Niedziela Chrztu Pańskiego

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza.

Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć od niego chrzest. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: «To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?»

Jezus mu odpowiedział: «Ustąp teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe». Wtedy Mu ustąpił.

A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły się nad Nim niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębica i przychodzącego nad Niego. A oto głos z nieba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie». (Mt 3, 13-17)

W dzisiejszej Ewangelii widzimy Pana Jezusa, który przychodzi nad Jordan, aby przyjąć od Jana chrzest. Nasz Pan wykazuje się pokorą względem zwykłego człowieka. Tej prawdy doświadczamy w ostatnich tygodniach, czego rozpoczęciem było wcielenie się Syna Bożego.

W przytoczonej perykopie spotykamy Jana, który nie czuję się godny aby ochrzcić Jezusa. Jest to normalne zachowanie, kiedy człowiek spotyka się z Bogiem – pokora i uniżenie. Jednak Chrystus w swojej łagodności tłumaczy Janowi, że jest to sprawiedliwość, którą godzi się wypełnić.

Po chrzcie następuje bardzo ważny moment – objawienie się Boga w Trójcy Świętej. Duch Święty przedstawiony zostaje w symbolu gołębicy. Słowo jona w języku hebrajskim może oznaczać zarówno gołębia jak i łagodność, spokój. Stąd też gołąb jest symbolem łagodności i pokoju. Można zatem przypuszczać, że Mateusz pisząc o Duchu Świętym zstępującym „jak gołębica” chciał zauważyć łagodność z jaką to zrobił.

Również w Starym Testamencie Bóg objawia się jako łagodny. Przychodzi On w delikatnym powiewie do Eliasza na górze Horeb (por. 1 Krl 19, 11-14); prowadzi nad wody gdzie mogę odpocząć (por. Ps 23); Potęgą włada, a sądzi łagodnie (por. Mdr 12, 18). Łagodność jest bowiem domeną Boga. Zatem tam, gdzie zstępuje Duch Święty, tam gdzie przebywa Bóg panuje łagodność. Pięknie komponuje się to z obrazem Jezusa jako Bożego Baranka, który również jest symbolem niewinności i łagodności.

Zachęcam zatem Ciebie, drogi czytelniku, aby zastanowić się, czy wokół Ciebie panuje atmosfera łagodności, zwłaszcza w tych trudnych momentach. Ona jest śladem Bożej obecność w Twoim życiu. Warto, by na stałe zamieszkała u Ciebie.

Marcin Wojdan CSsR