Stowarzyszenie „Nadzieja” na przyrodniczym szlaku

W sobotę 10 października odbyła się pierwsza w tym roku i zarazem pierwsza w okresie pandemii wycieczka integracyjna stowarzyszenia „Nadzieja”. Wzięli w niej udział wolontariusze, bracia klerycy na czele ze swoim wychowawcą i prefektem o. Adamem Koślą, oraz wspaniali podopieczni stowarzyszenia ze swoimi rodzicami. Wyprawę zorganizowali niezastąpieni: pan Marian Gut – prezes „Nadziei”, oraz pani Grażyna Gut – sekretarz.

Nasz pełen przygód wyjazd rozpoczął się na parkingu przyklasztornym w Tuchowie, skąd po radosnym powitaniu (po tak długiej „wakacyjnej” przerwie) wyjechaliśmy autokarem w kierunku Stróż. Jechaliśmy w pełnej dyscyplinie, trzymając sanitarny rygor, wyposażeni w rękawiczki, płyny do dezynfekcji i oczywiście obowiązkowe maseczki. W takim rynsztunku rozpoczęliśmy pierwszy punkt naszej wycieczki, jakim okazała się być… kawa, herbata i ciastko, którym uraczyli nas gospodarze pasieki „Sądecki Bartnik”. Jak sama nazwa wskazuje, głównym produktem oferowanym przez gospodarstwo jest pierwszorzędny miód. Nie mogło go więc zabraknąć w ciastkach i napojach! Przy miłej rozmowie niektórzy z początkujących w „Nadziei” wolontariuszy i braci kleryków mogli lepiej poznać tych, którym będą starali się służyć w nadchodzących miesiącach swoją modlitwą, obecnością i dobrym słowem.

Ale ile można siedzieć przy kawce?! Zwłaszcza, że wykwalifikowani bartnicy (tak się nazywają owi „pasterze pszczół”) przyszykowali dla nas nie lada atrakcje. W muzeum pszczelarskim dowiedzieliśmy się wszystkiego o życiu tych wyjątkowych owadów i poznaliśmy sekrety ich przysłowiowej wręcz pracowitości. W skansenie obejrzeliśmy wiele urządzeń i wynalazków składających się na fascynującą historię pszczelarstwa, w którą, jak się okazuje, nasi rodacy wnieśli potężny wkład. W dalszej części zwiedzania obejrzeliśmy dużą zagrodę pełną najprzeróżniejszych zwierząt hodowanych również przez gospodarzy. Serca naszych podopiecznych skradły zwłaszcza małe kózki, które z wyraźnym zadowoleniem dawały się głaskać uczestnikom wycieczki, oraz ku pewnemu zdziwieniu rodziców – kury.

Zwieńczeniem naszej obecności w Stróżach był pyszny obiad, zjedzony przez nas w zbudowanej na terenie pasieki restauracji, oraz wręczenie wszystkim uczestniczącym w wyprawie podopiecznym wyjątkowych dyplomów i upominków – oczywiście miodowych!

Nie był to jednak koniec atrakcji. Następnym punktem na naszej sobotniej trasie były urokliwe Ciężkowice, a konkretnie znajdujące się tam muzeum przyrodnicze. Na wszystkich uczestnikach ogromne wrażenie zrobiły zgromadzone tam zbiory zwierząt z całej Polski. Z kolei dzięki pracownikom muzeum i przygotowanym przez nich multimediom mogliśmy poznać lepiej ekosystem krainy, w której mieszkamy – Pogórza Ciężkowickiego i doliny rzeki Biała. Pełen wrażeń dzień zakończyliśmy wspólnym podwieczorkiem, po którym nadszedł czas na drogę powrotną do Tuchowa, w czasie której już zastanawialiśmy się, gdzie pojedziemy z „Nadzieją” następnym razem.

