Misyjny charyzmat w praktyce

W niedzielę, 18 października, w Kościele Katolickim obchodziliśmy 94. Światowy Dzień Misyjny, nazywany także Niedzielą Misyjną. Rozpoczął on tzw. „tydzień misyjny” w Polsce. Słowa „Oto ja, poślij mnie”, którymi papież Franciszek zatytułował tegoroczne orędzie, miały posłużyć jako inspiracja dla biorących w wydarzeniu aktywny udział.

Wspólnota seminaryjna WSD w Tuchowie jak co roku wyraziła swoją solidarność z misyjnym dziełem Kościoła. Ojcowie, diakoni i klerycy wybrali się do pobliskich parafii (Burzyn, Jodłówka Tuchowska, Szynwałd, Ryglice, Ołpiny i Piotrkowice), aby zachęcać do osobistego włączenia się w dzieło ewangelizacji: bycia – zgodnie ze słowami papieża Franciszka – misjonarzami w swoich środowiskach oraz materialnego wsparcia na rzecz misji.

Parafianie zostali zapoznani z działalnością wspólnot istniejących przy seminarium, takich jak: Redemptorystowskie Stowarzyszenie Przyjaciół Misji (RSPM) i Zespół Misyjny Wschód. Prowadzą one misyjną działalność przez cały rok, podejmując różnego rodzaju zaangażowania. Są też otwarte na nowe osoby, chętne do niesienia Dobrej Nowiny całemu światu.

Pamiętajmy w naszych modlitwach o misjonarzach, misjonarkach i o wszystkich tych, którzy z wiarą odpowiadają na Słowo Boże, żyjąc nim na co dzień i dając świadectwo w dzisiejszym, tak bardzo poranionym świecie. Niech Maryja, Królowa Apostołów, otacza swoją opieką i wyprasza potrzebne łaski dla głosicieli Chrystusowej Ewangelii.

Tomasz Wierzbicki CSsR

Tuchowscy klerycy na „terezjance”

Wieloletnią tradycją redemptorystów jest uczczenie patronki zgromadzenia, św. Teresy z Avila, poprzez tak zwaną „terezjankę”. Dlatego też 17 października bracia klerycy wybrali się zwyczajowo na łono natury, by uczcić swoją niebiańską orędowniczkę.

„Terezjanka” to czas, w którym bracia mogą poobcować z naturą i budować relacje między sobą. Przygodę rozpoczęli w godzinach porannych. Przelotne deszcze i gęste mgły dały możliwość przełamywania siebie i zacieśniania więzów. Niesprzyjające warunki pogodowe nie przeszkodziły w zdobyciu określonych celów. We wspólnocie raźniej znosić trudności. W drodze nie zabrakło także modlitwy: uczczenia Matki Bożej Różańcowej, koronki do Bożego Miłosierdzia czy Liturgii Godzin – codziennej modlitwy Kościoła.

W tym roku zorganizowane były trzy wyprawy.

Pierwsza z nich prowadziła naszych braci przez Beskid Sądecki. Po dotarciu pociągiem do Barcic grupa obrała azymut na Wolę Krogulecką na platformę widokową. Przedostała się na Halę Pisaną i skierowała swe kroki do Piwnicznej Zdroju. Pomimo gęstej mgły i słabych warunków pogodowych oczy braci mogły sycić się pięknem fauny beskidzkiej. Napotkali oni na swojej drodze – stroniącego od ludzi – jelenia szlachetnego. Któż mógł się spodziewać takiej niespodzianki? Ale w końcu na tym polega przygoda. Bogatsi o nowe doświadczenia wrócili pociągiem do Tuchowa mając w nogach ponad 20 kilometrów.

Druga grupa skierowała się bezpośrednio z tuchowskiego klasztoru przez Burzyn na Brzankę. Po dotarciu na górę, w bacówce u podnóża szczytu, bracia klerycy zjedli wspólny posiłek, który pozwolił im zregenerować siły. Dodatkowo gospodarz napalił w kominku, co dodało entuzjazmu i znacznie poprawiło morale. Pokrzepieni wytyczyli kurs na Tuchów przez lubaszowskie lasy i tamtędy wrócili do klasztoru. Przeszli około 23 kilometry.

