Sympozjum naukowe [ZAPROSZENIE]

 Zapraszamy na sympozjum naukowe poświęcone ikonie Matki Bożej Nieustającej Pomocy, które odbędzie się 5 listopada 2016 r. (sobota) w Sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Krakowie–Podgórzu, ul. Zamoyskiego 56.

Organizatorami sympozjum są:
– Wyższe Seminarium Duchowne Redemptorystów w Tuchowie
– Wydział Historii i Dziedzictwa Kulturowego UPJP II w Krakowie – Katedra Historii XIX i XX w.
 Wydawnictwo Homo Dei.

 

Albania blisko nas

Dla każdego Redemptorysty Wyższe Seminarium Duchowne w Tuchowie ma szczególne miejsce w sercu. To właśnie w Tuchowie rozwija się powołanie każdego z nas, a także przygotowanie do życia zakonnego i kapłańskiego. Z tej przyczyny tak wielu naszych współbraci posługujących na całym świecie  przyjeżdża do nas, by podzielić się swoim doświadczeniem życia, wiary i posługi najbardziej opuszczonych w Kościele.

W ostatnich dniach naszym gościem był o. Andrzej Michoń- redemptorysta posługujący w Albanii, który w czwartek celebrował Eucharystię w kaplicy seminaryjnej i opowiadał nam o wielkiej potrzebie bycia misjonarzem w tej części Europy. Natomiast w piątek wieczorem odbyło się spotkanie w Auli św. Klemensa, na które o. Andrzej przybył wraz ze swoimi dwiema parafiankami z Albanii – Ireną i Meritą. Na to wydarzenie przybyło wiele osób, m.in. siostry Józefitki z pobliskiego klasztoru, a także młodzież z Redemptorystowskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Misji oraz oczywiście redemptoryści. O.  Andrzej opowiadał o codziennym życiu w Albanii, pokazując przy tym filmy i zdjęcia z działalności naszych współbraci na tej ziemi. Następnie przyszedł czas na pytania, na które bardzo chętnie odpowiadały Albanki. Można było usłyszeć m.in. o tym, jak żyje się w tak zróżnicowanym religijnie kraju, gdzie obok siebie na co dzień mieszkają katolicy, prawosławni i muzułmanie . Na koniec zrobiliśmy wspólne pamiątkowe zdjęcie.

Warto podkreślić, że zaraz po tym spotkaniu, nasi goście ruszyli w drogę do niby odległej, lecz dzięki tej wizycie już bliższej nam Albanii.

br. Jakub Gościński

Wielkie emocje w Tarnowcu

Rozgrywki Krakowskiej Ligi Kleryckiej nabierają tempa. W czwartek 27 października, w drugim spotkaniu fazy grupowej, redemptoryści pokonali salezjanów 5:3 i tym samym dali wiele powodów do radości swoim kibicom, licznie przybyłym na obiekt w Tarnowcu.

Goście bardzo chcieli zrewanżować się za porażkę z ubiegłego sezonu, mecz zapowiadał się więc bardzo ciekawie. Na początku spotkania drużyny bardzo ostrożnie badały przeciwnika, a na murawie dominowała walka. Najciekawsze było dopiero przed nami. Po kwadransie meczu redemptoryści zebrali się do ataku i kibice byli świadkami niesamowitej kanonady w ich wykonaniu. Znakomita gra zespołowa przyniosła efekty w 17 minucie meczu, kiedy to potężnym strzałem z dystansu popisał się br. Tymoteusz Macioszek. Duchowi synowie św. Alfonsa na tym jednak nie poprzestali, wręcz przeciwnie, ten gol wzbudził w nich żądzę strzelania kolejnych bramek. Kolejną akcję dwie minuty później zwieńczył strzałem głową br. Jakub Gościński. Kiedy w 22 minucie meczu miał miejsce faul tuż przed polem karnym salezjanów, kibice zaparli dech w piersiach, a do piłki podszedł br. Dominik Strychacz i wspaniałym strzałem pokonał bramkarza gości, niczym Roberto Carlos w czasach swojej świetności. Wyznając zasadę „mecz bez hat-tricka, to mecz stracony” br. Jakub postanowił zwieńczyć dzieła strzelając dwie kolejne bramki w 26 minucie meczu. Tak, dwie w przeciągu 60 sekund. Tym samym pobił rekord najszybciej strzelonych jedna po drugiej bramek przez jednego zawodnika. W taki sposób, po pierwszej połowie spotkania, na tablicy wyników widniał rezultat 5:0.

