By nie wpaść w przepaść…

W pracy wychowawczej należy umiejętnie godzić jasne przedstawienie celu i troskę o „podróżnika”, trzeba zatem brać pod uwagę trudności różnych rytmów wędrówki (por. Pastores dabo vobis, 61).

W sobotę, 20. lutego, nasza wspólnota seminaryjna, a więc – idąc za myślą Jana Pawła II – nasza ekspedycja, przeżyła ważne wydarzenie: spotkaliśmy się z panią Ewą Kosińską, psychologiem z Krakowa. Poświęciliśmy na to cały dzień – był to więc istotny przystanek! Dotyczył podmuchów wiatru, mgieł i innych zjawisk, które utrudniają chodzenie w dobrym tempie i po właściwym szlaku. Te utrudnienia atmosferyczne to nasze emocje i uczucia. Trzeba poznawać przyczyny ich pojawiania się i opracować strategię działania, gdy nadejdą, a towarzyszą nam nieustannie. Każdy członek naszej ekspedycji jest niepowtarzalny, inaczej znosi owe zmienne warunki pogodowe. Poznane metody należy wdrożyć w rytm bicia serca każdego z nas. Bez tych ważnych narzędzi można zgubić szlak, odłączyć się od grupy, a nawet wpaść w przepaść…

 

Przekazał br. Tymoteusz Macioszek CSsR, czwarty rok ekspedycji.

Na deser:

Celem formacji jest doprowadzić kandydatów i współbraci do takiego stopnia dojrzałości tak ludzkiej jak i chrześcijańskiej, by sami przy pomocy łaski Bożej mogli świadomie i chętnie oddać się całkowicie we wspólnotowym życiu redemptorystów służbie misyjnego Kościoła dla głoszenia Ewangelii ubogim.

/Konstytucja 78.