Jakub Ciepły CSsR

Wykład o pandemii pornografii

W czwartek, 8 października, dzięki uprzejmości fundacji Auxilium z Tarnowa uczestniczyliśmy w wykładzie pani psycholog Bogny Białeckiej z Poznania. Wykład zatytułowany Pornografia jak narkotyk odbył się w Wyższym Seminarium Duchownym w Tarnowie i był adresowany do kleryków seminariów: tarnowskiego i tuchowskiego.

Pani Bogna w sposób prosty i jasny wyłożyła nam sytuację związaną z uzależnieniami od pornografii, w szczególności wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Podczas wykładu dowiedzieliśmy się jak szeroki i poważny to problem. Na rosnącą liczbę uzależnionych wpływa łatwy dostęp do smartfonów u dzieci już od 7 roku życia, które nie posiadając żadnych mechanizmów ochronnych w urządzeniach, często spotykają się z treściami nieodpowiednimi dla ich wieku. Jak tłumaczyła pani psycholog, smartfony spowodowały, że rodzice przestają mieć kontrolę nad tym, co w sieci ogląda ich dziecko.

Działanie pornografii, mówiła pani Bogna Białecka, podobne jest do działania narkotyku – kokainy. Polega na gwałtownym wytworzeniu dopaminy („przekaźnika przyjemności”) przez ciało migdałowate znajdujące się w ośrodku mózgowym. W sposób naturalny dopamina wytwarza się, w umiarkowanych ilościach, np. przy przekazywaniu życia, czy podczas jedzenia. Przy nadmiarze jej produkcji, wskutek oglądania pornografii, mózg likwiduje receptory dopaminowe i przestaje reagować odczuciem przyjemności. Po pewnym czasie naturalne środki powodujące wytwarzanie dopaminy w organizmie nie oddziałują już tak, jak powinny. Człowiek wpada w smutek, przygnębienie i aby mógł ponownie odczuwać przyjemność sięga po coraz silniejsze środki, których nie może zaoferować mu już realny świat.

Konsekwencje takiego stanu rzeczy są katastrofalne. Zarówno dla samej osoby uzależnionej jak i jej otoczenia. Jest to coraz poważniejszy problem duszpasterski, z którym będziemy się konfrontowali.

Pani psycholog podając czynniki wpływające na ochronę młodej osoby przed pornografią zwróciła uwagę na: mamę i tatę jako przewodników, wiarę i praktyki religijne, a także dobrą atmosferę i akceptację w klasie. Podkreślała także konieczność pracy osób uzależnionych nad wyjściem z nałogu zarówno poprzez wizyty u psychologa, jak i odpowiednie kierownictwo duchowe. Wspomniała przy tym o świadectwach ludzi, którzy poprzez zawierzenie Matce Najświętszej doznali na tej drodze wyjątkowej pomocy i wsparcia.

Więcej informacji na ten temat można znaleźć na stronie internetowej: www.sos.pytam.edu.pl.

Robert Borzyszkowski CSsR

Mamy nowych diakonów!

Nastał długo wyczekiwany dzień. Święcenia diakonatu czterech naszych najstarszych współbraci: Aleksandra Ćwika CSsR, Pawła Głodowicza CSsR, Tomasza Marcinka CSsR oraz Piotra Mazura CSsR.

Dzisiejsze uroczystości rozpoczęły się poranną modlitwą Kościoła – jutrznią, podczas której czterech kandydatów na diakonów uroczyście wyznało wiarę w obecności całej wspólnoty seminaryjnej wraz z formatorami. Na koniec pobłogosławione zostały również księgi liturgiczne (Liturgia Godzin), z których modlić się będą nowi diakoni.

W południe nastąpiła najważniejsza część dzisiejszych uroczystości – święcenia diakonatu, które odbyły się na placu sanktuaryjnym. Mszy świętej przewodniczył oraz słowo wygłosił J. E. ks. abp Henryk Nowacki, biskup emeryt, który po latach pracy w krajach skandynawskich powrócił do Polski.

