Zaproszenie na święcenia kapłańskie

27 maja 2017 r. o godzinie 11 dwóch naszych współbraci, diakonów, przyjmie święcenia kapłańskie z rąk ks. bp Damiana Muskusa OFM, biskupa pomocniczego archidiecezji krakowskiej.

Są to:
br. Łukasz Baran CSsR z Kamionki Wielkiej (diecezja tarnowska),
br. Michał Wielgus CSsR z Michałowic (archidiecezja krakowska).

Aktualnie przeżywają oni swoje rekolekcje w Łomnicy-Zdroju. Polecamy ich Waszej modlitwie i zapraszamy na uroczystości do Tuchowa.

Królowa jest tylko jedna!

Młodzież, która wraz z redemptorystami gromadzi się na comiesięcznych czuwaniach z cyklu ,,Droga wewnętrzna” w Bazylice Matki Bożej Tuchowskiej, zebrała się na kolejnym spotkaniu, które odbyło się 19 maja.

Królowa jest tylko jedna! Okoliczności związane z miesiącem majem, jak i również z setną rocznicą objawień Matki Bożej Różańcowej w Fatimie, sprawiły, że to właśnie Maryja stała się przewodniczką i tematem naszych majowych rozważań. Po uroczystej Mszy św., popatrzyliśmy na Maryję, która przecież jest człowiekiem a zarazem jest też (co m. in. śpiewamy w Litanii Loretańskiej) Matką Stworzyciela, a w konsekwencji także naszą matką. Porównywaliśmy tę Matkę, do innych ziemskich królowych, zastanawiając się w czym tkwi sekret jej niezwykłości, tego, że jest Ona dla nas tak żywa, bo chociaż pamiętamy inne postacie wielkich królowych, to właśnie z Maryją rozmawiamy codziennie, to Maryja jest dla nas wzorem i to do Niej zwracamy się mówiąc: MAMUSIU.

Zauważyliśmy, że sekret Matki Boga tkwi m. in. w jej pokorze i skromności. Otwartość na działanie Ducha Świętego sprawiła, że jako zwykła dziewczyna, stała się najważniejszą kobietą w historii całej ludzkości. Pragnienie wypełnienia Słowa pozwoliła jej stać się także symbolem służby, a dla nas Matką, która jest gotowa nieustannie pomagać i zawsze prowadzi nas do spotkania ze swoim Synem, u którego wstawia się za nami w naszych potrzebach.

Po radosnym spotkaniu przy stole, podczas którego mogliśmy się ucieszyć sobą, wymienić doświadczeniem Boga, obecności Maryi w naszym życiu, ale także tym co przeżywamy, doświadczeniem naszej codzienności, wróciliśmy do Bazyliki, by tam w sposób jeszcze bardziej bezpośredni stanąć przed Maryją.

Tym wyjątkowym spotkaniem była celebracja Akatystu, którym wielbiliśmy Maryję śpiewając pod przewodnictwem kleryków Wyższego Seminarium Redemptorystów w Tuchowie, wspominając to, co było Jej udziałem w zbawczym dziele Jej Syna – Jezusa Chrystusa. Zasadniczym tematem Akatystu jest bowiem udział Matki Bożej w ziemskim życiu Chrystusa i w Jego Kościele. Pierwsza połowa Akatystu dotyczy narodzenia Chrystusa oraz zdarzeń z nim związanych i je poprzedzających. Druga połowa ma za przedmiot nadprzyrodzone skutki przyjścia Zbawiciela na ziemię.

Majowe spotkanie u stóp Matki Bożej Tuchowskiej z pewnością zbliżyło nas do siebie jeszcze bardziej, ale przede wszystkim zbliżyło nas do naszej wspólnej Mamy, a jeśli stajemy blisko Niej, to spotykamy się z Jej Synem, co stało się naszym udziałem. Pełni radości z działania Boga w historii świata i naszego życia z niecierpliwością czekamy na kolejne wspólne spotkanie, które odbędzie się w trakcie Wielkiego Odpustu Tuchowskiego.

Dominik Strychacz CSsR
fot. Jakub Gościński CSsR

Liryczna wieczornica

Choć poezja nie należy do łatwych meandrów kultury, to jednak dla chcącego nic trudnego! Wieczorem poezją księdza Janusza Pasierba wspólnota Wyższego Seminarium Duchownego Redemptorystów w Tuchowie uczciła imieniny swojego rektora o. Macieja Sadowskiego CSsR.

