Droga do dojrzałej jedności

Majowy dzień skupienia przeżywaliśmy pod patronatem św. Andrzeja Boboli. Postać tego świętego stała się inspiracją do refleksji nad jednością Kościoła, a szczególnie tej najbliższej nam wspólnoty – seminaryjnej. Przez ten wyjątkowy czas prowadził nas o. Wojciech Gomułka OP, który od sześciu lat posługuje na Ukrainie. Podczas konferencji i spotkań modlitewnych ojciec Wojciech dzielił się doświadczeniem własnego powołania oraz dróg, którymi prowadzi go Pan. Była to dla nas doskonała okazja do bliższego poznania specyfiki duchowości dominikańskiej.

Ważnym punktem tego dnia była tzw. kapituła win – moment, w którym każdy z braci mógł stanąć w prawdzie o sobie i wyznać wobec innych swoje niedoskonałości, a niekiedy i przewinienia. To wymagające doświadczenie pozwoliło nam otworzyć się na Boże miłosierdzie i uczynić krok w stronę dojrzałej, zjednoczonej wspólnoty.

Dziękujemy Ci, Ojcze Wojciechu, za pomoc w otwarciu się na działanie Ducha Świętego, którego wyczekujemy w przededniu Pięćdziesiątnicy, oraz na siebie nawzajem. Dziękujemy za Twój autentyzm i żywe Słowo, które do nas skierowałeś.

br. Jan Gawroński CSsR, rok I

​Jedna, wielka rodzina – relacja ze zjazdu rodzin

​W ostatni weekend (8–10 maja) w naszym krakowskim domu odbył się długo wyczekiwany zjazd rodzin braci kleryków i juniorystów. Bliscy zjeżdżali się do Krakowa już od piątkowego popołudnia, a pierwszym wspólnym punktem programu była kompleta – modlitwa kończąca dzień, będąca częścią Liturgii Godzin, którą na co dzień modli się cały Lud Boży.

​Sobotni poranek przyniósł podział na dwie grupy. Rodzice, dziadkowie i starsi członkowie rodzin udali się na Wawel. Po Katedrze Wawelskiej i jej otoczeniu oprowadzał ich o. Maciej Sadowski CSsR, który w niezwykle obrazowy i żywy sposób przybliżył historię tego miejsca. Po powrocie uczestniczyli oni w prelekcji o. Jacka Zdrzałka CSsR, wprowadzającej w charyzmat duchowości redemptorystowskiej. W tym samym czasie młodsze pokolenie uczestniczyło w warsztatach w Krakowskiej Manufakturze Czekolady. To doświadczenie dostarczyło naszym rówieśnikom wielu radości i dobrej zabawy.

​Wspólny obiad stał się okazją do integracji, po której zgromadziliśmy się na popołudniowej Eucharystii. Słowo Boże wygłosił do nas o. Stanisław Paprocki CSsR, Socjusz Prefekta Wyższego Seminarium Duchownego Redemptorystów. Dzień zwieńczyło nabożeństwo majowe u stóp figury Matki Bożej w naszym ogrodzie oraz radosne, wieczorne grillowanie w pięknej, majowej scenerii.

​Ostatni dzień zjazdu rozpoczęliśmy od uroczystej Mszy Świętej. Podczas późniejszego spotkania przy kawie o. Prefekt, Wacław Zyskowski, poprosił rodziców o podzielenie się wrażeniami z momentu, w którym po raz pierwszy usłyszeli od nas – swoich synów – o pragnieniu wstąpienia do Zgromadzenia Redemptorystów. Były to chwile niezwykle wzruszające zarówno dla rodziców, jak i dla nas samych. Na zakończenie, z racji zbliżającego się Dnia Matki, wspólnie zaśpiewaliśmy pieśń Niepokalana i wręczyliśmy naszym mamom róże. Po obiedzie przyszedł czas pożegnań i powrotów do domów.

Jesteśmy pełni wdzięczności Bogu za tegoroczny zjazd oraz za wszystkie chwile spędzone w gronie naszych najbliższych. To wspólne świętowanie umocniło nasze więzi i dało nam wiele duchowej radości. Już teraz z nadzieją i niecierpliwością wyglądamy kolejnego spotkania za rok!

br. Jan Gawroński CSsR, rok I

69. Ogólnopolski Zjazd ZM „Wschód”

Tegoroczny wiosenny zjazd odbył się w dniach 30.04 – 3.05 w Lubaszowej. Rozpoczęliśmy go Mszą Świętą w czwartek wieczorem, którą sprawował o. Sylwester Pactwa CSsR, opiekun Zespołu.

