Gloria Victis

“Gloria Victis – Chwała zwyciężonym”. Tymi słowami można ocenić postawę na boisku piłkarzy FC Liguori WSD Tuchów, którzy w 3. kolejce rozgrywek Małopolskiej Ligi Seminaryjnej ulegli drużynie WSD Misjonarzy 1:5. Mecz rozgrywany na orliku w Kowalowej w czwartek, 11 kwietnia, mimo wysokiej wygranej misjonarzy był pełen walki sportowej po obu stronach.

Reprezentacja redemptorystów przystąpiła do gry z brakami kadrowymi i problemami zdrowotnymi. Mimo tego na początku meczu to redemptoryści stworzyli więcej okazji do zdobycia goli. Świadczy o tym choćby słupek i poprzeczka w pierwszych minutach meczu. Niestety niewykorzystane sytuacje się mszczą. I tak było w tym meczu. Po nieudanej próbie strzału na bramkę przeciwnika duchowi synowie św. Alfonsa nie zatrzymali kontrataku misjonarzy, który zakończył się zdobyciem przez nich pierwszej bramki. Na szczęście po kilku minutach po podaniu z autu br. Jakub Gościński strzałem z dystansu nie dał szans bramkarzowi gości i na tablicy świetlnej pojawił się wynik 1:1. Takim rezultatem zakończyła się pierwsza połowa. Na drugą część meczu obie drużyny wyszły zmotywowane, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Udało się to duchowym synom św. Wincentego à Paulo, którzy zdobyli bramkę na 2:1. Zdobyty gol dodał sił drużynie gości, która atakując ciągle bramkę gospodarzy w krótkim czasie zdobyła jeszcze 3 gole, odbierając redemptorystom szansę na zwycięstwo w 3 kolejce ligi. Mecz po 60 minutach gry zakończył się wynikiem 5:1 dla misjonarzy.

Przegrany mecz tak skomentował w wywiadzie kapitan drużyny br. Dominik Strychacz: “Był to dla nas pierwszy mecz ligowy z drużyną WSD Misjonarzy, która rok temu zdobyła wicemistrzostwo rozgrywek piłkarskich, stąd wiedzieliśmy, że będzie to wymagający przeciwnik. W meczu, jako pierwsi straciliśmy bramkę, ale nie poddaliśmy się, czego wynikiem był zdobyty gol, który dał nam wyrównanie. Była szansa, aby prowadzić, ale jak to w sporcie – nie wszystko wychodzi. Nie daliśmy rady, ale walczyliśmy do końca. Na pewno wstydu nie przynieśliśmy. Jako kapitan jestem zadowolony z drużyny, że mimo niekorzystnego wyniku grała do końca. Myślę, że taka postawa zaowocuje w kolejnych meczach” – zaznaczył kapitan drużyny.

Po meczu z misjonarzami drużyna z Tuchowa zajmuje pozycję wicelidera. Awansem do fazy pucharowej premiowane są dwie najlepsze drużyny w grupie. Kolejny mecz Reprezentacja Redemptorystów rozegra z drużyną Jezuitów. Wygrana duchowych synów św. Alfonsa zapewni im awans do kolejnej rundy.

dk. Łukasz Baran CSsR