W co wierzę? W kogo wierzę? Komu wierzę? – dzień skupienia w tuchowskim seminarium.

O tym, że wiara pozwala głębiej spojrzeć w przeszłość, z otwartością żyć w teraźniejszości i z odwagą patrzeć na przyszłość zapewnił naszą wspólnotę seminaryjną i junioracką przewodnik styczniowego dnia skupienia, długoletni wychowawca i duszpasterz w krajach za zachodnią granicą naszej ojczyzny, o. Edward Nocuń CSsR.

W rozważaniach nie zabrakło spojrzenia doświadczonego redemptorysty na zmieniający się świat, który „otwiera na wiedzę, ale zamyka na człowieka” – jak stwierdził o. Edward.

Dzień skupienia to czas na zatrzymanie się i na chwilę refleksji. To czas na głębszą modlitwę i bardziej osobiste spotkanie z Tym, który nas zgromadził w jedną wspólnotę. Stąd nie zabrakło wspólnej modlitwy Liturgią Godzin w intencjach Kościoła czy adoracji Najświętszego Sakramentu. Istotnym elementem każdego dnia skupienia jest cisza, której również teraz nie zabrakło. Wszak to ona daje możliwość usłyszeć „ciche pukanie Chrystusa do drzwi naszego serca”.

dk. Ireneusz Krzywoń CSsR

Królewskie odwiedziny w Tuchowie

To, co wydarzyło się 6.01.2022 roku przeszło nasze najśmielsze królewskie oczekiwania. Wszystko zaczęło się od niecodziennego zjawiska na niebie, bowiem w przestworzach pojawiła się niespotykana gwiazda o wielkim blasku. My, Król, zrozumieliśmy, iż wskazuje ona drogę do szczególnego miejsca. Udaliśmy się więc z naszym orszakiem w drogę i podążyliśmy za gwiazdą. Na dziedzińcu Tuchowskiej bazyliki spotkaliśmy dwa inne orszaki. Okazało się, że poza naszym zaprzęgiem, na miejsce przybyły dwa inne: Azjatycki i Afrykański, oba z Królami na czele. Pierwsze, co rzuciło się nam w oczy i nas zachwyciło, to ogromna liczba zgromadzonych osób – wtedy mieliśmy już pewność, że trafiliśmy w dobre miejsce. Przed kaplicą mogliśmy zobaczyć różne przedstawienia i odśpiewać kolędy. Cały bowiem okoliczny lud przybył do Tuchowa by świętować Objawienie Pańskie, zobaczyć Pana i wraz z nami, Królami, wręczyć Świętej Rodzinie dary. Gdy już wypełniliśmy naszą misję, udaliśmy się ze świtą w dalszą drogę. Konie prowadziły nas po całym Tuchowie, abyśmy ogłaszali wszystkim stanom tę radosną Nowinę. Zachwycająca była reakcja całej społeczności, która wychodziła przed swoje domostwa, aby nas pozdrowić i powitać. Zostaliśmy potraktowani z wielką godnością i iście po królewsku.

W tym miejscu pragniemy wyrazić wielką wdzięczność wszystkim organizatorom oraz całej ludności Tuchowa i okolic za całe przedsięwzięcie. Niech Jezus Chrystus Wam wszystkim błogosławi! Pozdrawiamy, niżej podpisani

Król europejski – Kacper