„Posłani do ubogich” – nowy numer Rodziny Odkupiciela

Drodzy! Ukazał się nowy numer naszego biuletynu seminaryjnego „Rodzina Odkupiciela”, zatytułowany „Posłani do ubogich”. W aktualnym numerze przeczytacie o różnych posługach misyjnych i duszpasterskich, jakie spełniamy w różnych miejscach na świecie! W tym m.in. w Rumunii, Albanii, na Uralu ale także w hospicjum, szpitalu i sanktuarium.

Przedstawiamy również postać Czcigodnego Sługi Bożego o. Bernarda Łubieńskiego, niestrudzonego apostoła obfitego Odkupienia! Ponadto przeprowadziliśmy wywiad z Państwem Grażyną i Marianem Gutami, którzy od 30 lat w Tuchowie prowadzą i animują działalność Stowarzyszenia Rodziców i Przyjaciół Osób Niepełnosprawnych „Nadzieja”, a teraz szczególnie starają się o budowę domu dla swoich podopiecznych. Biuletyn będziemy rozprowadzać po niedzielnych (20.03) Mszach Świętych w tuchowskiej bazylice. Cały dochód przeznaczymy na budowę domu „Nadziei” oraz na pomoc Ukrainie.

Ponadto 15 maja 2022 r. w sanktuarium Matki Bożej Tuchowskiej zostanie odprawiona Eucharystia w intencji Czytelników i Dobrodziejów biuletynu seminaryjnego „Rodzina Odkupiciela”.

Osoby pragnące uzyskać nasze czasopismo w wersji elektronicznej lub za wysłaniem, prosimy o kontakt z redakcją pod numerem telefonu +48 14 632 72 00 lub mailowo na adres rodzina.odkupiciela@gmail.com. Przypominamy także, że na naszej stronie seminaryjnej, są również dodawane archiwalne numery naszego Biuletynu.

Robert Borzyszkowski CSsR

Kilometry na granicy

Jadąc do Zosina nie wiedziałem czego się spodziewać. Jako klerycy wraz z o. Maciejem jechaliśmy tam jako pierwsza ekipa. Mimo początkowych trudności bardzo szybko odnaleźliśmy się w tej sytuacji. Współpraca z wolontariuszami była konkretna i rzeczowa, ale traktowaliśmy się jak rodzina, jak jedna wielka wspólnota. 

W większości odpowiadałem za transporty, przewozy i dostarczanie darów czy potrzebnych rzeczy w konkretne miejsca. Gdy byłem na miejscu pomagałem we wszystkim o co mnie proszono np. segregowanie darów, pakowanie/rozładowywanie busów, noszenie kanapek na granicę itd.  W trakcie pobytu w Zosinie miałem kilka transportów do Leżajska skąd dary były wysyłane bezpośrednio na Ukrainę oraz kilka przerzutów darów na ukraińską stronę. Pierwszy przejazd był dla mnie mocno stresujący i trwał ok 3h – najpierw kontrola na polskiej stronie, potem spotkanie z celnikami po stronie ukraińskiej  i tak dalej.  W trakcie jednego z przerzutów utknąłem na ukraińskim pasie granicznym na ok 5h. Wystąpiły pewne komplikacje, przez co mogłem te kilka godzin spędzić z celnikami oraz z uchodźcami którzy przekraczali granicę. Mogłem zobaczyć czas, sposób i formę przekraczania ukraińskiej granicy przez uchodźców, widzieć ich zmęczenie przed dalszą drogą, słyszeć historię życia i poznawać ich rodziny. Będąc tam w habicie chciałem i starałem się być znakiem obecności Boga w ich trudnych i beznadziejnych sytuacjach, w których się znaleźli. Na szczęście bez żadnych problemów z garścią nowych doświadczeń wróciłem do naszego namiotu Nadziei w Zosinie. Każdy przejazd przez granicę był niesamowitym przeżyciem oraz możliwością zobaczenia w oczach tych ludzi utrudzonego i bolejącego Chrystusa, którego pokochałem jeszcze mocniej.

