XVI Niedziela Zwykła

Komentarz do Ewangelii według św. Łukasza 10, 38-42:

Fragment Ewangelii, który Kościół podaje nam na XVI Niedzielę Zwykłą, znajduje się w drugiej części Dobrej Nowiny spisanej przez św. Łukasza. Początek tej części informuje nas m. in. o tym, że Jezus rozpoczyna drogę do Jerozolimy. Zanim dotarł do domu Marty i Marii w Betanii nie został przyjęty w jednym z miast samarytańskich (9, 51-62). Później, na swojej drodze spotkał uczonego w Piśmie, który spytał Go: Nauczycielu co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne? (10, 25-37) Zarysowany kontekst wydarzeń w Betanii powinien lepiej pomóc nam je zrozumieć i zarazem wprowadzić w medytację i przeżywanie tego fragmentu.

38 Podczas ich drogi wstąpił do pewnej wsi. Przyjęła Go kobieta imieniem Marta.

  • Jezus, który jest w drodze i gotowy jest odwiedzić wszystkich, przybywa do Betanii, gdzie został przyjęty (gr. ὑπεδέξατο hypededzato – podejmować, przyjmować
    w swoim domu, gościć) przez Martę. Możemy zatem wnioskować, że Marta wypełnia swój obowiązek gościny, jako starsza siostra i odpowiedzialna za dom, co poświadcza również jej imię, które pochodzi od aramejskiego rzeczownika mar oznaczającego: pani domu, gospodynia.
  • Przyjęcie gości z pewnością kosztowało Martę wiele wysiłku, ponieważ Jezus nie przyszedł sam. Choć Jego uczniowie nie są tu wspomniani, to jednak wiemy, że towarzyszyli Mu na drodze ku Jerozolimie. Trud Marty jest więc wyrazem uznania dla Jezusa i Jego uczniów, ale również jest znakiem znajomości i wierności prawu i kulturze. W kontekście ST możemy zatem określić Martę jako sprawiedliwą.

39 Miała siostrę imieniem Maria. Ta usiadła u stóp Pana i słuchała Jego słów.

    • Kiedy Marta troszczy się o strawę dla gości jej siostra Maria jest skoncentrowana tylko na Jezusie. Przeanalizujmy dokładniej jej zachowanie. Ona: siada u stóp parakathestheisa pros (parakathestheisa – siadać obok, siadać u stóp), (pros – blisko, przy). Maria siada przy stopach Jezusa. Ta bliskość wyraża się w jej zasłuchaniu w słowa Odkupiciela, skupieniu się jedynie na Nim i przyjmowaniu nauki, którą podaje do przyjęcia i wypełniania. 
    • Uczniowie siadywali u stóp swego nauczyciela aby móc go słuchać i przyjmować naukę. Rola ta jednak była zastrzeżona tylko dla mężczyzn, dlatego pozycja jaką zajęła Maria z pewnością spotkała się ze zdziwieniem obecnych tam mężczyzn żydowskich, a może nawet ze zgorszeniem i żalem do Jezusa, który jej na to pozwolił.
  • Zachowanie Marii jest dla nas symbolem zasłuchania się w Jezusa, kontemplacji i modlitwy pełnej miłosnego zjednoczenia, nawet wówczas gdy towarzyszy temu ryzyko krytyki otoczenia.

40 Martę tymczasem pochłaniały liczne zajęcia. W końcu podeszła i powiedziała: Panie, czy nie obchodzi Cię to, że moja siostra zostawiła mnie przy pracy samą? Powiedz jej, żeby mi pomogła.

  • Marta była pochłonięta pracą. Dla opisania jej stanu został tu użyty termin periespato oznaczający rozproszenie i roztargnienie. Sugeruje nam to, że Marta być może słuchała pojedynczych słów Jezusa będąc ,,w progu” i wracając do swoich zajęć. W końcu poziom jej frustracji powoduje, że podchodzi do Jezusa. To stanięcie przed Nim wyraża czasownik epista oznaczający dokładnie: stanąć wyżej, stanąć nad kimś (Maria u stóp). Starsza siostra jest przekonana, że postępuje dobrze wypełniając prawo i płynące z niego obowiązki. Wyrzuca zatem swoje pretensje Jezusowi zestawiając siebie z postawą Marii.
  • Możemy tu zauważyć konflikt między ,,osobą czynu” – dyscyplina, szukanie zadań i wykonywanie ich, a ,,uczniem” – spontaniczność, skupienie się na osobie.
  • Rozdwojenie Marty zaburza jej relację z Jezusem, ale nie tylko z Jezusem lecz również z jej siostrą. Zauważmy, że nie rozmawia ona z Marią, a jeśli już coś chce jej przekazać, to czyni to oskarżając ją przed Jezusem.

41-42 Pan zaś odpowiedział jej: Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele rzeczy, a potrzeba jednego. Maria wybrała sobie dobrą część – część, która jej nie będzie zabrana.

  • W swojej odpowiedzi Jezus nie podważa gościnności Marty, nie bagatelizuje i nie odrzuca jej posługi. Pomaga jej natomiast zauważyć i nazwać napięcie, które się w niej zrodziło, pokazując także jego źródło.
  • Rola gościnności jest rolą pani domu. Rola ucznia, to bycie przy nauczycielu i słuchanie Jego słów. Jezus nie przeciwstawia Marty Marii, nie kategoryzuje ich. Marta potrzebuje Marii, a Maria potrzebuje Marty.
  • Maria obrała najlepszą cząstkę, ponieważ w centrum swojego życia postawiła słowo Jezusa. Jeżeli nasze serce jest pozbawione słuchania Słowa to staje się rozdarte. Kiedy jesteśmy oderwani od centrum naszego życia, którym jest Jezus, to nasze wysiłki stają się niedokładne, tracą na wartości i tracimy radość z ich wykonywania.

Bardzo często czytając ten fragment zestawiamy ze sobą te dwie postawy ganiąc Martę i chwaląc Marię. Jak widzimy Jezus nie gani jednak Marty, ale ukazuje co w życiu jest najważniejsze – słuchanie Go i wypełnianie Jego nauki, postawienie Go w centrum swojego życia. Oczywiście Jezus nie karze nam teraz rezygnować z naszej pracy i różnorakich zaangażowań, potrzebujemy tego dla utrzymania i rozwoju, i co ważne, inni potrzebują naszej pracy. Widzimy jednak, że jeśli w naszym zaangażowaniu zabraknie czasu na słuchanie Pana, na przebywanie z Nim na modlitwie, wówczas stajemy się rozdarci, tracimy sens, cel i motywację. 

Dzisiejsza Ewangelia pokazuje nam zatem dwie postawy, zachęcając nas, abyśmy ,,zmieścili je w sobie”. Umieszczając Jezusa w centrum nie tylko poprawimy jakość naszego życia, relacji i pracy, ale staniemy się również Jego świadkami w środowiskach naszego życia!

Dominik Strychacz CSsR