mała Poligrafia Redemptorystów na powrót zajmuje się składem oraz drukiem periodyku, a wydawcą ponownie staje się Wyższe Seminarium Duchowne w Tuchowie. Ustalony zostaje nowy styl i podział numeru na działy takie jak: „Chwila dla Słowa”, „Wywiad”, „Świadectwo”. W 2013 r. do współpracy i redakcji „Rodziny Odkupiciela” wchodzi Centrum Duszpasterstwa Powołań Redemptorystów, zwiększa się liczba stron periodyku, a informacje od wspólnot postulatu i nowicjatu to obowiązkowy punkt każdego numeru. W tym roku następuje także nowy podział na działy: „W drodze do”, „Duchowość”, „Być redemptorystą”, „Boży szaleniec”, „Rodzina Rodziny”, „Wydarzyło się”, „Centrum Duszpasterstwa Powołań” oraz „Fotokronika”. „Rodzina Odkupiciela” jest wydawana w trzy-numerowych cyklach tematycznych.

Od 2016 r. z racji wydawania nowego numeru odprawiana jest Eucharystia w intencji wszystkich dobrodziejów i sympatyków „Rodziny Odkupiciela”. Od tego roku dostępne są także archiwalne numery biuletynu na stronie wsd.redemptor.pl/rodzina-odkupiciela. W tym samym roku do 50 zwiększyła się liczba stron czasopisma, które wydawane jest od tej pory w formie zeszytowej.

Od początku przy tworzeniu artykułów brali udział redemptoryści – zarówno kapłani i bracia po ślubach wieczystych jak i klerycy, nowicjusze i postulanci – a także siostry redemptorystki, przyjaciele i współpracownicy Zgromadzenia, a także różni zaproszeni do współpracy goście i publicyści. Ten sam pozostaje cel wydawanie biuletynu seminaryjnego: przybliżenie parafianom, rodzinie, przyjaciołom i samym redemptorystą tego, co dzieje się w seminarium i Zgromadzeniu.

Biuletyn utrzymuje się i rozwija dzięki dowolnym ofiarom.

Zapraszamy także na:

Facebook – Rodzina Odkupiciela

Dariusz Dudek CSsR

Psychiatria i Duchowość

W dniach od 29 do 30 listopada w Krakowie w auli Polskiej Akademii Umiejętności oraz w szpitalu im. dr. Józefa Babińskiego odbyła się III Konferencja Psychiatria i duchowość.

Piątek 20 listopada poświęcony był na część wykładową konferencji. Spotkanie rozpoczęło się panelem dyskusyjnym na temat relacji pomiędzy opętaniem a chorobą psychiczną. Kolejne wykłady, były próbą odpowiedzenia na pytanie, czy ateista może mieć duchowość, a także jaki jest wpływ medytacji ZEN na ludzką psychikę i fizjologię. Następne prelekcje dotykały tematyki judeo-chrześcijańskiej, mianowicie jak „Talmud” wypowiada się o osobach chorych psychicznie oraz jaki jest chrześcijański pogląd na relację między wiarą a seksualnością. Niezwykle poruszające było świadectwo kobiety, która przez troskę o duchową i psychiczną sferę osobowości wyszła z poważnej choroby psychicznej. W tej części konferencji odbył się też drugi panek dyskusyjny na temat samobójstwa jako wyzwania stojącego przed duchownymi i psychologami.

Sobota 30 listopada była dniem poświęconym na warsztaty. Każdy z uczestników mógł wybrać najbardziej interesujące go zajęcia. Do wyboru były między innymi warsztaty o psychomanipulacji w sektach, technikach relaksacyjnych, celibacie oraz rozmowie o duchowości z osobami chorymi psychicznie.

Konferencja była wydarzeniem inspirującym i prowokującym do wielu ciekawych wniosków, jak na przykład to, że duchowość ma każdy człowiek, lecz trzeba u to czasem przypomnieć. Duchowość to zdolność do zaufania, kochania i doświadczania, że jest rzeczywistość przekraczająca człowieka. Zadaniem każdego z nas jest poprawne i bezpieczne kierowanie swoją duchowością – tak, aby prowadziła nas do spotkania z Bogiem.

dk. Paweł Orzeł CSsR