Trzecia wyprawa nosiła nazwę „Terezjanka szlakiem św. Pawła”. Celem było bowiem dotarcie do „Efezu”, jednego z lokali gastronomicznych w Tarnowie. Bracia wyruszyli kierując się na Trzemesną, by tam, na cmentarzu w Kawikowym Lesie, pomodlić się za ofiary zmarłe z powodu epidemii cholery oraz poprosić o łaskę ustania pandemii koronawirusa. Po modlitwie skierowali się na Górę św. Marcina w Zawadzie i tamtędy zeszli do Tarnowa, by dotrzeć ostatecznie do celu podróży. Po przejściu 24 kilometrów do Tuchowa wrócili autobusem.

Marcin Wojdan CSsR

Wolność kocham (nie) rozumiem

16 października, we wspomnienie św. Gerarda Majelli, redemptorysty, oraz w 42. rocznicę wybrania Karola Wojtyły na papieża, odbyło się kolejne młodzieżowe czuwanie z redemptorystami z cyklu Droga wewnętrzna pt.: „Wolność kocham (nie) rozumiem”.

Spotkanie, mimo trudnej sytuacji pandemicznej, przyciągnęło kilkudziesięciu młodych ludzi z Tuchowa i okolic. Wydarzenie rozpoczęło się o 19:30 i jak zwykle animowała je grupa muzyczna prowadzona przez naszych kleryków. Na początek zaśpiewała ona utwór „Tylko orły”, który skomponowany został na podstawie słów czcigodnego sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego przez śp. o. Jana Górę, dominikanina.

Utwór ten poprzedził konferencję, którą wygłosił o. Sylwester Pactwa CSsR, socjusz WSD redemptorystów. Mówił on o trudnościach w rozumieniu wolności, szczególnie wśród młodych ludzi. Wskazywał na pozorną wolność, której ulega młodzież. Powołując się na nauczanie św. Jana Pawła II wskazywał, że jest ona darem, który wymaga codziennej troski – nie można jej tylko posiadać, ale trzeba o nią każdego dnia walczyć. Ojciec Sylwester zachęcał młodych ludzi do podjęcia tej wymagającej drogi, jako warunku do osiągnięcia prawdziwego szczęścia. Przestrzegał przed pokusą myślenia, że wybranie Jezusa byłoby pozbawieniem, bądź umniejszeniem wolności człowieka.

Po konferencji adorowaliśmy Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Adorację prowadzili nasi alumni, którzy poprzez refleksję nad wolnością prosili Pana Jezusa, aby pokazał nam, gdzie w naszym życiu jeszcze źle korzystamy z tego drogocennego daru. Przepraszaliśmy Go także za nadużycia w korzystaniu z wolności.

Całe spotkanie prowadziło do najważniejszego wydarzenia – Eucharystii, której przewodniczył i homilię wygłosił o. Paweł Zyskowski CSsR, organizator Drogi wewnętrznej. Mówił on o wielkiej miłości Boga przedstawionej w dzisiejszej Ewangelii: o Bogu, który mówi do człowieka „nie bój się!”, jesteś wart więcej niż parę wróbli, bo ceną twojego wykupu jest Syn Boży, który swoją Najświętszą Krew wylał za ciebie.

Czuwanie zakończyło się około godziny 21:15 i dało uczestnikom wiele sił na codzienny trud podejmowania walki o prawdziwą wolność w Chrystusie.

Robert Borzyszkowski CSsR

Rok akademicki 2020/21 w WSD w Tuchowie rozpoczęty!

W dniu 15 października br., w liturgiczne wspomnienie św. Teresy z Avila, doktora Kościoła, oraz w przeddzień wspomnienia św. Gerarda Majelli, redemptorysty, został uroczyście zainaugurowany kolejny, 117 już, rok akademicki w Wyższym Seminarium Duchownym Redemptorystów w Tuchowie.

Rok 2020/21 rozpoczęło w naszym instytucie 25 alumnów. Ze względu na wciąż panującą pandemię uroczystość odbyła się jedynie w gronie mieszkańców tuchowskiego domu. Dzień rozpoczął się od przedpołudniowego posiedzenia rady naukowo-pedagogicznej, w której brali udział profesorowie oraz wychowawcy naszego instytutu. Z racji epidemiologicznych cześć wykładowców wzięła udział w spotkaniu z pomocą nowoczesnych mediów. O godzinie 11:30 miała miejsce uroczysta Eucharystia, którą celebrował i słowo wygłosił o. Witold Radowski CSsR, przełożony tuchowskiej wspólnoty.

