Redemptorysta żyje we wspólnocie

Marcowy dzień skupienia, który odbył się 21.03.2020 r., poprowadził o. Paweł Zyskowski CSsR, współbrat z naszego tuchowskiego domu. Przeżywaliśmy go w oparciu o słowa zaczerpnięte z drugiego rozdziału Dziejów Apostolskich: „Trwali oni w nauce Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwie”. Nasze skupienie rozpoczęliśmy już w piątek wieczorem kompletą, po której nastąpiła całonocna adoracja Najświętszego Sakramentu. Każdy współbrat miał okazję spotkać się sam na sam z Jezusem Eucharystycznym, by Go wielbić, dziękować za łaski, które otrzymujemy, a także prosić o ustanie panującej epidemii.

W czasie pierwszej konferencji o. Paweł podzielił się z nami swoim świadectwem życia kapłańskiego, które nie było pozbawione trudnych momentów i sytuacji. Wskazywał, co jemu pomagało te kryzysy pokonać. Takim lekarstwem była adoracja Jezusa ukrytego pod postacią chleba oraz modlitwa wspólnotowa.  Podczas dnia skupienia słuchaliśmy słowa Bożego z 18-tego rozdziału Ewangelii według św. Łukasza, w którym mowa o faryzeuszu i celniku. W czasie homilii o. Paweł mówił, że często rodzi się w nas postawa faryzeusza, w której porównujemy się do innych. Takie nastawienie może nas prowadzić w dwie strony: w kierunku pychy i wywyższania się nad innych lub depresji i kompleksów. Radą na to jest przyjęcie postawy celnika, czyli stanięcie przed Bogiem w pokorze i prawdzie o samym sobie. Należy mierzyć siły na zamiary, bo gdy będziemy mieli zbyt wygórowane ambicje, możemy popaść w frustrację, która może nas doprowadzić do depresji; gdy z kolei będziemy uważać, że to my jesteśmy najlepsi i wszystko potrafimy sami, to może kierować do pychy i nawet do odtrącenia Boga.

Tematem drugiej konferencji była wspólnota i jej ważność w życiu redemptorysty. Temu spotkaniu towarzyszyły słowa z Ewangelii według św. Jana mówiące o sytuacji, gdy uczniowie – już po zmartwychwstaniu Jezusa – postanowili wypłynąć na połów ryb i rankiem spotkali na brzegu Chrystusa, którego rozpoznał umiłowany uczeń. Prowadzący dzień skupienia mówił, że możemy trafić do różnych wspólnot, gdzie nie zawsze będziemy mieć rówieśnika z seminarium i może to początkowo rodzić dla nas jakieś problemy. Nie należy wtedy się wycofywać ze wspólnoty, ale w niej być i uczyć się budować relacje. Ojciec Paweł dzielił się również swoim doświadczeniem życia we wspólnocie, gdzie doświadczył braterskich spotkań, pracy oraz gdzie uczył się odpowiedzialności za wspólnotę i wzajemnej pomocy.

Na koniec dnia skupienia prowadzący go zaznaczył, by nigdy nie zapominać we wspólnocie o Jezusie, bo bez Niego – nawet gdybyśmy wszystko robili jak należy – nic nie wyjdzie, tak jak uczniom bez Mistrza nie udało się ułowić ryb.

Almar Suchan CSsR