792px-rembrandt_-_der_reiche_narr

XXV Niedziela Zwykła

Na Słowo Boże dane nam przez Kościół na XXV Nedzielę Zwykłą warto popatrzeć w szerszym kontekście Ewangelii według św. Łukasza. Perykopę tę poprzedza przypowieść o zaproszonych na ucztę oraz 15-sty rozdział mówiący w przypowieściach o zaginionej owcy, zgubionej drachmie i miłosiernym Ojcu. Nie będziemy ich teraz szerzej omawiać, jednak zachęcam do przeczytania ich przed fragmentem, nad którym teraz się skupimy, ponieważ wszystkie podejmują problem znajdujący się u podstaw życia człowieka.

1 Następnie zwrócił się do uczniów: Pewien bogaty człowiek miał zarządcę, którego złośliwie oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek.

  • Przypowieść ta skierowana jest do wąskiego grona uczniów Jezusa.
  • Zamożni właściciele ziemscy posiadali rządców, którzy zajmowali się ich majątkiem. Byli to ludzie wolni lub jak w tym przypadku – niewolnicy.
  • Użyty tutaj grecki czasownik diaballo – oczernić, oskarżyć z wrogimi zamiarami sugeruje nam, że skargę zanieśli nieprzyjaciele rządcy. Być może łączyli z tym nadzieję o przejęciu pieczy nad majątkiem swojego pana.

 2 Wezwał go zatem i powiedział: Dlaczego takie rzeczy słyszę o tobie? Przedstaw mi sprawozdanie z twojej działalności, bo nie możesz już dłużej kierować gospodarstwem. 3 Wtedy zarządca pomyślał sobie: Co mam zrobić, skoro mój pan odbiera mi urząd? Do ciężkiej pracy sił już nie mam, a żebrania się wstydzę. 4 Ale wiem, co zrobię, by mnie przyjęli do swych domów, gdy już zostanę zdjęty ze stanowiska.

  • Pan osobiście weryfikuje sytuację odstępstwa swojego sługi. Choć odprawia rządcę, który jest jego przedstawicielem, to daje mu jednak czas na uporządkowanie spraw, którymi się zajmował.
  • Ten moment przypowieści pomaga nam wniknąć w myśli i uczucia zarządcy, który znalazł się w beznadziejnej sytuacji. Ten, który został wyrzucony za nieuczciwość mógł zarobić na życie jedynie jako najemny robotnik lub żebrak.
  • Kopanie, które było uważane za najcięższą pracę wykonywaną przez ludzi, którzy nie posiadali żadnych innych umiejętności, jak również żebranie, uważane były za zajęcia niegodne.

 5 I wezwał po kolei każdego z dłużników swego pana. Pierwszego zapytał: Ile jesteś dłużny mojemu panu?

  • Owi dłużnicy, to dzierżawcy. Po zbiorach oddawali właścicielowi część tego, co zebrali o wartości ustalonej na piśmie przez obie strony.

 6 Czterdzieści hektolitrów oliwy – powiedział. Zarządca na to: Bierz swoje pokwitowania, siadaj tu czym prędzej i pisz: Dwadzieścia. 7 Drugiego zapytał: A ty jaki masz dług? Czterdzieści cztery tony pszenicy. Zarządca na to: Bierz swoje pokwitowania i pisz: Trzydzieści pięć.

  • Zarządcy, który nie posiadał nic swojego pozostała jedynie nadzieja wdzięczności ludzi zamożnych, którzy w przyszłości mogli go przyjąć i dać mu pracę.
  • 40 hektolitrów oliwy to produkcja z około 150 drzew oliwnych o wartości przybliżonej do 1000 denarów. Denar to „dniówka” pracy najemnika.
  • Wartość długu drugiego dłużnika, który uprawiał pszenicę to około 2500 denarów.
  • W obu przypadkach darowane zostało około 500 denarów. W trudnych czasach zdarzało się, że panowie umarzali część długu i spisując ją na stratę zyskiwali sławę dobroczyńcy.

 8 I pan pochwalił nieuczciwego zarządcę, że tak przezornie postąpił. Z tej historii wynika, że dzieci tego wieku bywają w stosunkach między sobą przezorniejsze niż dzieci światła.

