„Gerardzie, przyjdź!” – te słowa wypowiedziane chóralnie przez zgromadzonych pielgrzymów poniosły się po kościele św. Gerarda Majelli w Materdomini, wyrażając ich radość z powodu rozpoczęcia peregrynacji jego relikwii. Nasza wspólnota, uczestnicząca w tych uroczystościach, podzielała entuzjazm wiernych, ale może zacznijmy od początku…

21 października, godzina 15:15 – w tym właśnie momencie, wraz z wejściem do tramwaju, rozpoczęła się nasza podróż do serca naszego Zgromadzenia, a także Kościoła. Parę godzin później znajdowaliśmy się już w słonecznej Italii, a dokładniej w Wiecznym Mieście – Rzymie. Pierwszy pełny dzień pielgrzymki naszego seminarium rozpoczęliśmy od uczestnictwa w Eucharystii przy grobie św. Jana Pawła II w Bazylice św. Piotra, w dniu jego liturgicznego wspomnienia. Mszy Świętej przewodniczył kard. Pietro Parolin. Tuż po jej zakończeniu zostaliśmy przez Jego Ekscelencję osobiście pobłogosławieni. Reszta przedpołudnia została poświęcona na poznawanie Watykanu i jego otoczenia. Następnego dnia mieliśmy możliwość pielgrzymować do katakumb św. Kaliksta, żeby spróbować choć trochę doświadczyć, jak wyglądało życie naszych przodków w wierze. Tam też sprawowaliśmy Eucharystię z tą niesamowitą świadomością niemalże fizycznej łączności z pierwszymi chrześcijanami.
Momentem kulminacyjnym pielgrzymki seminaryjnej były wydarzenia, które miały miejsce w Dniu Pańskim – w niedzielę. Część braci brała udział w modlitwie Anioł Pański na placu św. Piotra, a pozostali uczestniczyli we wprowadzeniu relikwii św. Jana Pawła II do redemptorystowskiego kościoła św. Alfonsa Liguoriego na Eskwilinie. Uroczystości tej przewodniczył abp Piero Marini, jeden z najbliższych współpracowników papieża Polaka. Po południu z kolei udaliśmy się w podróż na południe Włoch, do położonego w otoczeniu malowniczych gór i lasów Materdomini. To właśnie tam, tuż po zachodzie słońca, została zainaugurowana peregrynacja relikwii św. Gerarda Majelli, redemptorysty i cudotwórcy. Śmiało można zaznaczyć, że to historyczne wydarzenie, ponieważ nigdy dotąd relikwie świętego z Materdomini nie przekroczyły granic Włoch.

Wspólnota seminaryjna miała swój wkład w organizację peregrynacji: poczynając od napisania słów i skomponowania melodii do hymnu o św. Gerardzie, poprzez udział w tworzeniu materiałów promocyjnych, redagowanie ksiąg liturgicznych i wiele innych zaangażowań, które w połączeniu z pomocą innych osób pozwoliły na doprowadzenie do początku tego wielkiego dzieła. Cieszymy się, że mogliśmy i możemy mieć w nie swój wkład, i pamiętamy o nim w naszych modlitwach, prosząc, aby przyniosło błogosławione owoce.
Św. Gerard, a raczej jego doczesne szczątki, wyruszyły w swoją drogę do Polski, a my wyruszyliśmy w swoją… 26 października zakończyliśmy pielgrzymkę, wracając do Ojczyzny. Jesteśmy wdzięczni dobremu Bogu, a także wszystkim naszym dobroczyńcom, za ten niesamowity czas, w którym mogliśmy sięgnąć do źródeł tak naszego Zgromadzenia, jak i całego Kościoła, a przy okazji skorzystać również z obfitości światła słonecznego i uroków Wiecznego Miasta. Jak pisał Kohelet: „Wszystko ma swój czas”, dlatego teraz musimy już wrócić do codzienności, ale wspomnienia z pielgrzymki będą nam jeszcze długo towarzyszyć, wywołując uśmiech na twarzy niejednego kleryka.
br. Jan Gawroński CSsR, rok II








































