Być wychowawcą

Przełom lutego i marca w naszym seminarium był niezwykle intensywnym czasem. Wszystko dlatego, że braliśmy udział w kursie wychowawcy, który poprowadził dla nas pan Mirosław Flis – przewodnik turystyczny i nauczyciel, wieloletni kierownik i wychowawca podczas kolonii, zimowisk oraz innych zorganizowanych wyjazdów dla dzieci i młodzieży.

Jako duszpasterze w naszej pracy z dziećmi i młodzieżą bardzo często uczestniczymy w wyjazdach zorganizowanych. Kurs wychowawcy był dla nas więc okazją do tego, aby dowiedzieć się o obowiązkach prawnych, jakie w czasie takich wydarzeń spoczywają na nas; jak dobrze przygotować się do takiego wyjazdu; w jaki sposób wychowywać dzieci i młodzież oraz jak planować różnorodne atrakcje.

W czwartek i piątek, po przedpołudniowych wykładach, spotkaliśmy się więc w naszej auli z panem Mirosławem, który przekazywał nam tę wiedzę ubarwiał anegdotami i przykładami ze swego bogatego doświadczenia. Sobotę poświęciliśmy nie tylko na przyswajanie sobie metod organizacji atrakcji kulturalnych, turystycznych, czy sportowych, ale również na planowanie wycieczek.

Jedną z nich zrealizowaliśmy w niedzielę. Wybraliśmy się całą grupą do Tarnowa, gdzie mogliśmy odwiedzić muzeum misyjne w tarnowskim seminarium, zwiedzić ratusz, w którym historii można było dosłownie dotknąć (a nawet ją „ubrać” na siebie) oraz posłuchać historię miasta, przejść szlakiem tarnowskich Żydów, czy zmierzyć się z zagadkami matematycznymi w muzeum etnograficznym.

Mamy nadzieję, że bardzo napięty i bogaty program tych czterech dni kursu będzie dla nas owocny oraz pozwoli nam stawać się odpowiedzialnymi i kreatywnymi wychowawcami tych, którzy będą powierzeni naszej duszpasterskiej opiece.

Karol Łukaszczyk CSsR