  • Pochwała zdaje się dotyczyć jedynie przebiegłości i inteligencji rządcy w trosce o własne życie. Dotyczy zatem nie cnoty, ale ludzkiej zapobiegliwości.
  • Rządca mógł trafić do więzienia. Stawia całe swoje życie na jedną kartę, która dotyczy honoru swojego pana, postrzeganego (w dużej mierze przez zabieg swojego zarządcy) jako człowieka szczodrego.
  • Synowie tego świata, o których św. Paweł w swoich listach mówi synowie ciemności to ci, którzy nie przyjęli światła Ewangelii i żyją według zasad tego świata.
  • Dzieci światła to ci, którzy przyjęli nauczanie Jezusa i wypełniają je w swoim życiu.

9 I ja wam mówię: Zjednujcie sobie przyjaciół pieniędzmi niesprawiedliwego świata, aby – gdy czas pieniądza przeminie – przyjęli was do wiecznych przybytków.

  • Jezus nie zostawia dobrowolności w odczytywaniu tej przypowieści, ale tłumaczy sens przykładu.
  • Posiadanie pewnych dóbr prowadzi nas do przekonania, że moje życie zależy od tego co mam. W dalszej pespektywie stajemy się niewolnikami posiadanych majętności, które zamykają nasze serca na drugiego człowieka i budują warownie dla egoizmu.
  • Umiejętność dzielenia się dobrami, które posiadam (np. materialne, talenty) prowadzi do szczęścia w życiu wiecznym.

 10 Człowiek wierny w najdrobniejszej sprawie wierny jest i w wielkiej, ten jednak, który w najdrobniejszej jest niesprawiedliwy, niesprawiedliwy jest i w wielkiej.

  • Jezus bardzo dokładnie określa czego oczekuje od swoich uczniów i co jest istotą bycia uczniem Chrystusa: WIERNOŚĆ.
  • Zagrożeniem dla naszej wierności są małe odstępstwa, które prowadzą do wielkiej zdrady. Przykładem jest tu postępowanie Judasza, którego małe kłamstwa i kradzieże doprowadziły do wydania Jezusa dla zysku materialnego.

 11 Jeśli więc w zarządzaniu pieniędzmi tego niesprawiedliwego świata nie okazaliście się wierni, kto wam powierzy to, co prawdziwie cenne? 12 I jeśli w cudzym nie okazaliście się wierni, kto wam da to, co dla was odłożone?

  • Wszystko co posiadamy pochodzi od Boga i nie jest naszą własnością. Nawet ciężko zarobionych pieniędzy, które są niezbędne do życia i mogą mieć uczynek w osiągnięciu życia wiecznego, nie zabierzemy ze sobą po śmierci.
  • To co należy do mnie to życie wieczne, które jest darem Boga. To o nie idzie walka. To ono jest największym dobrem. To ono jest celem.

 13 Żaden sługa domu nie może służyć dwóm panom, gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego kochał, albo jednemu będzie oddany, a drugim pogardzi. Nie jesteście w stanie służyć Bogu i pieniądzom.

  • Człowiek jest oddany Bogu albo dobrom tego świata. Choć owe dobra mogą przyczyniać się do wzrostu zarówno jednostki, jak i całego społeczeństwa, to jednak stanowią też duże zagrożenie, które dla św. Pawła jest początkiem wszelkiego zła – chciwość pieniędzy.

Medytując ten fragment z pewnością jesteśmy wezwani do stanięcia w świadomości, że wszystko co posiadamy jest darem od Boga, a więc jesteśmy zarządcami, a nie właścicielami. Odczytujmy to jednak w kontekście, w którym ta perykopa jest zamieszczona, czyli w kontekście miłosierdzia, dzięki któremu, po błędach i niewiernościach możemy powracać, kolejny raz wstępując na drogę prowadzącą do szczęścia wiecznego. Niech w dalszą modlitwę wprowadzi nas kilka pytań:

  • Czym jest mój majątek?
  • Jestem wolny, czy to co posiadam wzięło mnie w niewolę? – Komu służę?
  • W jaki sposób mogę dzielić się z innymi tym co posiadam (majątek, dary, talenty, charyzmaty)?

Dominik Strychacz CSsR