W godzinie miłosierdzia w auli św. Klemensa wybrzmiało doniosłe Gaude Mater Polonia, które oficjalnie rozpoczęło tegoroczną inaugurację roku akademickiego. Po sprawozdaniu, przedstawionym przez o. dra Macieja Sadowskiego, rektora WSD w Tuchowie, został wygłoszony wykład inauguracyjny zatytułowany Vir apostolicus – św. Klemens Maria Hofbauer jako apostoł Warszawy, który przedstawił, dzięki możliwościom współczesnej techniki, o. dr Adam Owczarski CSsR – prezes Instytutu Historycznego Redemptorystów w Rzymie. Ponadto dokonano immatrykulacji – sześciu klerykom pierwszego roku zostały oficjalnie wręczone nowiutkie i pachnące indeksy. Tegoroczną inaugurację zakończył uroczysty śpiew Gaudeamus igitur oraz wspólnotowe spotkanie przy braterskim stole.

Na czas kolejnego roku zmagania i wspinania się na wyżyny intelektualne życzymy wszystkim – p.t. Profesorom, Wychowawcom i Studentom – Bożego błogosławieństwa oraz opieki Matki Bożej Tuchowskiej. Całe nasze seminarium, jak również Zgromadzenie Redemptorystów polecamy Waszej modlitwie!

Norbert Żukliński CSsR

„Vir apostolicus – św. Klemens Maria Hofbauer jako apostoł Warszawy” – wykład inauguracyjny 2020

Stowarzyszenie „Nadzieja” na przyrodniczym szlaku

W sobotę 10 października odbyła się pierwsza w tym roku i zarazem pierwsza w okresie pandemii wycieczka integracyjna stowarzyszenia „Nadzieja”. Wzięli w niej udział wolontariusze, bracia klerycy na czele ze swoim wychowawcą i prefektem o. Adamem Koślą, oraz wspaniali podopieczni stowarzyszenia ze swoimi rodzicami. Wyprawę zorganizowali niezastąpieni: pan Marian Gut – prezes „Nadziei”, oraz pani Grażyna Gut – sekretarz.

Nasz pełen przygód wyjazd rozpoczął się na parkingu przyklasztornym w Tuchowie, skąd po radosnym powitaniu (po tak długiej „wakacyjnej” przerwie) wyjechaliśmy autokarem w kierunku Stróż. Jechaliśmy w pełnej dyscyplinie, trzymając sanitarny rygor, wyposażeni w rękawiczki, płyny do dezynfekcji i oczywiście obowiązkowe maseczki. W takim rynsztunku rozpoczęliśmy pierwszy punkt naszej wycieczki, jakim okazała się być… kawa, herbata i ciastko, którym uraczyli nas gospodarze pasieki „Sądecki Bartnik”. Jak sama nazwa wskazuje, głównym produktem oferowanym przez gospodarstwo jest pierwszorzędny miód. Nie mogło go więc zabraknąć w ciastkach i napojach! Przy miłej rozmowie niektórzy z początkujących w „Nadziei” wolontariuszy i braci kleryków mogli lepiej poznać tych, którym będą starali się służyć w nadchodzących miesiącach swoją modlitwą, obecnością i dobrym słowem.

Ale ile można siedzieć przy kawce?! Zwłaszcza, że wykwalifikowani bartnicy (tak się nazywają owi „pasterze pszczół”) przyszykowali dla nas nie lada atrakcje. W muzeum pszczelarskim dowiedzieliśmy się wszystkiego o życiu tych wyjątkowych owadów i poznaliśmy sekrety ich przysłowiowej wręcz pracowitości. W skansenie obejrzeliśmy wiele urządzeń i wynalazków składających się na fascynującą historię pszczelarstwa, w którą, jak się okazuje, nasi rodacy wnieśli potężny wkład. W dalszej części zwiedzania obejrzeliśmy dużą zagrodę pełną najprzeróżniejszych zwierząt hodowanych również przez gospodarzy. Serca naszych podopiecznych skradły zwłaszcza małe kózki, które z wyraźnym zadowoleniem dawały się głaskać uczestnikom wycieczki, oraz ku pewnemu zdziwieniu rodziców – kury.