Po krótkiej przerwie piłkarze wrócili do rywalizacji równie zmotywowani i waleczni jak na początku meczu. Salezjanie wyraźnie zmotywowani przez trenera przypuścili szturm na bramkę. Ostrzeżeniem dla gospodarzy był rzut karny instynktownie wybroniony przez br. Łukasza Barana. Ataki przyniosły skutek w 45 minucie meczu, kiedy to szybką akcję wykończył napastnik gości. Synowie św. Jana Bosko na tym nie poprzestali. Postanowili przycisnąć redemptorystów do muru i w szybkim tempie w kolejnych czterech minutach zdobyli dwie bramki. Wtedy gospodarze zorientowali się, że jeśli szybko nie znajdą rozwiązania na ataki przyjezdnych, szala może przechylić się na ich niekorzyść. Widać było bowiem, że salezjanie odzyskali wiatr w żaglach. Ostatnie dziesięć minut było prawdziwą walką, a na boisku nie brakowało rannych. Najpierw z boiska musiał zejść rozgrywający, br. Tymoteusz, a następnie kontuzję środkowego palca lewej dłoni odniósł bramkarz br. Łukasz, którego odwieziono po meczu do szpitala na szczegółowe badania. Mecz zakończył się wynikiem 5:3, a kibice gospodarzy z obiektu w Tarnowcu wracali w doborowych nastrojach.

Redemptoryści umocnili się na prowadzeniu w grupie B, powiększając swoją przewagę nad drugim zespołem do sześciu punktów. W walce o koronę króla strzelców niekwestionowanym liderem jest zaś br. Jakub Gościński z 9 golami na koncie. Kolejne spotkanie w lidze rozegrają już na wiosnę, oby forma z tej jesieni została utrzymana. Jeśli redemptoryści w takim stylu rozpoczną także wiosenne rozgrywki ich kibice mogą szykować się na zdecydowanie więcej niż dwa pozostałe mecze w grupie.

br. Karol Łukaszczyk CSsR

Każdy jest misjonarzem

Przez profesję wszyscy redemptoryści są prawdziwie misjonarzami(…). (Konstytucja 55). Wstęp jednej z naszych konstytucji nie pozostawia złudzeń co do tożsamości redemptorysty, także tego, który odbywa formację podstawową w seminarium. Światowy Dzień Misyjny przeżywany przez cały Kościół w niedzielę, 23 października, przypomniał nam tę prawdę, że samo bycie chrześcijaninem oznacza bycie misjonarzem – każdy na inny, właściwy sobie sposób: jako rodzic, współmałżonek, dziecko, zakonnik, kapłan – w każdym stanie i zawodzie można być głosicielem Chrystusa. Miłość Boga do człowieka jest tak wielka, że nie można o tym milczeć, ale swoim życiem, postępowaniem, talentami, kreatywnością i pracą powinno się służyć temu, by Bóg-Miłość był znany każdemu.

Również alumni naszego seminarium, wezwani do misyjnego wyjścia z orędziem Ewangelii przebaczenia i miłosierdzia, udali się do kilku parafii w ziemi tuchowskiej, aby wraz z wiernymi przeżywać Niedzielę Misyjną. Przypominali o dziele misyjnym Kościoła, w szczególności o tym, w które zaangażowani są współbracia redemptoryści na całym świecie. Obecność braci kleryków w okolicznych parafiach była także okazją do wyrażenia wdzięczności za hojność i otwartość serca na potrzeby seminarium oraz wspólnoty redemptorystów w Tuchowie. Z tego miejsca: z seminarium w Tuchowie, gdzie alumni formują się i przygotowują do przyszłej pracy, misjonarze opuszczają granice naszej ojczyzny, by głosić Chrystusa oraz zwiastować pokój i radość.