Spotkanie miało miejsce 14 maja tj. w święto patrona solenizanta. „Macieju, dobrze, że gdy los padł na Ciebie nie odrzuciłeś go” – mówił nawiązując do jego powołania o. Dariusz Paszyński CSsR, wikariusz przełożonego Prowincji Warszawskiej Redemptorystów. Pogratulował także solenizantowi ochotnego przyjęcia stanowiska rektora naszego seminarium. Ojciec Maciej oprócz funkcji naukowych znany jest ze swoich zamiłowań wokalnych. Wyśpiewywane teksty zdają się być jego sposobem wyrażania emocji, przemyśleń, stąd wieczór poezji stanowił – obok ofiary Mszy Świętej – idealny prezent. Wspólne świętowanie uświetniła swoją obecnością wspólnota nowicjatu z niedalekiej Lubaszowej, a także zaprzyjaźnione osoby świeckie.

br. Tymoteusz Macioszek CSsR

Dzień skupienia z misjonarzem Wschodu

W dniu 13 maja, w 100 rocznicę objawień fatimskich, nasza wspólnota seminaryjna przeżywała dzień skupienia, któremu przewodniczył o. Artur Wilczek CSsR z Regii św. Gerarda, czyli jednostki terytorialnej Prowincji Warszawskiej Redemptorystów obejmującej Rosję i Kazachstan. O. Wilczek pracuje tam jako proboszcz w parafii pod wezwaniem Matki Bożej Fatimskiej w Togliatti w Rosji.

Dzień rozpoczęliśmy od Jutrzni – porannej modlitwy Kościoła. W naszym skupieniu towarzyszyła nam ikona Matki Bożej Fatimskiej. Podczas konferencji, Ojciec opowiadał o swoim życiu za czasów seminaryjnych – był wtedy członkiem Zespołu Misyjnego Wschód i jako kleryk jeździł na Białoruś i do Rosji. Tuż po święceniach kapłańskich został posłany przez ojca prowincjała do Rosji, aby głosić Dobrą Nowinę. Ojciec Artur przybliżał nam także realia pracy w największym kraju świata, a także jak szerzy się tam orędzie Matki Bożej Fatimskiej. Mówił dużo o wyjściu z klasztoru do ludzi, o dawaniu siebie, swojego czasu, pomimo że różnimy się w kwestiach politycznych i historycznych. Powiedział: „Nie jesteśmy politykami, historykami. Jesteśmy kapłanami i kochamy tych ludzi.’’ Jako przykład wiary ludzi, dla których pracuje, przytoczył świadectwo jednego ze swoich parafian, który powiedział do niego: „Przyjdź do nas, ojcze, bo my też jesteśmy ludźmi. Potrzebujemy Boga.” Ojciec Artur gorąco zachęcał nas do wyjazdu i pracy w Rosji.

Wieczór spędziliśmy na dróżkach różańcowych modląc się razem z parafianami do Matki Bożej Fatimskiej, a zamknęliśmy ten dzień braterskim spotkaniem, podczas którego dzieliliśmy swoimi przeżyciami, a także częstowaliśmy się lodami.

Dzień skupienia, który przeżyliśmy, jeszcze bardziej rozpalił w nas ducha misyjnego. Mam nadzieję, że znajdą się wśród nas tacy, którzy odpowiedzą na wezwanie Chrystusa, aby iść i głosić Ewangelię wśród narodu rosyjskiego.

br. Jurij Szyłko CSsR

Niby stare, a nieprzeterminowane

„W sprawowaniu liturgii decyduje się przyszłość wiary i Kościoła”. Te słowa Benedykta XVI tłumaczą dlaczego tak wielu wiernych duchownych i świeckich troszczy się o należyte sprawowanie liturgii w Kościele katolickim.

Aby pogłębić naszą świadomość liturgiczną, razem z br. Piotrem Mazurem pojechaliśmy do Lublina, by wziąć udział w sympozjum pt. 10 lat „Summorum Pontificum”. Wyzwania i perspektywy wzajemnej relacji dwóch form rytu rzymskiego. Spotkanie to organizowane było przez Koło Naukowe Teologów Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego 11 maja.