Zwieńczeniem naszej obecności w Stróżach był pyszny obiad, zjedzony przez nas w zbudowanej na terenie pasieki restauracji, oraz wręczenie wszystkim uczestniczącym w wyprawie podopiecznym wyjątkowych dyplomów i upominków – oczywiście miodowych!

Nie był to jednak koniec atrakcji. Następnym punktem na naszej sobotniej trasie były urokliwe Ciężkowice, a konkretnie znajdujące się tam muzeum przyrodnicze. Na wszystkich uczestnikach ogromne wrażenie zrobiły zgromadzone tam zbiory zwierząt z całej Polski. Z kolei dzięki pracownikom muzeum i przygotowanym przez nich multimediom mogliśmy poznać lepiej ekosystem krainy, w której mieszkamy – Pogórza Ciężkowickiego i doliny rzeki Biała. Pełen wrażeń dzień zakończyliśmy wspólnym podwieczorkiem, po którym nadszedł czas na drogę powrotną do Tuchowa, w czasie której już zastanawialiśmy się, gdzie pojedziemy z „Nadzieją” następnym razem.

Jakub Ciepły CSsR

Wykład o pandemii pornografii

W czwartek, 8 października, dzięki uprzejmości fundacji Auxilium z Tarnowa uczestniczyliśmy w wykładzie pani psycholog Bogny Białeckiej z Poznania. Wykład zatytułowany Pornografia jak narkotyk odbył się w Wyższym Seminarium Duchownym w Tarnowie i był adresowany do kleryków seminariów: tarnowskiego i tuchowskiego.

Pani Bogna w sposób prosty i jasny wyłożyła nam sytuację związaną z uzależnieniami od pornografii, w szczególności wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Podczas wykładu dowiedzieliśmy się jak szeroki i poważny to problem. Na rosnącą liczbę uzależnionych wpływa łatwy dostęp do smartfonów u dzieci już od 7 roku życia, które nie posiadając żadnych mechanizmów ochronnych w urządzeniach, często spotykają się z treściami nieodpowiednimi dla ich wieku. Jak tłumaczyła pani psycholog, smartfony spowodowały, że rodzice przestają mieć kontrolę nad tym, co w sieci ogląda ich dziecko.

Działanie pornografii, mówiła pani Bogna Białecka, podobne jest do działania narkotyku – kokainy. Polega na gwałtownym wytworzeniu dopaminy („przekaźnika przyjemności”) przez ciało migdałowate znajdujące się w ośrodku mózgowym. W sposób naturalny dopamina wytwarza się, w umiarkowanych ilościach, np. przy przekazywaniu życia, czy podczas jedzenia. Przy nadmiarze jej produkcji, wskutek oglądania pornografii, mózg likwiduje receptory dopaminowe i przestaje reagować odczuciem przyjemności. Po pewnym czasie naturalne środki powodujące wytwarzanie dopaminy w organizmie nie oddziałują już tak, jak powinny. Człowiek wpada w smutek, przygnębienie i aby mógł ponownie odczuwać przyjemność sięga po coraz silniejsze środki, których nie może zaoferować mu już realny świat.

Konsekwencje takiego stanu rzeczy są katastrofalne. Zarówno dla samej osoby uzależnionej jak i jej otoczenia. Jest to coraz poważniejszy problem duszpasterski, z którym będziemy się konfrontowali.

Pani psycholog podając czynniki wpływające na ochronę młodej osoby przed pornografią zwróciła uwagę na: mamę i tatę jako przewodników, wiarę i praktyki religijne, a także dobrą atmosferę i akceptację w klasie. Podkreślała także konieczność pracy osób uzależnionych nad wyjściem z nałogu zarówno poprzez wizyty u psychologa, jak i odpowiednie kierownictwo duchowe. Wspomniała przy tym o świadectwach ludzi, którzy poprzez zawierzenie Matce Najświętszej doznali na tej drodze wyjątkowej pomocy i wsparcia.

Więcej informacji na ten temat można znaleźć na stronie internetowej: www.sos.pytam.edu.pl.