Miałem okazję spotkania i głębszego poznania historii kilkorga uchodźców. Były to trudne historie, nieraz pełne łez. W trakcie pracy przy naszym namiocie Caritasu było wiele trudnych i kryzysowych sytuacji, ale wspólnota wolontariuszy i wiara w Opatrzność Bożą dodawała mi siły i energii do pracy po 15 – 20h dziennie. Największą satysfakcję z tego wolontariatu dawała mi wdzięczność uchodźców wobec mnie czy innych wolontariuszy. Był to dla mnie zastrzyk motywacji i wiary w to, że jako redemptoryści jesteśmy tam gdzie powinniśmy być – przy ubogich i opuszczonych. 

Bardzo ważnym momentem była także pierwsza Eucharystia w naszym namiocie modlitewnym gdzie codziennie teraz można w niej uczestniczyć.

Nasza obecność jako zakonników była też bardzo ważna dla ludzi których spotykaliśmy, sam kilkakrotnie byłem proszony o modlitwę za kogoś, by mógł dotrzeć do celu i zaznać spokoju. 

Przez ten czas Bóg pozwolił mi poszerzyć serce na każdego kogo spotykam i przyjmować go z tym z czym przychodzi. Spotkałem wielu wspaniałych ludzi, którzy poświęcali urlopy, pieniądze i swoje siły dla uchodźców.  Na nowo uczyłem się kochać i poznałem kolejne oblicze Miłości do drugiego. Chwała Panu!

Bartłomiej Laskowski CSsR

 

Jeśli chcesz dołączyć do wolontariatu skontaktuj się z nami przez ten numer telefonu: 
+48 731 323 075
Możesz też zapisać się, korzystając z tej ankiety!

Pomagać można również poprzez przekazywanie darów, które trafią do uchodźców i na Ukrainę! Na tym fanpage’u dowiecie się, czego aktualnie najbardziej potrzebujemy!

Na granicy

We wtorek 8 marca wyjechaliśmy z Tuchowa, było nas czterech: Michał Zieliński, Kacper Grabowski, Jakub Ciepły i Bartłomiej Laskowski. Wraz z ojcem Maciejem Ziębcem pojechaliśmy do Zosina, aby służyć uchodźcom przybywającym do Polski przez tamtejsze przejście graniczne. Przez tydzień pomagaliśmy  w pracy zespołowi  Caritasu.

Nasze działania polegały przede wszystkim na przyjmowaniu uciekających przed wojną w naszym ogrzewanym namiocie i zatroszczeniu się o ich podstawowe potrzeby. Zawsze otrzymywali oni ciepły posiłek i napoje, a często również wyposażenie na dalszą drogę. Staraliśmy się zapewnić im wszystko, co może być potrzebne w pierwszych dniach w Polsce. Następnie udawali się oni busami do punktów recepcyjnych, w których otrzymywali dalszą pomoc. Byliśmy więc jednymi z pierwszych ludzi, których napotykali oni po przejściu granicy.

Caritas prowadzi też w Zosinie punkt przeładunkowy, gdzie darczyńcy mogą ofiarować wszystko, co potrzebne jest na granicy, a także po stronie ukraińskiej. Dary te są później przekazywane sprawdzonym kierowcom, którzy dostarczają je do miejsc na Ukrainie, gdzie są najbardziej potrzebne.  Z punktu Caritasu w Zosinie trafiają na przykład do Żytomierza, Charkowa, Kijowa, Włodzimierza, ale także tuż za granicę, gdzie grupa Ukraińców również organizuje żywność i miejsce do ogrzania dla tych, którzy mają zamiar niedługo przejść do Polski.

Zarówno Namiot Nadziei, w którym przyjmujemy i troszczymy się o uchodźców, jak i nasz punkt przeładunkowy mogą tak sprawnie funkcjonować dzięki wielkodusznej pracy naszych kochanych wolontariuszy!

Na granicy Caritas nie jest sam,  z wielką ofiarnością pomagają też: Polska Akcja Humanitarna, Brygada lotna Polski 2050, strażacy, policjanci, ratownicy, wojskowi oraz wiele osób prywatnych, tych z okolic i tych z daleka. To dzięki dobroci serc tak wielu ludzi, nikogo nie odesłaliśmy bez pomocy, nikogo nie pozostawiliśmy bez pocieszenia.