Homilia, którą wygłosił do zebranego ludu, a w sposób szczególny do nowych diakonów, skoncentrowana była na roli i posłudze, jaką winien wykonywać w Kościele diakon. Nie brakowało również wielu pouczeń dotyczących częstej, wytrwałej, głębokiej i żarliwej modlitwy, która winna być nieodzownym elementem w życiu każdego diakona.

Arcybiskup skierował do nowo wyświęconych diakonów również wiele słuch otuchy, które mają umocnić ich na drodze powołania i służby. Mówił do nich: „przynależność do Kościoła niech będzie waszą największą chlubą, dumą i radością”, tłumacząc zarazem, że moc do tego czerpać będą z sakramentu święceń, którego udzielił im sam Chrystus przez biskupią posługę.

Dziękując Bogu za dar ich powołania oraz łaskę święceń diakonatu polecajmy naszych współbraci dobremu Bogu, prosząc dla nich o łaskę wytrwałości, gorliwej służby i radosnego kroczenia za Chrystusem Odkupicielem.

Norbert Żukliński CSsR

„Ja mogę, ja chcę, ja muszę zostać świętym!”

Tymi słowami, których autorem jest nasz współbrat – bł. Kasper Stanggassinger CSsR, rozpoczęliśmy rekolekcje przed święceniami diakonatu.

W dniach od 26 września do 1 października, o. Ryszard Bożek CSsR, przez wspólną modlitwę, konferencje i rozmowy, przedstawiał nam rzeczywistość, której już w niedzielę staniemy się uczestnikami. Bardzo wyraźnie ukazał nam jaki powinien być duchowny i jak mamy zabiegać o to, by zawsze być blisko Jezusa.

Bogu niech będą dzięki za ten czas. Prosimy o modlitwę, byśmy zawsze na ustach oraz w sercach mieli słowa bł. Kaspra i w konsekwencji sami osiągnęli świętość.

Aleksander Ćwik CSsR

Umocnieni

W dniach od 26 do 29 września, po czasie wakacyjnych wrażeń, przybyliśmy na lubaszowską górkę, aby przeżyć rekolekcje. Na miejsce, które każdy z nas ma dobrze w pamięci, bo właśnie tam składaliśmy nasze pierwsze śluby zakonne. Podczas tych czterech dni mieliśmy okazję, by odnowić nasze oddanie się Odkupicielowi.

Prowadzący konferencje dzielili się z nami świadectwem swojego życia poświęconego Bogu, swojej posługi oraz doświadczeniem. Z wielkim entuzjazmem opowiadali o spotkaniach z ludźmi oraz ukazywali nam, jak bardzo kapłani są dziś potrzebni. Zwracając naszą uwagę także na zagrożenia, dawali konkretne wskazówki jak przeżywać trudności i zawierzyć całe swoje życie Jezusowi i Maryi, która została nam dana jako Matka. W czasie rekolekcji nie zabrakło także czasu na modlitwę, na której mogliśmy doświadczyć Bożej miłości.

Umocnieni w wierze i z nowym zapałem rozpoczynamy następny rok studiów przygotowujących nas do posługi ludziom w dzisiejszym świecie.

Karol Łukaszczyk CSsR

Po Warszawie śladem wielkich jubileuszy

W dniach 24-25 września miał miejsce ostatni akord naszych seminaryjnych wakacji wspólnotowych, a była nim krótka wyprawa po wyjątkowych zabytkach Mazowsza. Z racji przypadających w tym roku jubileuszy i wydarzeń, były to przede wszytkim miejsca związane z Sługą Bożym Stefanem Kardynałem Wyszyńskim, oraz Bitwą Warszawską, słynnym „Cudem nad Wisłą”.