Robert Borzyszkowski CSsR

Mamy nowych diakonów!

Nastał długo wyczekiwany dzień. Święcenia diakonatu czterech naszych najstarszych współbraci: Aleksandra Ćwika CSsR, Pawła Głodowicza CSsR, Tomasza Marcinka CSsR oraz Piotra Mazura CSsR.

Dzisiejsze uroczystości rozpoczęły się poranną modlitwą Kościoła – jutrznią, podczas której czterech kandydatów na diakonów uroczyście wyznało wiarę w obecności całej wspólnoty seminaryjnej wraz z formatorami. Na koniec pobłogosławione zostały również księgi liturgiczne (Liturgia Godzin), z których modlić się będą nowi diakoni.

W południe nastąpiła najważniejsza część dzisiejszych uroczystości – święcenia diakonatu, które odbyły się na placu sanktuaryjnym. Mszy świętej przewodniczył oraz słowo wygłosił J. E. ks. abp Henryk Nowacki, biskup emeryt, który po latach pracy w krajach skandynawskich powrócił do Polski.

Homilia, którą wygłosił do zebranego ludu, a w sposób szczególny do nowych diakonów, skoncentrowana była na roli i posłudze, jaką winien wykonywać w Kościele diakon. Nie brakowało również wielu pouczeń dotyczących częstej, wytrwałej, głębokiej i żarliwej modlitwy, która winna być nieodzownym elementem w życiu każdego diakona.

Arcybiskup skierował do nowo wyświęconych diakonów również wiele słuch otuchy, które mają umocnić ich na drodze powołania i służby. Mówił do nich: „przynależność do Kościoła niech będzie waszą największą chlubą, dumą i radością”, tłumacząc zarazem, że moc do tego czerpać będą z sakramentu święceń, którego udzielił im sam Chrystus przez biskupią posługę.

Dziękując Bogu za dar ich powołania oraz łaskę święceń diakonatu polecajmy naszych współbraci dobremu Bogu, prosząc dla nich o łaskę wytrwałości, gorliwej służby i radosnego kroczenia za Chrystusem Odkupicielem.

Norbert Żukliński CSsR

„Ja mogę, ja chcę, ja muszę zostać świętym!”

Tymi słowami, których autorem jest nasz współbrat – bł. Kasper Stanggassinger CSsR, rozpoczęliśmy rekolekcje przed święceniami diakonatu.

W dniach od 26 września do 1 października, o. Ryszard Bożek CSsR, przez wspólną modlitwę, konferencje i rozmowy, przedstawiał nam rzeczywistość, której już w niedzielę staniemy się uczestnikami. Bardzo wyraźnie ukazał nam jaki powinien być duchowny i jak mamy zabiegać o to, by zawsze być blisko Jezusa.

Bogu niech będą dzięki za ten czas. Prosimy o modlitwę, byśmy zawsze na ustach oraz w sercach mieli słowa bł. Kaspra i w konsekwencji sami osiągnęli świętość.

Aleksander Ćwik CSsR

Umocnieni

W dniach od 26 do 29 września, po czasie wakacyjnych wrażeń, przybyliśmy na lubaszowską górkę, aby przeżyć rekolekcje. Na miejsce, które każdy z nas ma dobrze w pamięci, bo właśnie tam składaliśmy nasze pierwsze śluby zakonne. Podczas tych czterech dni mieliśmy okazję, by odnowić nasze oddanie się Odkupicielowi.

Prowadzący konferencje dzielili się z nami świadectwem swojego życia poświęconego Bogu, swojej posługi oraz doświadczeniem. Z wielkim entuzjazmem opowiadali o spotkaniach z ludźmi oraz ukazywali nam, jak bardzo kapłani są dziś potrzebni. Zwracając naszą uwagę także na zagrożenia, dawali konkretne wskazówki jak przeżywać trudności i zawierzyć całe swoje życie Jezusowi i Maryi, która została nam dana jako Matka. W czasie rekolekcji nie zabrakło także czasu na modlitwę, na której mogliśmy doświadczyć Bożej miłości.

Umocnieni w wierze i z nowym zapałem rozpoczynamy następny rok studiów przygotowujących nas do posługi ludziom w dzisiejszym świecie.

Karol Łukaszczyk CSsR