Pod koniec naszego wolontariatu, udało się nareszcie stworzyć namiot – kaplicę. Została nazwana Kaplicą Najświętszego Odkupiciela i wieczorem 14 marca odbyła się pierwsza Msza Święta tak blisko samej granicy w Zosinie.

Wyjeżdżając, przekazaliśmy zdobyte przez ten tydzień doświadczenie kolejnym trzem braciom – wolontariuszom. Jesteśmy pewni, że klerycy: Piotr Czechowicz, Dominik Król i Almar Suchan, godnie zastąpią nas w służbie potrzebującym.

Chcemy również podzielić się z Wami naszymi bardziej osobistymi świadectwami, które niedługo pojawią się na naszej stronie.

Jeśli chcesz dołączyć do wolontariatu skontaktuj się z nami przez ten numer telefonu: 
+48 731 323 075
Możesz też zapisać się, korzystając z tej ankiety!

Pomagać można również poprzez przekazywanie darów, które trafią do uchodźców i na Ukrainę! Na tym fanpage’u dowiecie się, czego aktualnie najbardziej potrzebujemy!

Michał Zieliński CSsR

 

Dobrze mieć świętego współbrata!

Chociaż od jego śmierci minęły już 202 lata, to św. Klemens Maria Hofbauer wciąż przynosi redemptorystom wiele radości. Nie jest to tylko zasługa jego niewątpliwego wstawiennictwa za swoim Zgromadzeniem, ale także tego, że tradycyjnie w jego święto (15. marca) gromadzą się wspólnoty formacyjne naszej prowincji. W tym roku taki zjazd był ułatwiony, bo klerycy i brat postulant żyją w Tuchowie, a nowicjusze z Lubaszowej nie mieli do nas daleko.

Niewątpliwie jednym z plusów naszego świętowania był brak wykładów, ale oczywiście nie było to najważniejsze 😊. Tak jak co dzień najważniejsza była Eucharystia, w której mogliśmy uczestniczyć wraz z braćmi nowicjuszami, podczas której kazanie wygłosił nam magister nowicjatu, o. Łukasz Listopad CSsR. Po przyjęciu strawy duchowej przyszła pora na strawę intelektualną. Ta była zdecydowanie z wysokiej półki, bo przyjechał do nas ks. prof. dr hab. Janusz Królikowski i wygłosił wykład na temat „Przemiany w eklezjologii XX wieku a synodalność i droga synodalna”. Poznaliśmy na nim m.in. losy eklezjologii od Katechizmu św. Piusa X (wyd. 1908 r.) przez dokumenty Soboru Watykańskiego II po wypowiedzi papieży XXI wieku oraz historię synodalności w Kościele. Poznane tło historyczne oraz komentarz księdza profesora umożliwiły nam lepsze zrozumienie współczesnych nurtów teologicznych. Dzięki temu wykład świetnie wpisywał się w dzień poświęcony św. Klemensowi, ponieważ nasz święty współbrat przykładał dużą wagę do znajomości Kościoła i jego potrzeb. Miłym dodatkiem było dla nas także to, że dla ks. Królikowskiego patron dnia nie był obcy i pamiętał kilka faktów z jego życia. Oczywiście był też czas na wspólny odpoczynek. Nie tak często spotykamy naszych młodszych współbraci, więc z przyjemnością (zapewne obopólną) dzieliliśmy się naszym seminaryjnym życiem i słuchaliśmy „co tam w nowicjacie słychać”. Przez cały dzień pamiętaliśmy też o br. Sławomirze Wardzale, który złożył tego dnia śluby wieczyste w Boliwii. Dodatkową radością w tym dniu jest również coroczne świętowanie imienin siostry Klemensy!

Wszystko to mogliśmy przeżyć właśnie dzięki świętości naszego współbrata, św. Klemensa Hofbauera. Mimo że dzieli nas od niego ponad 200 lat, to jest nam bardzo bliski – w końcu długie lata przeżył w Polsce i z pewnością modli się za nas i za całą Warszawską Prowincję Redemptorystów. No i jesteśmy członkami jednej rodziny zakonnej, więc jesteśmy dumni ze świętości jednego z nas. Dobrze mieć świętego w rodzinie!

