glowne

Wyjazd do Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów

„Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go”. [Łk 10, 33-34]

Ten cytat został zaznaczony w Biblii, należącej do mieszkającej w Markowej koło Łańcuta rodziny Ulmów. O tym, jak ważny był dla nich ten fragment, świadczy ich heroiczna postawa w czasie II Wojny Światowej. Nie zważając na grożące im niebezpieczeństwo, przyjęli pod swój dach ośmioro Żydów, szukających schronienia przed Niemcami. Wydani prawdopodobnie przez jednego z granatowych policjantów z Łańcuta, Józef i Wiktoria oraz ich dzieci: Stasia, Basia, Władziu, Franek, Antek, Marysia i siódme, będące jeszcze pod sercem Wiktorii, zostali ostatecznie rozstrzelani. Zginęli także i ci, których Ulmowie ukrywali w swoim rodzinnym domu.

14 marca br., w ramach wykładów z historii Kościoła, klerycy I i II roku odwiedzili  Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II Wojny Światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej, aby dowiedzieć się więcej o wzajemnych stosunkach polsko-żydowskich przed i w trakcie wojny, o początkach prześladowań wobec Żydów, o świadectwach uratowanych, a przede wszystkim – aby poznać historię rodziny Ulmów, którzy byli jednymi z wielu, którzy ratowali ofiary holokaustu. Proces beatyfikacyjny całej rodziny jest na etapie przygotowywania „Positio”, czyli opracowania naukowego, zawierającego wszystkie materiały zebrane na etapie diecezjalnym. Muzeum jest miejscem wyjątkowym. Stanowi niejako pomniki upamiętniający wszystkich tych, którzy w jakikolwiek sposób w czasie konfliktu zbrojnego okazali pomoc swoim sąsiadom, znajomym, a czasem przypadkowym ludziom, ponieważ potrafili na nich spojrzeć przede wszystkim jako na drugiego człowieka, a nie tylko przez pryzmat wyznawanej religii, czy przynależności do takiego czy innego narodu.

W drodze powrotnej alumni odwiedzili również park pałacowy w Łańcucie, w posiadłości należącej do rodziny Lubomirskich, a w późniejszych czasach do rodziny Potockich.

Michał Bujak CSsR