pielgrzymka alfonsjańska (18)

Pielgrzymka śladem naszej historii

U schyłku wakacji, po trzecim roku studiów, jak każe już wieloletnia tradycja tuchowskiego Seminarium, mieliśmy okazję wraz o. rektorem Maciejem Sadowskim udać się na pielgrzymkę śladami naszych świętych współbraci, do miejsc związanych z początkami Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela.

Nasza podróż rozpoczęła się w niedzielę 9 września od wizyty w czeskich Tasowicach, w miejscu urodzin św. Klemensa Hofbauera. Z Czech udaliśmy się do Wiednia. Zwiedzając naddunajską stolicę dawnego imperium Habsburgów przez cały kolejny dzień poznaliśmy dokładnie miejsca związane z życiem i apostolską działalnością św. Klemensa. Wizyta w stolicy Austrii była dla nas również dobrą lekcją historii Polski, ponieważ nie mogliśmy ominąć Kahlenbergu – wzgórza, które odegrało ważną rolę w Odsieczy Wiedeńskiej. Obecnie znajduje się tam polskie sanktuarium narodowe, świadczące o wspaniałej historii naszego oręża, a szczególnie roli i znaczeniu wielkiego wodza i króla Jana III Sobieskiego.

Z Wiednia wyruszyliśmy do słonecznej Italii. Przystankiem na naszej trasie była Padwa i bazylika jednego z najpopularniejszych świętych – św. Antoniego. Po gościnnym przyjęciu we wspólnocie redemptorystów w Bussolengo nasz pielgrzymi szlak wiódł nas dalej w stronę Rzymu. Po drodze odwiedziliśmy dwa niezwykłe miejsca. Pierwszym była Florencja, stolica europejskiego renesansu ze słynną bazyliką Matki Bożej Kwietnej, baptysterium i kopułą Brunelleschiego. Zatrzymaliśmy się również w średniowiecznym Orvieto z piękną katedrą, w której umieszczony jest korporał z krwią Chrystusa, będący świadkiem ważnego XIV-wiecznego cudu eucharystycznego.

W czwartym dniu pielgrzymowania dotarliśmy do Rzymu. Kilka dni w Wiecznym Mieście to oczywiście za mało, aby poznać wszystkie atrakcje stolicy chrześcijańskiego świata, tym bardziej czas tam spędzony był bardzo intensywny. Odwiedziliśmy przede wszystkim cztery bazyliki większe oraz najważniejsze rzymskie kościoły. Mieliśmy okazję również zobaczyć od środka dom generalny oraz Akademię Alfonsjańską, prowadzoną przez redemptorystów. Modliliśmy się u grobu św. Jana Pawła II i przed cudowną ikoną Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Jej sanktuarium na Esquilinie. W dniu święta Podwyższenia Krzyża Świętego zwiedziliśmy podziemia bazyliki św. Piotra na Watykanie, po czym udaliśmy się za Spiżową Bramę na spotkanie z jałmużnikiem papieskim ks. kard. Konradem Krajewskim, rodakiem jednego z naszych współbraci. W samym centro strorico dotarliśmy jeszcze do kilku ważnych miejsc, m.in. do Koloseum, Forum Romanum i na Kapitol. Wieczorem podziwialiśmy Wieczne Miasto nocą, spacerując po Schodach Hiszpańskich i na Piazza Navona oraz jedząc pyszne lody przy fontannie di Trevi.

Kolejny etap naszej pielgrzymki ponownie zaznaczony był patriotycznym akcentem. Po drodze z Rzymu do Torre del Greco zatrzymaliśmy się bowiem na Monte Cassino, gdzie zwiedziliśmy słynne opactwo benedyktyńskie i oddaliśmy cześć naszym bohaterskim żołnierzom 2 Korpusu Polskiego gen. Władysława Andresa. W dalszej części podróży mieliśmy okazję dosłownie dotykać najważniejszych miejsc związanych z początkami naszego Zgromadzenia. Odwiedziliśmy więc Neapol i dom w Marianella, w którym się urodził św. Alfons oraz Pagani, gdzie nasz Założyciel został pochowany. Mieliśmy też możliwość odprawienia Mszy św. w grocie w Scala, gdzie młody Alfons Liguori rozmawiał z Matką Bożą i gdzie narodzili się redemptoryści. Nawiedziliśmy również sanktuarium w Materdomini, gdzie posługiwał i zmarł św. Gerard Majella.

W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Foggia, by pomodlić się przy relikwiach bł. Marii Celeste Crostarosy. Siostry redemptorystki okazały się tak życzliwe i gościnne, że oprowadziły nas po muzeum związanym z życiem swej założycielki i poczęstowały pysznym obiadem. W drodze na nocleg w klasztorze redemptorystów we Francavilla al Mare zatrzymaliśmy się jeszcze w San Giovani Rotondo, by pomodlić się przy reliwkaich św. o. Pio. Następnie udaliśmy się do Wenecji i zwiedziliśmy to jedyne w swoim rodzaju miasto na wodzie oraz odwiedziliśmy naszych współbraci posługujących przy kościele della Fava. Ostatnią noc spędziliśmy już blisko klasztoru w Tuchowie, za którym już się bardzo stęskniliśmy, czyli u naszych współbraci w Bratysławie.

Podczas całej dwutygodniowej pielgrzymki byliśmy przyjmowani z iście redemptorystowską gościnnością, za co jesteśmy bardzo wdzięczni naszym współbraciom i dobroczyńcom. Na długo pozostaną w naszej pamięci nie tylko niezwykłe miejsca, które odwiedziliśmy, wspaniali ludzie, których spotkaliśmy, ale też niezrównane w smaku lody, prawdziwa pizza oraz niezapomniane zachody słońca nad Zatoką Neapolitańską przy dźwiękach pięknych włoskich melodii. Deo gratias et Mariae!

Grzegorz Pruś CSsR