Na trasie naszej pielgrzymki, pierwszym przystankiem okazał się być jednak Guzów, miejsce narodzin naszego współbrata, czcigodnego Sługi Bożego ojca Bernarda Łubieńskiego. Pokrzepieni tym redemptorystowskim akcentem, tym większą radością napełniło nas wspaniałe przyjęcie w domu prowincjalnym przy ulicy Pieszej w Warszawie, gdzie już czekał na nas o. Prowincjał, wespół ze swymi współbraćmi. Ojciec Janusz Sok celebrował dla nas Mszę Świętą, w czasie której wygłosił nam okolicznościowe słowo. Po Mszy zasiedliśmy do wspólnego obiadu, a nie chcąc tracić ani chwili czasu, po szybkiej kawie udaliśmy się ulicami stolicy do warszawskiej katedry, gdzie pomodliliśmy się przy grobie Prymasa Tysiąclecia.

Kolejnym etapem naszej podróży okazała się być Choszczówka, obecnie część stolicy, siedziba Instytutu Prymasowskiego i miejsce wielokrotnych odwiedzin wielkiego Kardynała. Stamtąd było już niedaleko do Ossowa, miejsca słynnej batalii podczas bitwy Warszawskiej. Najważniejszym momentem odwiedzin Ossowa była modlitwa przy kaplicy i cmentarzu poległych Polaków. Kolejnym odwiedzonym przez nas miastem – pomnikiem roku 1920 był Radzymin, gdzie obok historii z czasów nawały bolszewickiej, zwiedziliśmy nowe sanktuarium – wotum za życie i pontyfikat świętego Jana Pawła II. Pomimo szybkiego tempa i dużej ilości wrażeń towarzyszących zwiedzaniu, wszyscy bracia ochoczo skorzystali z wyjątkowego powitania wspólnoty redemptorystów z ul. Karolkowej, która gościła nas w swych przybytkach. Tym powitaniem był obficie wyposażony grill. Braterskie spotkanie, w dużej mierze łączące profesorów i ich studentów, trwało długo i we wspaniałej atmosferze.

Następnego dnia rano wyjechaliśmy w kierunku północnym, aby na odchodnym odwiedzić jeszcze Zuzelę – pierwszy kościół, parafię i rekonstrukcję domu rodzinnego Stefana Kardynała Wyszyńskiego. We wszystkich odwiedzonych przez nas miejscach zawsze spotykaliśmy się z naprawdę wyjątkową gościnnością i życzliwością goszczących nas proboszczów. Za te dwa dni intensywnego duchowo, ale integrującego naszą seminaryjną wspólnotę wyjazdu Bogu niech będą dzięki, a Maryi chwała! 

Jakub Ciepły CSsR

„Dobrze i miło, gdy bracia mieszkają razem”

Tegoroczne wakacje wspólnotowe spędziliśmy w Pustkach Rekowskich na Kaszubach, u rodziców jednego z naszych alumnów. Wakacje rozpoczęły się dla połowy z nas 5 września, a dla drugiej 4 dni później, po skończonym Odpuście Tuchowskim i potrwały do 19 września.

W urokliwym otoczeniu przyrody i w komfortowych warunkach mogliśmy odpoczywać wybierając różne formy wypoczynku. Zainteresowaniem cieszyły się piesze wędrówki „wśród bagien i lasów”, ale także wycieczki rowerowe, pływanie w jeziorze czy spływy kajakowe. Niektórym z nas udało się zobaczyć interesujące miejsca na Pomorzu. Zorganizowaliśmy wycieczki m.in. do Gdyni, Gdańska, Westerplatte, Ustki, Malborka, Pelplina, a także do Piaśnicy (miejsca pamięci kilkunastu tysięcy wymordowanych Polaków w czasie II wojny światowej) oraz Kalwarii Wejherowskiej i Wielewskiej. Wyjątkowym momentem tych wakacji był przyjazd do Pustek naszych rodzin, które mieszkają na północy Polski. Przy wspólnym ognisku i śpiewie miło spędziliśmy sobotni wieczór.

