Wytrwać do końca…

„Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony”. (Mt 24,13)

13 sierpnia, pod przewodnictwem o. Dariusza Paszyńskiego CSsR, wspólnota naszego seminarium przeżywała dzień skupienia, przygotowujący nas do ponowienia profesji czasowej. Jego myśl przewodnia dotyczyła cnoty wytrwałości, która w szczególny sposób podkreślana była w nauczaniu św. Alfonsa Liguori – założyciela Zgromadzenia Redemptorystów. W oparciu o jego słowa, o. Dariusz ukazał nam potrzebę współpracy z łaską Bożą, w celu umocnienia i rozwijania w sobie tej trwałej dyspozycji duchowej, jaką jest wytrwałość.

Temat ten jest nam szczególnie bliski, gdyż podczas ślubów wieczystych, do ślubów czystości, ubóstwa i posłuszeństwa redemptoryści dodają ślub i przysięgę wytrwałości. Tę praktykę zapoczątkował św. Alfons, by umocnić powołanie braci przyłączających się do jego misji.

Patryk Reczek CSsR

76 rocznica rozstrzelania 30 redemptorystów

6 sierpnia 1944 r. trzydziestu redemptorystów zostało zamordowanych w ramach wyniszczania przez oddziały hitlerowskie ludności cywilnej stolicy po wybuchu Powstania Warszawskiego. Zginęli wszyscy zakonnicy przebywający wówczas w klasztorze przy ul. Karolkowej: 15 ojców, 9 braci koadiutorów, 5 kleryków, 1 nowicjusz.

W pierwszych dniach powstania w klasztorze przy ulicy Karolkowej został utworzony punkt powstańczy. Ojcowie przenieśli się do piwnic, udzielając pomocy i schronienia okolicznym mieszkańcom. W dniu 5 sierpnia oddziały powstańców były zmuszone wycofać się w kierunku Starego Miasta.

Nad ranem 6 sierpnia Niemcy otoczyli klasztor i wszystkie osoby w nim przebywające przeprowadzili pod eskortą do kościoła św. Wojciecha przy ul. Wolskiej, w którym był urządzony obóz przejściowy. Tam redemptoryści zostali oddzieleni od grupy. Następnie wyprowadzono ich na teren pobliskiej fabryki Kirchmayera i Marczewskiego. Tam zostali zabici strzałami w tył głowy.

W dalszej kolejności Niemcy przeprowadzili egzekucję ludności cywilnej. Według szacunków historyków, w pierwszym tygodniu sierpnia hitlerowcy wymordowali ok. 50 tys. mieszkańców Woli, realizując rozkaz eksterminacji całej ludności powstańczej Warszawy.

redemptor.pl_4

Tragiczne wydarzenie sprzed 75 lat zostało upamiętnione 9 lat temu pomnikiem, który stanął w miejscu egzekucji, naprzeciw kościoła św. Wojciecha.

Pomnik ma wysokości 2,5 metra i wyobraża habit zakonny redemptorysty (czarny granit) wtopiony w biały krzyż. Na pomniku umieszczono napis: „Pamięci 30 zakonników redemptorystów i około 2 tysięcy mieszkańców Woli zamordowanych przez Niemców w fabryce Kirchmayera i Marczewskiego w dniu 6 sierpnia 1944 roku. Pozostali wierni Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie”. Dalej następują nazwiska zamordowanych zakonników. Pomnik zaprojektował p. Marek Moderau.

Inicjatorem pomysłu postawienia pomnika byli mieszkańcy parafii św. Klemensa, świadkowie tamtych tragicznych wydarzeń. Pamiętają oni pomoc, jaką redemptoryści świadczyli miejscowej ludności. Ojcowie do końca spowiadali, odprawiali Msze św., wydawali skromne posiłki, dawali schronienie przerażonym parafianom i mieszkańcom Woli w piwnicach klasztornych i w pomieszczeniach pod kościołem.

Spodziewali się, że po wkroczeniu Niemców do klasztoru czeka ich śmierć, mieli propozycje ucieczki do Śródmieścia, a jednak wytrwali do końca.

za: redemptor.pl

Zakończył się Czas Odnowy

Tegoroczny Czas Odnowy przed ślubami wieczystymi, z racji pandemii koronawirusa wyglądał inaczej niż dotychczas. W dniach 19.07 – 4.08 czterej współbracia, w domy rekolekcyjnym w Lubaszowej uczestniczyli w wykładach oraz dyskusjach dotyczących duszpasterstwa, duchowości redemptorystowskiej, a także zagadnień związanych ze ślubami oraz ludzkim wymiarem formacji zakonnej i kapłańskiej.

