XIX Niedziela Zwykła

Łk 12, 35-40, Gotowość na spotkanie z Chrystusem 

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie. A wy podobni do ludzi oczekujących swego Pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze.

Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie.

A to rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie złodziej ma przyjść, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie”.

* * *

W dzisiejszej Ewangelii Chrystus kieruje do nas szczególne zaproszenie. A mianowicie, wzywa nas do tego, abyśmy byli nieustannie gotowi na Jego przyjście. Można to rozumieć w dwojaki sposób. Z jednej strony, jako chrześcijanie, oczekujemy chwalebnego przyjścia Pana, kiedy to wypełnią się czasy ostateczne i w pełni poznamy przychodzącego Odkupiciela; nazywamy to „paruzją”. Z drugiej zaś strony nie możemy zapominać o fakcie, że Chrystus przychodzi do każdego z nas w naszej codzienności. Dokonuje się to przede wszystkim w słowie Bożym i Sakramentach świętych, jak również w spotkaniu z drugim człowiekiem, przeżywaniem zarówno radości, jak i smutków, podejmowanych obowiązkach, pracy, odpoczynku, itp.

Posługując się przykładami nawiązującymi do uczty weselnej Jezus chce ukazać nam rzeczywistość niekończącej się radości wypływającej z przebywaniem z Nim. Będzie ona nagrodą dla tych, którzy przygotowani będą na przyjście Pana, aby otworzyć Mu drzwi swoich serc. 

Zachęceni zatem słowami Chrystusa z dzisiejszej Ewangelii, starajmy się przeżywać naszą codzienność w taki sposób, aby być zawsze gotowym na przyjście Pana i nie dać się zaskoczyć Złemu, który nieprzerwanie zagłusza naszą czujność.

Norbert Żukliński CSsR