Wakacje były dla nas czasem aktywnego wypoczynku, w którym każdy mógł w pełni zregenerować swoje siły na zbliżający się rok akademicki. Wyjątkowe wrażenia z pobytu na Kaszubach na długo pozostaną w naszej pamięci.

Robert Borzyszkowski CSsR

Oswoić się z mediami

W dniach od 21 do 23 września br. klerycy oraz wychowawcy WSD Redemptorystów w Tuchowie wzięli udział w warsztatach medialnych, które odbyły się w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu (WSKSiM).

Blok wykładowy obejmował całe przedpołudnie oraz jedno spotkanie popołudniowe. Warsztaty telewizyjne i radiowe, jak również wykłady, m. in. z zakresu manipulacji w mediach, wystąpień przed kamerą, uzależnień od mediów, bezpieczeństwa w sieci, zasad współpracy z mediami, transhumanizmu oraz podstaw skutecznej komunikacji poprowadzili dla nas wykładowcy, redaktorzy oraz absolwenci WSKSiM. W drugim dniu warsztatów wraz z wychowawcami wybraliśmy się do Telewizji „Trwam”, gdzie byliśmy gośćmi w wieczornym programie „Rozmowy niedokończone”. Tematem spotkania z o. Benedyktem Cisoniem CSsR oraz z widzami było „redemptorystowskie powołanie”. Uczestnictwo w programie było niewątpliwie bardzo ciekawym doświadczeniem dla wielu z nas, a dla większości była to pierwsza styczność z mediami na taką skalę. Pozostałą, wolną od wykładów część dnia wykorzystywaliśmy na indywidualną, jak i wspólnotową modlitwę, wypoczynek, sport, spotkania oraz zwiedzanie miasta. Zwieńczeniem warsztatów było spotkanie z o. Tadeuszem Rydzykiem CSsR, założycielem „Radia Maryja”, podczas którego dzieliliśmy się z o. Dyrektorem swoimi spostrzeżeniami oraz wrażeniami. Słuchaliśmy również cennych wskazówek o. Tadeusza dotyczących współczesnych potrzeb medialnych – niezbędnych do prowadzenia owocnej i skutecznej ewangelizacji w dzisiejszym, dynamicznie rozwijającym się i poranionym świecie.

Norbert Żukliński CSsR

Poczwórna radość!

Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny dla redemptorystów jest dniem szczególnie ważnym, ponieważ w tym dniu wielu z nas składało swoje śluby zakonne.

W tym roku ta uroczystość była poczwórnie radosnym dniem. Dziękujemy Bogu, że w czasie uroczystej jutrzni 16 braci, w tym 1 brat juniorysta, mogło ponowić swoją profesję zakonną.

O godzinie 900 delegacja naszej wspólnoty seminaryjnej udała się na lubaszowską „Górę Tabor”, by uczestniczyć razem z naszmi najmłodszymi współbraćmi w uroczystości złożenia pierwszych ślubów zakonnych: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa.

O godzinie 1200 w Sanktuarium Matki Bożej Tuchowskiej przeżywaliśmy śluby wieczyste 4 współbraci. Przełożony Warszawskiej Prowincji Redemptorystów o. Janusz Sok, kierując słowo w czasie homilii do profesów wieczystych mówił im, że może niewiedzą czy ich życie w klasztorze będzie wygodne i przyjemne czy trudne i smutne, nie wiedzą czy atmosfera we wspólnocie w jakiej przyjdzie im żyć będzie miła czy też nie, ale wiedzą jedno, że decyzja jaką dzisiaj podejmują jest wolą Bożą, którą rozeznawali przez 7 lat zakonnej formacji.

Czwartym powodem naszej radości jest przyjęcie nowych kandydatów do naszego Zgromadzenia, które miało miejsce w naszym domu zakonnym dzisiejszego popołudnia. Przyszłym braciom postulantom życzymy wytrwałości w stawianiu pierwszych kroków na drodze życia zakonnego.

Almar Suchan CSsR