Niech dobry i pełen miłosierdzia Bóg wynagrodzi wszystkim, którzy swoją modlitwą, ofiarowanym cierpieniem oraz darami serca wspierają naszą formację, byśmy kiedyś w pełni mogli się oddać na służbę dzieła – głoszenia Obfitego Odkupienia. Pamiętajmy w  modlitwie o misjonarzach i misjonarkach, świeckich, duchownych i konsekrowanych, by nigdy nie zabrakło zapału i gorliwości w tym trudnym, ale pięknym posługiwaniu.

br. Piotr Mazur CSsR

Dzień skupienia

Koniec zeszłego tygodnia, był dla nas wyjątkowym czasem. Przeżywaliśmy bowiem swój pierwszy po wakacyjnej przerwie dzień skupienia, który prowadził nasz ojciec prefekt Witold Hetnar. Dzień ten był dość nietypowy, gdyż rozpoczął się już w piątkowy wieczór 21 października. W konferencji na rozpoczęcie ojciec podkreślił jak ważne dla nas jest trwanie przy Jezusie i budowanie z nim bliskiej więzi. Musimy sobie dać czas na RANDKĘ z Jezusem. Słowa te może brzmią banalnie, jednakże zachęcają nas, jak to podkreślił ojciec prefekt do tego byśmy nigdy nie zapomnieli o tym jak ważne w życiu konsekrowanym (i nie tylko) jest bycie przy Jezusie, bycie przy Nim na serio. Te wszystkie treści, były doskonałym wstępem do tego, co czekało nas w nocy z piątku na sobotę. Po modlitwie na zakończenie dnia (Komplecie) rozpoczęliśmy niezwykłą sztafetę przy Jezusie: całonocne czuwanie przed Najświętszym Sakramentem. Ten czas był dla nas nie tylko momentem RANDKI z Jezusem, ale także chwilą modlitwy o wierność w powołaniu dla wszystkich redemptorystów. Nasz nocny Wieczernik zakończył się w sobotę o godz. 7: 30 wspólnotową Jutrznią.

„Muszę sobie uświadomić, że pierwszym w moim życiu musi być ołtarz i Bóg, dzięki któremu tu jestem” to słowa, które mi osobiście zapadły w pamięć i które mnie prowadziły w tym dniu skupienia. Podczas kolejnych dwóch przedpołudniowych konferencji, ojciec Witold podkreślał jak ważna w rozeznawaniu naszego powołania jest pamięć, która pozwala nam zobaczyć nasze życie, jako drogę. To na niej Chrystus przemienia nas i daje nam się z Sobą samym spotkać. Nie zabrakło również treści dotyczących tego jak mamy rozpoznawać swoje powołanie i na jakie znaki powinniśmy zwracać uwagę. Wiele jest symptomów i czynników, które pomagają w dobrym rozeznaniu drogi powołania, ale koroną tego poszukiwania jest modlitwa, czyli budowanie mojej intymności z Jezusem. Dlatego też kolejnym i najważniejszym punktem tego dnia skupienia była Eucharystia. Czy mam w sercu życzliwość do ludzi?, Miarą kapłaństwa jest miłość do tego sakramentu i do Jezusa, Modlitwa jest mi potrzebna, by nie zmarnować ani jednej łaski. – to tylko niektóre z treści, które udało mi się zanotować podczas tego czasu.

Na zakończenie dnia skupienia spotkaliśmy się by zastanowić się nad nowym planem pastoralnym naszej prowincji na lata 2017-2021. Mam nadzieję, iż ożywiona dyskusja i głosy, które z naszych ust padły, umocniły nas w powołaniu i pokazały jak wiele pracy jest jeszcze przed nami.

Czy mam w sercu życzliwość do ludzi? – To jest nasze powołanie, to jest sens naszego życia, to jest nasza intymna relacja z Jezusem.

Jezu, gdy Ty jesteś w moim sercu, to każdy człowiek, jest w moim sercu, bo przecież Ty w nim jesteś.

br. Tomasz Marcinek CSsR

Alleluja i do przodu!

Takim zawołaniem na orliku w Dobczycach redemptoryści rozpoczęli nowy sezon piłkarski w Krakowskiej Lidze Kleryckiej, rozgrywając w czwartek 20. października swoje pierwsze ligowe spotkanie. Mecz na wyjeździe z drużyną seminarium sercanów zakończył się wysokim zwycięstwem redemptorystów 10:2.