Wielu katolików już nie słyszało i jeszcze nie słyszało o tzw. „Mszy trydenckiej”. Tymczasem papież Benedykt XVI we wspomnianym już liście apostolskim Summorum Pontificum (pozwalającym na częstsze i powszechne sprawowanie Mszy w starszej formie rytu rzymskiego) pisze, że chce udostępnić wszystkim wiernym możliwość uczestniczenia w Mszy Świętej w jej dawnej formie, która uważana jest za „cenny skarb, który należy zachować”. Okazuje się bowiem, że liczni młodzi, którzy nie pamiętają już Mszy Świętych sprawowanych po łacinie i jak to się zwykło niepoprawnie mówić „tyłem do ludzi”, również odkryli w niej piękno i stała się ona dla nich drogą i miejscem spotkania z Bogiem.

Prelegenci przemawiający podczas wspomnianego sympozjum zwrócili uwagę na to, że w każdych czasach wartość ma kult, który nie jest dziełem ludzkim, ale Bożym. Nie ma on trafiać w potrzeby ludzkie, ale ma na celu oddanie czci Panu Bogu.

Chrześcijanie mają być znakiem sprzeciwu dla świata i antywartości, które ze sobą niesie. Ten sprzeciw ma wyrażać się również w liturgii. Liturgia ma uderzać swoją odmiennością wobec codzienności. Takie wartości niesie ze sobą Msza Święta „trydencka”, która „nie pasuje” do współczesnego świata. Jest przepełniona z jednej strony ciszą, z drugiej jednak pięknym śpiewem. Bogata w gesty i symbole liturgiczne, a także piękne szaty i dostojeństwo wzorowane na wizji liturgii niebiańskiej zapisanej w Apokalipsie św. Jana.

Mam nadzieję, że upowszechnienie tej formy Mszy Świętej przyniesie obfite owoce w nowej ewangelizacji Europy i całego świata.

 

br. Patryk Reczek CSsR

Zdjęcia

Gloria Victis

„Gloria Victis – Chwała zwyciężonym”. Tymi słowami można ocenić postawę na boisku piłkarzy FC Liguori WSD Tuchów, którzy w 3. kolejce rozgrywek Małopolskiej Ligi Seminaryjnej ulegli drużynie WSD Misjonarzy 1:5. Mecz rozgrywany na orliku w Kowalowej w czwartek, 11 kwietnia, mimo wysokiej wygranej misjonarzy był pełen walki sportowej po obu stronach.

Reprezentacja redemptorystów przystąpiła do gry z brakami kadrowymi i problemami zdrowotnymi. Mimo tego na początku meczu to redemptoryści stworzyli więcej okazji do zdobycia goli. Świadczy o tym choćby słupek i poprzeczka w pierwszych minutach meczu. Niestety niewykorzystane sytuacje się mszczą. I tak było w tym meczu. Po nieudanej próbie strzału na bramkę przeciwnika duchowi synowie św. Alfonsa nie zatrzymali kontrataku misjonarzy, który zakończył się zdobyciem przez nich pierwszej bramki. Na szczęście po kilku minutach po podaniu z autu br. Jakub Gościński strzałem z dystansu nie dał szans bramkarzowi gości i na tablicy świetlnej pojawił się wynik 1:1. Takim rezultatem zakończyła się pierwsza połowa. Na drugą część meczu obie drużyny wyszły zmotywowane, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Udało się to duchowym synom św. Wincentego à Paulo, którzy zdobyli bramkę na 2:1. Zdobyty gol dodał sił drużynie gości, która atakując ciągle bramkę gospodarzy w krótkim czasie zdobyła jeszcze 3 gole, odbierając redemptorystom szansę na zwycięstwo w 3 kolejce ligi. Mecz po 60 minutach gry zakończył się wynikiem 5:1 dla misjonarzy.