Tomasz Pasieka CSsR

Błogosławieni słuchający Pana

12 marca, u początku Wielkiego Postu, przeżywaliśmy dzień skupienia pt.: „Błogosławieni słuchający Pana” (Ps 119), który poprowadził dla nas o. Łukasz Drożak CSsR z Barda Śląskiego. Naszą kontemplację rozpoczęliśmy już dzień wcześniej od wyciszenia i przygotowania się na owocne słuchanie nauk konferencyjnych. Rano modliliśmy się jutrznią, na której pierwsze słowo skierował do nas o. Łukasz. Poprzez liczne świadectwa ze swojego zakonnego i kapłańskiego życia mówił nam o wartości słuchania Pana Boga. To tylko dzięki temu staje się możliwe otwarcie na drugiego człowieka, na słuchanie go. O Godz. 10:45 rozpoczęliśmy godzinną adorację Najświętszego Sakramentu. Był to dla nasz czas wejścia w głębszy dialog z naszym Stwórcą. O 12:00 celebrowaliśmy Mszę Świętą, na której obfite słowo Boże wygłosił o. Łukasz, wskazując, że człowiek sprawiedliwy to ten, który usprawiedliwia bliźniego – bierze jego ciężary na swoje ramiona, na wzór Chrystusa.

Czas popołudniowy poświęciliśmy na osobiste praktyki religijne. Każdy według własnego upodobania modlił się drogą krzyżową, odmawiał różaniec święty, bądź znajdował jeszcze inne formy zbliżania się do Pana Boga przez modlitwę. O 15:30 wysłuchaliśmy drugiej konferencji o Łukasza, na której mówił też o wzorze duszpasterza, jakiego pragną wierni. Mówił o tym, żeby kapłan współczuł z ludźmi, wykazywał się wrażliwością i był otwarty na potrzeby drugiego człowieka. O godz. 17:30 modliliśmy się nieszporami, którymi oficjalnie zakończyliśmy nasz dzień skupienia i wróciliśmy do naszych zajęć i obowiązków, ale już nieco inni, bogatsi o owoce duchowe, które zrodziły się w naszych sercach i umysłach.

Robert Borzyszkowski CSsR

Zesłanie Ducha Świętego w Tuchowie

W niedzielę 6 marca na Mszy Świętej o godzinie 15:00 w Bazylice Tuchowskiej miało miejsce bierzmowanie, którego udzielił JE ks. bp Leszek Leszkiewicz. Wśród 9 kandydatów znalazło się 6 podopiecznych ze Stowarzyszenia „Nadzieja”: Martyna, Piotr, Tomasz, Sebastian, Marek oraz Tomasz. Po wcześniejszym przygotowaniu, przyjęli oni w sakramencie bierzmowania znamię daru Ducha Świętego, który został posłany, aby umocnić w nich wiarę, napełnić swoimi darami oraz wspierać w drodze do świętości. Uroczystość odbyła się w podniosłej i zarazem rodzinnej atmosferze.

Marcin Wojdan CSsR

Nadzieja dla „Nadziei”

W zeszłą niedzielę, 27 lutego, na placu sanktuaryjnym w Tuchowie już od samego rana wzmożył się ruch. To wszystko za sprawą ustawionych tam namiotów, pod którymi można było nabyć różnego rodzaju wypieki (ciasta, ciasteczka, klasztorny chleb i drożdżówkę, a nawet pizze). Nie zabrakło też wędlin i innych produktów spożywczych od lokalnych dostawców. Celem tego kiermaszu było wsparcie budowy domu dla podopiecznych Stowarzyszenia Rodziców i Przyjaciół Osób Niepełnosprawnych „Nadzieja” w Tuchowie.

Cała akcja rozpoczęła się już dzień wcześniej, w sobotę, kiedy to przez cały dzień do tuchowskiego klasztoru dobroczyńcy z Tuchowa i okolic przynosili swoje wypieki. Po południu grupa parafian, wolontariuszy oraz kleryków z naszego seminarium zajęła się pakowaniem wędlin i ciast, z których powstało kilkaset pakunków gotowych do sprzedaży. Jako seminarium zaangażowaliśmy się również piekąc przez cały dzień mini pizze, aby osoby przychodzące na kiermasz mogły poczęstować się także tym świeżo upieczonym, włoskim specjałem.