Piłkarze obu drużyn wychodzili na murawę boiska bardzo zmotywowani, aby na swoją stronę przechylić szalę zwycięstwa. Redemptoryści chcieli udowodnić, że ostatnie sukces w ubiegłym sezonie odniesiony nad salezjanami nie był przypadkowy. Sercanie natomiast, powracając po rocznej przerwie do ligi, chcieli pokazać, że ich obecność w rozgrywkach jest w pełni uzasadniona. Po pierwszym gwizdku sędziego obie drużyny grały ostrożnie i zachowawczo, aby poznać możliwości rywala. Gra toczyła się głównie w środku pola. Dopiero w 10. minucie „worek z bramkami” mocnym strzałem z dystansu otworzył kapitan redemptorystów br. Jakub Gościński. To pozwoliło „liguorianom” walczyć o zwycięstwo zacieklej niż w pierwszych minutach. Chwilę później strzałem z odległości dwunastu metrów popisał się br. Łukasz Vetter. Wynik 2:0 nie satysfakcjonował redemptorystów, stąd ataki na bramkę rywali były coraz śmielsze. Dzięki dobrej grze w środku pola kolejne bramki strzelił br. Tymoteusz Macioszek i ponownie br. Jakub Gościński. Wynik przed przerwą zamknął br. Tomasz Bil, strzelając bramkę na 5:0. Był to jego pierwszy gol w karierze zdobyty podczas kleryckich rozgrywek. Napastnik zadedykował swój „primus pello” – pierwsze trafienie – wykładowcy języka łacińskiego w tuchowskim seminarium o. Sławomirowi Pawłowiczowi. Po przerwie gospodarze z impetem wzięli się za odrabianie strat. Po zamieszaniu w polu karnym i rykoszecie z mocnego strzału udało się duchowym synom Sługi Bożego Leona Dehona zdobyć pierwszego gola. Po dwóch minutach, wykorzystując przewagę w polu karnym, strzelili drugą bramkę. Wynik 5:2 zmusił tuchowską drużynę do uspokojenia gry i wzmocnienia defensywy.  Na szczęście nie osłabiło to ataku i br. Gościńskiemu udało się w krótkim czasie strzelić kolejną bramkę. Gol kapitana na 6:2 przywrócił dobry rytm gry duchowych synów św. Alfonsa.  Niedługo potem, strzałem w długi róg bramki zakończonym siódmym golem, popisał się br. Tymoteusz Macioszek. Także ostatni kwadrans gry był kontrolowany przez gości – redemptoryści ciągle szukali okazji do podwyższenia wyniku. Końcówka meczu należała do br. Jakuba Gościńskiego, który do swoich trzech bramek dorzucił kolejne trzy, ustalając wynik spotkania na 10:2 dla redemptorystów.

Po wyjazdowym zwycięstwie redemptoryści objęli prowadzenie w grupie B. Następny mecz rozegrają jako gospodarze 27 października o godz. 15.30 z reprezentacją salezjanów. Mecz zapowiada się na spektakl pełen emocji i sportowej walki, bowiem duchowi synowie św. Jana Bosco z pewnością będą chcieli wziąć rewanż za mecz z poprzedniego sezonu, kiedy to na własnym boisku ulegli redemptorystom 1:5. Warto dodać, iż piłkarscy eksperci oraz bukmacherzy typują drużynę redemptorystów jako „czarnego konia” tegorocznych rozgrywek. Piłkarze czarno-pomarańczowych (to kolor koszulek redemptorystów) zapowiadają, iż podtrzymają dobrą passę i dobrze zaprezentują się na „stadionie narodowym” FC Liguori WSD Tuchów, czyli na orliku w Tarnowcu. Br. Krzysztof Wąsiewicz, grający w zespole redemptorystów jako pomocnik, tak komentuje wygraną drużyny: Nie popadamy w euforię. Znamy nasze mocne strony, ale także te słabsze. Do każdego kolejnego meczu podchodzimy jak do finału Ligi Mistrzów. Nie zapominamy też o tym, jak ważne jest wsparcie tzw. dwunastego zawodnika, dlatego liczymy, że na czwartkowym meczu na naszym stadionie stawi się komplet naszych kibiców, co poniesie nas do kolejnego zwycięstwa.

dk. Łukasz Baran CSsR

Inauguracyjna Terezjanka „Szlakiem Helenki”

Jak co roku w okresie jesiennym, w dniu 15 października 2016 roku, udaliśmy się na tzw. Terezjankę, czyli jednodniową wyprawę organizowaną na cześć patronki naszego Zgromadzenia, św. Teresy z Avila. Nasza grupa w składzie: br. Marek Galas, br. Adam Dudek, br. Paweł Orzeł, br. Tomasz Marcinek oraz pani Lidia Kubit udała się w miejsca znane niewielu.