Przegrany mecz tak skomentował w wywiadzie kapitan drużyny br. Dominik Strychacz: „Był to dla nas pierwszy mecz ligowy z drużyną WSD Misjonarzy, która rok temu zdobyła wicemistrzostwo rozgrywek piłkarskich, stąd wiedzieliśmy, że będzie to wymagający przeciwnik. W meczu, jako pierwsi straciliśmy bramkę, ale nie poddaliśmy się, czego wynikiem był zdobyty gol, który dał nam wyrównanie. Była szansa, aby prowadzić, ale jak to w sporcie – nie wszystko wychodzi. Nie daliśmy rady, ale walczyliśmy do końca. Na pewno wstydu nie przynieśliśmy. Jako kapitan jestem zadowolony z drużyny, że mimo niekorzystnego wyniku grała do końca. Myślę, że taka postawa zaowocuje w kolejnych meczach” – zaznaczył kapitan drużyny.

Po meczu z misjonarzami drużyna z Tuchowa zajmuje pozycję wicelidera. Awansem do fazy pucharowej premiowane są dwie najlepsze drużyny w grupie. Kolejny mecz Reprezentacja Redemptorystów rozegra z drużyną Jezuitów. Wygrana duchowych synów św. Alfonsa zapewni im awans do kolejnej rundy.

dk. Łukasz Baran CSsR

Żołnierz Chrystusa

Weteran wojenny, człowiek o wielkim sercu i życiowym doświadczeniu, uczestnik wielu misji wojskowych odznaczony m.in. Orderem Brązowej Gwiazdy, Honorową Bronią Białą, Krzyżem Kawalerskim… Gościem otwartego spotkania Redemptorystowskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Misji był por. Karol Cierpica.

Spotkanie odbyło się w Wyższym Seminarium Duchownym Redemptorystów w Tuchowie. Nasz gość podczas spotkania zaznaczył, jak wielką rolę w jego życiu odgrywa Wiara, Tradycja i Polska, co zawiera się w haśle: ,,Bóg, Honor, Ojczyzna”. Przekazał nam też wiele informacji o działaniach wojennych i zakresie obowiązków żołnierzy walczących z terroryzmem poza granicami naszego kraju, akcentując, oprócz działań zbrojnych, m.in. pomoc humanitarną na rzecz miejscowej ludności oraz prowadzenie szkoleń dla żołnierzy z krajów, w których toczą się walki. ,,Lepiej walczyć za kraj z dala od jego  granic” – tak właśnie wg naszego gościa powinniśmy rozumieć pracę tych, którzy z oddaniem  i narażeniem życia walczą za niego i giną w starciu z gangami, mafią, terrorystami… Poruszającym elementem spotkania z naszym gościem było podzielenie się przez niego wydarzeniami z ataku na amerykańską bazę w Afganistanie, w której stacjonował. Został wtedy osłonięty przez amerykańskiego żołnierza Michaela Ollisa przed ładunkiem wybuchowym podłożonym przez talibów. Amerykanin zginął, aby jego towarzysz broni z Polski mógł przeżyć.

Nasz gość mówił także o jego nowej misji podjętej po zakończeniu czynnej służby, którą jest powołana przez niego Fundacja ,,Dziękuję Ci za Służbę”, mająca na celu pomoc mundurowym i ich rodzinom. Bardzo często nie doceniamy ich zasług i nie mówimy o ich niezwykłych historiach. Nie rozumiemy też dramatów, do jakich dochodzi, gdy wracają z akcji: często toczą wtedy bitwę o własne życie. Rzadko mówi się np. o tym, że same walki żołnierzy w Afganistanie pochłonęły mniej ofiar wśród nich, niż samobójstwa popełnione przez weteranów po powrocie do domu. Fundacja ma na celu moralne wspieranie mundurowych, którzy doznali fizycznych i psychicznych szkód podczas służby oraz przekazuje potrzebne środki m.in. do rehabilitacji.

Por. Karol Cierpica, tak wiele razy doceniony za swoje osiągnięcia, opowiadając o swojej niezwykłej historii życia podkreślił, że wszystko zawdzięcza opatrzności Bożej. Bóg dał mu nie tylko nowe życie, ale także nową, wielką misję. To spotkanie było dla nas niezwykłym doświadczeniem: wlało w nasze serca pragnienie, aby przeżyć swoje życie dobrze, dało nam też nowe spojrzenie na służbę wojskową oraz udowodniło nam, że Bóg czyni cuda w naszym życiu – On nas nigdy nie zostawia samych! Chwała Panu!