Dzięki sprawnej organizacji ze strony grup parafialnych, ochoczemu zaangażowaniu wolontariuszy oraz pomocy ze strony naszej wspólnoty seminaryjnej, a przede wszystkim dzięki hojności naszych dobroczyńców udało się zebrać ponad 27 tysięcy złotych. Ta kwota na pewno przyczyni się do realizacji budowy wymarzonego przez Stowarzyszenie domu. Jest to wciąż jednak tylko część kwoty, jaka jest potrzebna do osiągnięcia celu. Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób angażują się w działalność Stowarzyszenia „Nadzieja” i jego wsparcie. Prosimy o modlitwę w intencji Stowarzyszenia i zachęcamy do dalszego wspierania jego działalności. Zapewniamy o naszej pamięci modlitewnej za wszystkich dobroczyńców.

Grzegorz Pruś CSsR

Mistrzowski Wspomożyciel

Piątkowego wieczoru 18.02.2022 roku, młodzież licznie zgromadziła się w tuchowskiej bazylice u stóp swojej Matki i Królowej, aby słuchać o Tym, który pomaga nam w każdym naszym kłopocie, pociesza nas w każdym utrapieniu i staje w naszej obronie, gdy tylko tego potrzebujemy i się na to zgodzimy. Mowa oczywiście o Duchu Świętym, do którego odnosiło się hasło kolejnego czuwania młodzieżowego z cyklu „Droga Wewnętrzna”, a które brzmiało: Mistrzowskie Wsparcie.

Tajemnicę Trzeciej Osoby Trójcy Świętej ukazywał zgormadzonym duszpasterz comiesięcznych czuwań w Tuchowie, o. Paweł Zyskowski CSsR. W konferencji, opartej na wydarzeniu Zesłania Ducha Świętego, uświadamiał on słuchaczom, że chrześcijanin zapominający o Duchu Świętym, jest jak wspinacz górski, rezygnujący z liny zabezpieczającej trasę wspinaczki; jak człowiek, zapominający przewietrzyć pokój, a jedynie używający odświeżacza do powietrza; jak nurek samotnie zanurzający się w głębię, której nie zna. Duch Święty – nauczał duszpasterz – jest najlepszym Wsparciem, jakie możemy sobie wymarzyć, ale wspiera nas On w tym, co podoba się Bogu. Dlatego powinniśmy prosić Go zarówno o stałą obecność w naszym życiu, ale również o pomoc w bardzo konkretnych sprawach naszej codzienności.

To, do czego zachęcał młodych wiernych kaznodzieja, wypełniło się już chwilę później, podczas adoracji Najświętszego Sakramentu. Poprowadzona przez braci kleryków modlitwa skupiona była wokół prośby o siedem darów Ducha Świętego: mądrości, rozumu, umiejętności, rady, męstwa, pobożności i bojaźni Bożej. Pięknym wyrazem zanoszonych modlitw, było zapalanie przez uczestników czuwania kolejnych świec na lichtarzu, umieszczonym w prezbiterium bazyliki, w miarę, jak zanoszone były kolejne prośby. Na zakończenie adoracji wszyscy uczestnicy czuwania wspólnie odmówili modlitwę o dary Ducha Świętego, zapraszając Go do swoich serc.

Szczytem naszego piątkowego spotkania z Panem, była Najświętsza Eucharystia, sprawowana jako ostatni punkt czuwania. W czasie homilii o. Paweł Zyskowski jeszcze raz skierował do młodych słowo. Mówił m.in. o życiu chrześcijańskim, które bez zażyłej relacji z Jezusem jest niekompletne, bezsensowne, niczym puzzle bez wszystkich elementów. Pytał uczestników, czy mają świadomość, że mają spędzić z Jezusem wieczność i czy są gotowi na co dzień oddać mu pięć minut bez nudy, rozproszeń i nerwów. To pytanie jeszcze długo po zakończonym kazaniu rezonowało w duszach uczestników.

Po zakończonym czuwaniu, młodzież nawiedziła tuchowski dom zakonny, gdzie poprzez agape – wspólnotę miłości umocnionej przyjętym Ciałem Pańskim, w radości nawiązywała ze sobą więzy przyjaźni. Nie zabrakło rzecz jasna poczęstunku w postaci ciastek i napojów!