Dzień rozpoczęliśmy od Mszy Świętej i śniadania. Później z pomocą komunikacji publicznej dotarliśmy do Lubaszowej, by tam rozpocząć naszą eskapadę. W tym roku była ona wyjątkowa, ponieważ prowadziła „Szlakiem Helenki”, czyli osiemnastoletniej dziewczyny zamordowanej prawie 45 lat temu w obronie czystości. Niezwykłość trasy polegała na tym, że była ona poprowadzona dokładnie tymi ścieżkami, które przemierzała Helena do szkoły i z powrotem. Tą drogą wracała ze szkoły do domu, kiedy zaatakował ją morderca.

Wraz z Panią Lidią i o. Stanisławem Gruszką, który łączył się z nami w modlitwie rozważaliśmy Drogę Krzyżową. Chcieliśmy przejść śladami młodej licealistki medytując mękę Chrystusa. Rozważania przygotowała Pani Lidia, koleżanka z klasy Helenki Cudek z tuchowskiego liceum. Przebyta droga stała się dla nas terenową lekcją historii z życia dzielnej dziewczyny, przeprowadzonej na pograniczu Lubaszowej i Rzepiennika Marciszewskiego. Pokonywanie stromych wzniesień w scenerii lasów jodłowych i świadomość, jakich wydarzeń świadkiem były te miejsca, wzbudziły w nas zadumę i powagę. Po niespełna 40 minutach dotarliśmy do miejsca, gdzie Helena oddała swoje życie. Obecnie znajduje się tam pomnik upamiętniający jej męczeńską śmierć. Po chwili modlitwy, zapaliliśmy znicze, złożyliśmy kwiaty i uporządkowaliśmy teren wokół pomnika.

Po zrobieniu pamiątkowego zdjęcia udaliśmy się w dalszą drogę. Wspaniała pogoda umożliwiła nam podziwianie piękna Beskidu Sądeckiego, którego widok rozciągał się ze szczytu Nosalowej. Po niedługim odpoczynku, kontynuowaliśmy naszą wędrówkę w kierunku Brzanki. Zmierzając do celu, odwiedziliśmy przepiękny XVIII – wieczny kościół św. Michała Archanioła w Jodłówce Tuchowskiej. Następnie, po około godzinnym marszu, głodni, lekko zmęczeni, ale pełni wrażeń byliśmy już na Brzance.

Tam oczywiście nie mogło zabraknąć gorącej herbaty i wyczekiwanego posiłku.

Ten dzień był dla nas bardzo ubogacający, bo mogliśmy poznać osobę, która w obronie swej godności była gotowa oddać swoje życie.

Tomasz Marcinek CSsR
Marek Galas CSsR

Terezjanka wykładowców i wychowawców

Tegoroczna terezjanka wykładowców i wychowawców naszego tuchowskiego seminarium była równocześnie eksperymentalna i ekstremalna. Eksperymentalna, ponieważ po raz pierwszy owa tradycyjna jesienna wyprawa obrała jako swoją bazę nasz rekolekcyjny ośrodek na polanie Rynias koło Brzegów, w uroczym zakątku Tatr. Ekstremalna zaś, ponieważ dotarcie na uroczy Rynias samo w sobie jest interesującym doświadczeniem.

Niestety, rozmaite okoliczności sprawiły, iż wielu współbraci zaangażowanych w formację intelektualną naszych alumnów nie mogło uczestniczyć w tym spotkaniu. Ci jednak, którym siły i kalendarz na to pozwoliły, przybyli na Podhale wieczorem 14 października (piątek). Przez cały kolejny dzień mogliśmy cieszyć się wymarzoną wprost pogodą i podziwiać z bliska piękno tatrzańskiej przyrody. Dzień ten był również czasem na długie braterskie rozmowy, żarty i modlitwę w maleńkiej kapliczce domu rekolekcyjnego, wraz z mieszkańcami tej tatrzańskiej polany. Spotkanie zakończyło się w południe 16 października (niedziela).