Katarzyna Majchrowicz,
RSPM

RSPM w Łomnicy

Nasz wyjazd rozpoczął się w niedzielę, 30 kwietnia. Po prawie dwugodzinnej jeździe pociągiem, na stacji kolejowej gorąco powitał nas o. Andrzej Bałuk CSsR, gospodarz domu w Łomnicy. W dniu naszego przyjazdu jedni spacerowali po pięknej Łomnicy, inni odpoczywali po podróży, a pozostali rozegrali mecz piłki nożnej z miejscowymi chłopakami. Niestety, gospodarze wygrali 8:6. Wieczorem zjedliśmy kolację, po której rozpoczęliśmy zabawy, którym przewodniczył br. Adam. Późnym wieczorem, po grach planszowych i karcianych, a przede wszystkim modlitwie w kaplicy, poszliśmy spać.

Następnego dnia rano wszyscy zebraliśmy się w kaplicy, gdzie porannymi modlitwami prosiliśmy Ducha Świętego o przewodnictwo, dziękując za kolejny, piękny i słoneczny dzień naszego życia. Następnie zjedliśmy w jadalni śniadanie. Przed południem znów zgromadziliśmy się w kaplicy, gdzie o. Andrzej odprawił Eucharystię. Po mszy świętej wyruszyliśmy w góry. Pogoda dopisywała przez całą wyprawę. Do wędrówki motywowały nas świetne krajobrazy i widoki, a także świecące słońce. Gdy doszliśmy do postoju, odpoczęliśmy, zjedliśmy białoruską czekoladę od brata Dariusza i tak posileni ruszyliśmy w dalszą drogę, która doprowadziła nas do domu Stowarzyszenia Misji Afrykańskich w Piwnicznej-Zdroju. Po zwiedzaniu wysłuchaliśmy ciekawej prezentacji o misjach w Afryce. Jednym z najciekawszych jej elementów było spróbowanie przez naszą grupę termitów pochodzących prosto z najgorętszego kontynentu. Po tych odwiedzinach poszliśmy w stronę rynku Piwnicznej-Zdroju. Tam wspólnie udaliśmy się na upragniony obiad, tzn. smaczną pizzę i zimny sok. Po pizzy nadszedł czas na deser, którym były lody. Po powrocie jedni odpoczywali, inni grali w gry planszowe, a pozostali znów wyruszyli z piłkami na boisko. Wieczorem obejrzeliśmy film p.t. „Sam”, po którym odbyła się ciekawa dyskusja na jego temat.

We wtorkowy ranek znów powitaliśmy z Bogiem nowy dzień, modląc się przez wstawiennictwo Maryi i naszych patronów. Po śniadaniu odbyły się warsztaty z komunikacji. Przed dwoma losowo dobranymi grupami stanęło trudne zadanie: jedna z nich była plemieniem, które chciało zbudować most, lecz miało swoje niezrozumiałe dla innych zwyczaje i obrzędy, natomiast druga była ekipą inżynierów z Zachodu, która miała nauczyć plemię budować takie konstrukcje. Po długich staraniach i wielu porażkach wspólnie z braćmi klerykami omówiliśmy, co poszło nie tak, gdzie zabrakło komunikacji i co następnym razem trzeba zmienić, gdy przyjdzie nam pracować z innymi, czasem bardzo od nas różnymi ludźmi. Wrażenia po tej grze były bardzo pozytywne, bo nauczyliśmy się wielu rzeczy poprzez świetną zabawę. Następną niespodzianką, która nas czekała, była gra ekonomiczna, ucząca organizacji, odpowiedniego podziału pracy i odpowiedzialności. Zwycięzcy gry w nagrodę otrzymali koszulki z misji redemptorystów w Albanii. Gra, chociaż początkowo była trudna do zrozumienia, okazała się świetną rozrywką. Potem nadszedł czas domowego, pysznego obiadu przygotowanego przez panią Teresę. Po południu celebrowaliśmy Eucharystię, która była poprzedzona konferencją o dobrym przeżywaniu mszy świętej. Nieco później br. Kuba razem z chłopakami rozpalił ognisko za pomocą jednej zapałki. Spędziliśmy ten wtorkowy wieczór przy rozmowach, żartach i smacznej kiełbasce z ogniska. Po ognisku wszyscy zebraliśmy się w kaplicy, aby adorować Pana, śpiewać ku Jego chwale i dziękować za kolejny wspaniały dzień. Na koniec dnia br. Adam przygotował konfrontację dwóch zespołów w odgadywaniu podkładów muzycznych do bajek i filmów, czyli teleturniej „Jaka to melodia?”. Zwyciężyła drużyna br. Tomasza, której tylko nieznacznie ustąpiła drużyna Alicji.

