Wielkie emocje w Tarnowcu

Rozgrywki Krakowskiej Ligi Kleryckiej nabierają tempa. W czwartek 27 października, w drugim spotkaniu fazy grupowej, redemptoryści pokonali salezjanów 5:3 i tym samym dali wiele powodów do radości swoim kibicom, licznie przybyłym na obiekt w Tarnowcu.

Goście bardzo chcieli zrewanżować się za porażkę z ubiegłego sezonu, mecz zapowiadał się więc bardzo ciekawie. Na początku spotkania drużyny bardzo ostrożnie badały przeciwnika, a na murawie dominowała walka. Najciekawsze było dopiero przed nami. Po kwadransie meczu redemptoryści zebrali się do ataku i kibice byli świadkami niesamowitej kanonady w ich wykonaniu. Znakomita gra zespołowa przyniosła efekty w 17 minucie meczu, kiedy to potężnym strzałem z dystansu popisał się br. Tymoteusz Macioszek. Duchowi synowie św. Alfonsa na tym jednak nie poprzestali, wręcz przeciwnie, ten gol wzbudził w nich żądzę strzelania kolejnych bramek. Kolejną akcję dwie minuty później zwieńczył strzałem głową br. Jakub Gościński. Kiedy w 22 minucie meczu miał miejsce faul tuż przed polem karnym salezjanów, kibice zaparli dech w piersiach, a do piłki podszedł br. Dominik Strychacz i wspaniałym strzałem pokonał bramkarza gości, niczym Roberto Carlos w czasach swojej świetności. Wyznając zasadę „mecz bez hat-tricka, to mecz stracony” br. Jakub postanowił zwieńczyć dzieła strzelając dwie kolejne bramki w 26 minucie meczu. Tak, dwie w przeciągu 60 sekund. Tym samym pobił rekord najszybciej strzelonych jedna po drugiej bramek przez jednego zawodnika. W taki sposób, po pierwszej połowie spotkania, na tablicy wyników widniał rezultat 5:0.

Po krótkiej przerwie piłkarze wrócili do rywalizacji równie zmotywowani i waleczni jak na początku meczu. Salezjanie wyraźnie zmotywowani przez trenera przypuścili szturm na bramkę. Ostrzeżeniem dla gospodarzy był rzut karny instynktownie wybroniony przez br. Łukasza Barana. Ataki przyniosły skutek w 45 minucie meczu, kiedy to szybką akcję wykończył napastnik gości. Synowie św. Jana Bosko na tym nie poprzestali. Postanowili przycisnąć redemptorystów do muru i w szybkim tempie w kolejnych czterech minutach zdobyli dwie bramki. Wtedy gospodarze zorientowali się, że jeśli szybko nie znajdą rozwiązania na ataki przyjezdnych, szala może przechylić się na ich niekorzyść. Widać było bowiem, że salezjanie odzyskali wiatr w żaglach. Ostatnie dziesięć minut było prawdziwą walką, a na boisku nie brakowało rannych. Najpierw z boiska musiał zejść rozgrywający, br. Tymoteusz, a następnie kontuzję środkowego palca lewej dłoni odniósł bramkarz br. Łukasz, którego odwieziono po meczu do szpitala na szczegółowe badania. Mecz zakończył się wynikiem 5:3, a kibice gospodarzy z obiektu w Tarnowcu wracali w doborowych nastrojach.

Redemptoryści umocnili się na prowadzeniu w grupie B, powiększając swoją przewagę nad drugim zespołem do sześciu punktów. W walce o koronę króla strzelców niekwestionowanym liderem jest zaś br. Jakub Gościński z 9 golami na koncie. Kolejne spotkanie w lidze rozegrają już na wiosnę, oby forma z tej jesieni została utrzymana. Jeśli redemptoryści w takim stylu rozpoczną także wiosenne rozgrywki ich kibice mogą szykować się na zdecydowanie więcej niż dwa pozostałe mecze w grupie.

br. Karol Łukaszczyk CSsR