Pierwszy pełen dzień zjazdu, tj. piątek, był skupiony na modlitwie i wspólnocie – pomodliliśmy się jutrznią, czyli częścią Liturgii Godzin, nieustannej modlitwy Kościoła. Następnie wysłuchaliśmy konferencji o. Zbigniewa Bruziego, redemptorysty misjonarza, o adoracji Najświętszego Sakramentu. Trzy zdania, autorstwa o. Zbigniewa, celnie oddają treść i przesłanie jego konferencji:

Zanim będzie akcja, musi być adoracja. Gdy trwa akcja, musi być adoracja. Jak się skończy akcja, musi być adoracja”.

Nakarmieni słowem, trwaliśmy na adoracji, po której w samo południe uczestniczyliśmy w Eucharystii. Po południu połowa uczestników na zaproszenie właścicielki pojechała do nowej kawiarni w Tuchowie, a druga połowa udała się na Brzankę. Pogoda sprzyjała, a humor wszytkim dopisywał. Gdy wróciliśmy, pomodliliśmy się nieszporami, a następnie wysłuchalismy, jak to jest w zwyczaju, prelekcji o zasłużonej osobie na Wschodzie – tym razem była to Teresa Grodzińska, młoda sanitariuszka zamordowana przez bolszewików w 1920 roku. Po tym wszystkim przystąpiliśmy do pracy, tj. do przygotowania materiałów animatorskich na rekolekcje.

Sobotę rozpoczęliśmy od medytacji według św. Alfonsa Liguoriego, którą poprowadził br. Patryk Gut CSsR, juniorysta. Jakiś czas po niej omówiliśmy pracę w grupie katechetycznej i animacyjnej, czyli temat nadchodzących rekolekcji, a także różne gry i tańce. W samo południe uczestniczyliśmy w Mszy Świętej, sprawowanej przez o. Dariusza Paszyńskiego CSsR, prowincjała Warszawskiej Prowincji Redemptorystów i jednocześnie współzałożyciela naszego Zespołu. Był to dla nas zaszczyt oraz potwierdzenie, iż nasza misja, nasz Zespół, są ważne dla Zarządu Prowincji. Po południu Klaudia i Karolina, które należą do „Wschodu”, przeprowadziły warsztaty psychologiczne na temat komunikacji. Myślę, że każdemu z nas te warsztaty pokazały, jak wielką wagę należy przywiązywać do komunikacji werbalnej i niewerbalnej, czyli fundamentalnej rzeczywistości naszego życia, funkcjonowania w społeczeństwie, a także niezbędnej części naszych rekolekcji – przecież w znacznej mierze to od animatorów zależy relacja, atmosfera między nimi w trakcie rekolekcji, a to ma wpływ na rekolektantów. Po warsztatach wzięliśmy udział w grze terenowej o tematyce biblijnej. Każdy z nas miał okazję wykazać się swoimi talentami – nie tylko wiedzą biblijną, ale również spostrzegawczością, zdolnościami aktorskimi. Potem odśpiewaliśmy Litanię Loretańską. Następnie biesiadowaliśmy przy grillu i muzyce, słuchając świadectw, nie tylko misyjnych. Od godziny dwudziestej drugiej rozpoczęliśmy całonocną adorację Najświętszego Sakramentu. Podczas tej nocy, spędzonej z naszych dusz Oblubieńcem, mogliśmy wsłuchać się w Jego głos, oddać mu Mu swoje sprawy i po prostu przy Nim być.

Ostatni dzień rozpoczęliśmy jutrznią o siódmej trzydzieści. Po niej o godzinie dziewiątej uczestniczyliśmy w Eucharystii na tzw. Willi, czyli w kaplicy nowicjatu, wraz z mieszkańcami. Z pewnością było to dla nas niesamowite przeżycie. Po Mszy Świętej nauczyliśmy się lub odświeżyliśmy sobie niektóre tańce (omówienia prac animacyjnych ciąg dalszy), a następnie obiadem zakończyliśmy zjazd.

Przez cały ten czas staraliśmy się być uważnymi na głos Ducha Świętego oraz drugiego człowieka. Wspólnie dzieliliśmy nasze radości i smutki, zachęcaliśmy siebie nawzajem do zaangażowania się jeszcze bardziej w nasz zespół – w przygotowanie i przeprowadzenie rekolekcji, w tworzenie rodzinnych relacji w naszej wspólnocie. Każdy z nas wniósł coś od siebie, każdy z nas wziął coś dla siebie. Ten zjazd jeszcze bardziej pokazał nam, że nasza nadzieja jest w Panu oraz we wspólnocie. Właśnie tą drogą chcemy podążać i wzywać na nią tych, do których już niebawem się udamy.

br. Piotr Malesa CSsR