Za całe to wydarzenie, przepełnione obecnością „Tego, który nas pociesza w każdym naszym utrapieniu” (2 Kor, 1,4), Bogu niech będą dzięki, a Maryi chwała!

Jakub Ciepły CSsR

Przez Maryję i z Maryją do Jezusa

Kolejny semestr nauki w naszym seminarium zbliża się wielkimi krokami. Aby się dobrze przygotować do tego czasu wspólnota seminaryjna wraz z braćmi juniorystami przeżywała dzień skupienia, który poprowadził ks. Stanisław Kowalik, proboszcz z Ochotnicy Górnej.

Dzień skupienia poświęcony był rozważaniom o Najświętszej Maryi Pannie. Ksiądz Stanisław ukazując nauczanie św. o. Maksymiliana Marii Kolbego wskazał nam, że przez Maryję i z Maryją mamy iść do Jezusa. Podkreślał, że Niepokalana Dziewica, która jest Arcydziełem Boga Trójjedynego, jest dla nas wzorem. To w Maryję powinniśmy się wpatrywać i Ją naśladować.

W czasie homilii nasz rekolekcjonista nawiązując do Ewangelii o rozmnożeniu chleba, którą usłyszeliśmy w czasie Eucharystii, mówił, że Jezus – Droga, Prawda i Życie – pragnie, żebyśmy i my stawali się drogą prowadzącą do Boga. Podkreślał, że mamy być jak świeży chleb, który daje się kroić Chrystusowi tzn. formować, i dopiero wtedy zostaje dany ludziom. To wszystko dokona się w nas na wytrwałej modlitwie.

Tej wytrwałości w modlitwie oraz wytrwałości przy Chrystusie chcemy uczyć się od naszej Najlepszej Matki Maryi. Maryję naszą Nieustającą Pomoc pragniemy również prosić o to, by wypraszała nam światło Ducha Świętego oraz potrzebne siły do zgłębiania teologii oraz filozofii w nadchodzącym semestrze.

Almar Suchan CSsR

Zimowy wypoczynek 2022

W dniach od 2 do 10 lutego wspólnota seminaryjna w ramach wypoczynku po semestrze i sesji zimowej przeżywała swoje długo wyczekiwane ferie. Tradycyjnie udaliśmy się do naszego domu rekolekcyjno-wypoczynkowego „San Clemente” w Kościelisku (k. Zakopanego). Wspólny czas oraz piękną, sprzyjającą pogodę staraliśmy się wykorzystywać na różnego rodzaju aktywności, do których zaliczyć można m.in.: piesze wypady w nisko położone góry i doliny, wycieczki do Zakopanego – szczególnie na Krupówki lub do muzeów bądź teatru, zjazdy na nartach, jazdy na łyżwach, rywalizacje w kręgle, relaks w ciepłych wodach termalnych oraz inne atrakcje i aktywności, które umilały nam wspólny czas pobytu pod spowitymi gęstym, białych puchem Tatrami. Popularnym punktem odwiedzin były niewątpliwie Krzeptówki, a więc Narodowe Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej, które nawiedzaliśmy bardzo często przez cały okres trwania naszych ferii. Późne popołudnia oraz wieczory obfitowały w rozgrywki planszowe oraz wspólnotowe rozmowy na różne tematy.

Pod koniec wypoczynku dołączyli do nas również bracia nowicjusze, którzy przeżywali akurat swoje „połowinki” (wyjazd z okazji upłynięcia połowy trwającego rok nowicjatu na Lubaszowej). Była to znakomita okazja do wspólnego spędzenia czasu, który upłynął nam głównie pod znakiem rozmów oraz wzajemnego ubogacania się szeroko rozumianym życiem zakonnym.

Dziękujemy Bogu, Matce Najświętszej oraz wszystkim Dobroczyńcom, dzięki którym mogliśmy pięknie i owocnie spędzić wspólnie czas zimowego wypoczynku u stóp Tatr. Była to niewątpliwie dobra sposobność do nabrania niezbędnych sił, zarówno tych fizycznych, jak i duchowych, przed rozpoczynającym się niebawem semestrem letnim, który zapewne będzie obfitował w niemały wysiłek psychiczny oraz intelektualny.

dk. Norbert Żukliński CSsR