Bogu dzięki za ten czas i dar wspaniałej pogody. Jesteśmy również wdzięczni ludziom, o. Pawłowi Drobotowi dyrektorowi ośrodka i jego świeckim współpracownikom, którzy troszczyli się o nas od strony materialnej.

„Ciało” pedagogiczno profesorskie naszej alma mater opuściło gościnne Podhale i z nowymi siłami powróciło do codziennych obowiązków.

o. Witold Hetnar

Terezjanka braci kleryków

15 października w liturgii Kościoła wspominaliśmy św. Teresę z Avila, wielką mistyczkę oraz patronkę Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela. Zgodnie z naszą tradycją w tym dniu przeżyliśmy tzw. „terezjankę”, czyli jednodniową wycieczkę braci alumnów naszego seminarium. Tym razem mieliśmy cztery trasy do wyboru. Największą popularnością cieszyła się trasa biegnąca przez malownicze szlaki turystyczne Beskidu Sądeckiego. Grupa „beskidzka” wyruszyła z Barcic k. Starego Sącza szlakiem niebieskim na platformę widokową w Woli Kroguleckiej, następnie zdobyła górujący nad okolicą szczyt Makowicy (948 m n.p.m.) i doszła do schroniska Cyrla. Po odpoczynku klerycy zeszli szlakiem czerwonym do Rytra skąd dotarli do Nowego Sącza i Kamionki Małej. W tej miejscowości już tradycyjnie grupa zakończyła swoją wyprawę „gaudeamusem”. Pozostali alumni terezjankę spędzili wędrując po ziemi tuchowskiej i tarnowskiej. Dwie grupy wyruszyły z Tuchowa w kierunku Brzanki (536 m n.p.m.), natomiast ostatnia grupa przez Łękawkę dotarła na górę św. Marcina w Tarnowie. Nasza terezjanka wpisała się w ponad stuletnią tradycję naszego seminarium i była doskonałym czasem odpoczynku, nabrania sił i wspólnotowej integracji.

dk. Łukasz Baran CSsR

„Gdzie mieszkasz?”

To pytanie zadało blisko 150 młodych osób, które zebrały się na pierwszym, po wakacyjnej przerwie, czuwaniu dla młodzieży w bazylice Matki Bożej Tuchowskiej w Tuchowie 14 października.

Tematem przewodnim tego czuwania, pierwszego z całej serii pt. „Droga wewnętrzna”, było pytanie, które skierowali uczniowie Jana Chrzciciela do Jezusa: „Nauczycielu, gdzie mieszkasz?” W czasie konferencji, którą wygłosił o. Paweł Zyskowski CSsR, młodzież usłyszała (i to w dzień nauczyciela!) o najlepszym mistrzu na świecie: Jezusie. Ojciec Paweł mówił także o tym, kim jest i jaki jest prawdziwy uczeń: że ma prawo nie widzieć, nie rozumiem i pytać. Ale kogo? Z pewnością innych uczniów, do czego była okazja podczas posiłku w klasztornej jadalni pielgrzyma, ale jeszcze bardziej samego Nauczyciela. Dlatego tuż po posiłku odbyła się adoracja Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie, któremu młodzi mogli oddać swoje życie, rozpoczęty rok szkolny i akademicki a także uwielbić Go za Jego naukę: naukę w słowie Bożym, w rodzinie, w Kościele i w trudnych wydarzeniach życia. Na koniec młodzież oddała się pod opiekę najlepszej Uczennicy: Maryi.

Następne czuwanie przed nami: jego temat: „Zwyczajni – Niezwyczajni”! Odbędzie się 18 listopada 2016 roku. Zapraszamy wszystkich młodych na Eucharystię o godzinie 18.30 po niej, o 19.20 rozpocznie się konferencja, dalej coś dla ciała w klasztornej jadalni pielgrzyma i coś dla ducha: adoracja Najświętszego Sakramentu. Całość potrwa ok. 2 godziny.

Tekst: br. Dariusz Dudek CSsR
Zdjęcia: br. Ireneusz Krzywoń CSsR