Swoją wiedzą i doświadczeniem dzielili się m.in. redemptoryści: o. Johanes Römelt, o. Janusz Sok, o. Krzysztof Bieliński, a także ks. Józef Partyka, który mówił o formacji ludzkiej, czy s. Lira Pietras, karmelitanka Dzieciątka Jezus, która przybliżyła uczestnikom duchowość karmelitańską. Bardzo cennym i mocnym doświadczeniem było rozważanie treści formuły ślubów wieczystych, które współbracia złożą w obecności Kościoła już 15 sierpnia.

3 sierpnia, o. Adam Kośla dokonał poświęcenia figurek św. Alfonsa, prosząc za wstawiennictwem świętego Założyciela o łaskę wierności na drodze powołania. Ostatni dzień Odnowy poprowadził o. Witold Hetnar. W swojej konferencji mówił o wytrwałości oraz o formacji ciągłej. Niech Bóg będzie uwielbiony za ten czas, w którym współbracia mogli jeszcze bardziej i mocniej doświadczyć Jego miłości i obecności.

Aleksander Ćwik CSsR

Zostań redemptorystą!

„Mocni w wierze, radośni nadzieją, rozpaleni miłością, płonący gorliwością, świadomi własnej słabości, wytrwali w modlitwie, redemptoryści…” – Konstytucje Zgromadzenia Redemptorystów, nr 20. 

Tacy właśnie jesteśmy, my – redemptoryści, nie idealni, ale znający własne słabości i w ufności poświęcający się Bogu, który wezwał nas, by głosić obfite Odkupienie ludziom ubogim i opuszczonym. Jeśli chcesz dołączyć do naszej misji, to serdecznie Cię zapraszamy do Tuchowa w dniach 11-15 sierpnia 2020 r.!

To doskonała okazja, by zapytać Boga, co dalej. Jakie jest moje powołanie? Może i Ciebie zaprasza On na drogę życia zakonnego i kapłańskiego…? Nie lękaj się! Miej odwagę odpowiedzieć na Boży głos w swoim sercu, On doda Ci sił i pomoże, byś był Jego świadkiem, wśród tych, którzy czekają na Ewangelię.

Jeśli chcesz uczestniczyć w tych rekolekcjach, koniecznie zgłoś wcześniej swój udział u o. Szczepana bądź o. Tymoteusza, do których kontakt znajdziesz TUTAJ.

Zapraszamy i czekamy na Ciebie!

Już nie kleryk

Niecodziennie w seminarium dzieją się takie rzeczy: kleryk staje po drugiej stronie ołtarza, żeby przewodniczyć Mszy Świętej. Właściwie już nie kleryk, ale neoprezbiter – nowo wyświęcony kapłan, bo takim od niedawna jest nasz współbrat, o. Paweł Orzeł CSsR.

1 czerwca, w poniedziałkowy poranek, w święto Maryi, Matki Kościoła, o. Paweł celebrował po raz pierwszy Mszę w seminaryjnej kaplicy. Sprawował ją razem z wychowawcami seminarium dla młodych redemptorystów, którzy przygotowują się do tego niezwykłego dnia – przyjęcia święceń prezbiteratu. Było to dla nas bardzo poruszające wydarzenie, ponieważ jako współbracia obserwowaliśmy rozwój powołania o. Pawła, uczestniczyliśmy razem z nim w tym procesie, który zaowocował wyświęceniem go do służby Bogu i wiernym Kościoła. Jako współuczestnik kapłaństwa samego Chrystusa nakarmił nas podczas liturgii Jego słowem oraz Ciałem.

To niezwyczajne dla naszej wspólnoty wydarzenie zakończyło się udzieleniem błogosławieństwa prymicyjnego.

W modlitwie pamiętamy o nim, a także o diakonie Maksymie, który niebawem przyjmie święcenia w Grodnie.

Piotr Mazur CSsR

Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus

Słowa te, z Listu św. Pawła Apostoła do Galatów, a zwłaszcza chwila, w której zostały wypowiedziane, na długo pozostanie w naszej pamięci i sercu. Od nich swoje podziękowanie za dar kapłaństwa rozpoczął o. Paweł Orzeł CSsR, w Tuchowie w dniu swoich święceń, 30 maja 2020 r.

Nasz współbrat otrzymał w bazylice Matki Bożej Tuchowskiej święcenia prezbiteratu z rąk bpa Leszka Leszkiewicza. W homilii Ksiądz Biskup zaapelował do naszego neoprezbitera, aby głosił Ewangelię a nie siebie, z czcią i bojaźnią sprawował sakramenty, nigdy nie przedkładał obowiązków ponad liturgię, był wierny modlitwie brewiarzowej i dojrzale słuchał swoich przełożonych.

Mówił: „Kochaj ludzi i nigdy, nigdy ich nie rań, lecz stawaj się z każdym dniem podobny do Boskiego Pasterza, który z miłością szuka zagubionych, a kiedy ich odnajdzie, nie potępia, lecz bierze na swoje ramiona i zanosi do Ojca. Miłość do ludzi niech nie przysłania tobie ich słabości, lecz pomaga je im przezwyciężać”.

Nowy kapłan redemptorysta przez osiem lat przygotowywał się do dnia święceń. Będzie pracował w duszpasterstwie parafialnym w Głogowie. Jako motto swojej posługi wybrał słowa z Dziejów Apostolskich: „Nie bój się, Pawle!”: „Apostoł usłyszał je od Chrystusa. Te słowa są dla mnie umocnieniem, że nie idę sam w kapłaństwo, ale jest ze mną Pan. Jest w tej służbie miejsce dla misji i wykorzystania różnych środków, by głosić odważnie Jezusa” – mówi o. Paweł.

Bogu niech będą dzięki za niezmierzony dar kapłaństwa, którego nasz współbrat stał się uczestnikiem!

Aleksander Ćwik CSsR

Odkrywanie ścieżek Bożego wezwania

Miniona sobota, 25 maja, była dla braci kleryków czasem szczególnej modlitwy i rozmyślania. Był to mianowicie dzień skupienia, który poprowadził o. Szczepan Hebda CSsR, duszpasterz  powołań w naszej prowincji.

Nie dziwi zatem to, że motywem przewodnim tego dnia była kwestia naszego powołania. W swoich konferencjach poruszył tematy związane z odkrywaniem i podejmowaniem przygotowanej nam przez Boga drogi życia. Zwrócił uwagę na to, że rodzina, nasze środowisko z którego wyszliśmy oraz seminarium, to główne etapy kształtowania się naszego powołania.

Ojciec Szczepan dawał nam też wskazówki praktyczne, jak w naszym wyborze wytrwać, zwracając uwagę na Jezusa Chrystusa, który jest dawcą powołania. Na końcu podzielił się również doświadczeniem własnej drogi, opowiadając nam o swojej „wędrówce” po ścieżkach Bożego zaproszenia, o wzlotach i upadkach, o swoich trudnościach i radościach.

Myślę, że każdemu z nas dzień ten dał wiele do rozmyślania, pozwolił ponownie przyjrzeć się drodze naszego rozeznawania  i umożliwił nam jeszcze bardziej utwierdzić się w powołaniu, na które odpowiedzieliśmy.

                                                                          Stanisław Stańczyk CSsR     

Pamiętajcie – orły to wolne ptaki, bo szybują wysoko

W piątek 15 maja br. w seminaryjnej auli św. Klemensa Hofbauera odbył się spektakl poetycko-muzyczny pt. ,,Musicie mieć w sobie coś z orłów”. Okazją do przygotowania tego wydarzenia były imieniny Ojca Rektora Macieja Sadowskiego CSsR. Przedstawienie zostało zrealizowane przez braci seminarzystów pod kierunkiem Koła Poetyckiego, działającego w naszym seminarium.

Spektakl zgromadził profesorów, przełożonych oraz alumnów Wyższego Seminarium Duchownego Redemptorystów w Tuchowie.  Wydarzenie to było sposobnością do przypomnienia postaci i nauki Prymasa Tysiąclecia – Stefana kardynała Wyszyńskiego. Również dla nas jest wzorem kapłana, który zawierzył bezgranicznie Bogu, choć ryzykował wiele. Dzisiaj i my musimy decydować się na podobne wybory i podejmować decyzje, takie jak on. Współczesny świat pokazuje, że niekoniecznie będzie nam łatwo.

Wydarzenie zakończyły słowa wzruszonego solenizanta, o. Macieja Sadowskiego CSsR, oraz wspólny śpiew.

Piotr Czechowicz CSsR