Ostatniego dnia naszego pobytu w Łomnicy znów spotkaliśmy się na modlitwach porannych, zjedliśmy wspólnie śniadanie, wysłuchaliśmy konferencji o patriotyzmie i chrzcie Polski przygotowanej przez br. Karola i wyruszyliśmy na mszę świętą do kościoła parafialnego. Po powrocie, tuż przed obiadem został rozegrany mecz piłki siatkowej między drużynami br. br. Jakuba i Adama, który zakończył się wynikiem 3:1 dla pierwszego zespołu. W mieszkaniu czekał na nas „niedzielny” obiad, z domowym rosołem i kotletem schabowym. Czas poobiedni poświęciliśmy na posprzątanie i spakowanie się. Wyjazd do Łomnicy nie był czasem zmarnowanym, bo stanowił świetną okazję do bliższego spotkania z Bogiem oraz integracji naszej grupy. Nie mogę doczekać się kolejnej takiej wyprawy!

Dominik Gawryał,
RSPM

„Ja jestem dobrym pasterzem” (J 10,14)

Niedziela Dobrego Pasterza jest okazją do modlitwy o powołania w Kościele. 7 maja 2017r. klerycy z Wyższego Seminarium Duchownego Redemptorystów w Tuchowie k. Tarnowa wraz z ojcami byli w miejscach związanych z pracą duszpasterską i misyjną Zgromadzenia Redemptorystów. Modlili się wraz ze zgromadzonymi w kościołach ludźmi o powołania kapłańskie i zakonne.

Spośród miast Małopolski bracia klerycy byli w Krakowie i Tuchowie. Na Śląsku odwiedzili takie miejscowości jak Wrocław, Gliwice, Paczków i Bardo. Kilkoro wybrało się także na ziemię kujawską – do Torunia oraz na Warmię do Elbląga.  Grupa braci gościła w Zamościu – perle renesansu na wschodzie Polski.

Głównym celem obecności było podziękowanie za modlitwy i dary składane na rzecz tuchowskiego seminarium oraz wspólna modlitwa za przyczyną św. Alfonsa Liguoriego – założyciela Redemptorystów – o kolejne święte i liczne powołania do życia zakonnego i kapłańskiego.

Bracia klerycy oraz ojcowie uczestniczyli w niedzielnej liturgii, upiększali ją śpiewami i grą na instrumentach. Spotykali się z ministrantami i wspólnotami parafialnymi, by mówić im o życiu seminaryjnym i potrzebie modlitwy za kapłanów i zakonników oraz za osoby rozeznające powołanie. Opowiadali o swoich przeżyciach i zachęcali do licznego udziału w akcji Różańcowego Dzieła Wspierania Powołań Redemptorystowskich.

Przedstawiali również życie seminaryjne nie tylko od strony pracy, studiów i praktyk, które odbywają w ramach seminarium, ale także spędzanego czasu wolnego. Dwóch spośród braci kleryckiej pojechało również do Częstochowy, by wraz z tuchowską młodzieżą wziąć udział w XVIII Pielgrzymce Młodych z Radiem Maryja na Jasną Górę. Niedziela Dobrego Pasterza była czasem wielu spotkań i błogosławionym czasem modlitwy.

br. Marcin Wojdan CSsR

 

Kongres w Madrycie

W Madrycie, w dniach od 3 do 7 maja uczestniczyłem, jako reprezentant WSD Redemptorystów w Tuchowie, w międzynarodowym Kongresie o Matce Bożej Nieustającej Pomocy.

Wydarzenie to było zamknięciem europejskich obchodów 150 rocznicy przekazania ikony Matki Bożej Nieustającej Pomocy Zgromadzeniu Najświętszego Odkupiciela. W imieniu Konferencji Redemptorystów Europy organizatorami tego wydarzenia byli ojcowie: Marek Kotyński (Prowincja Warszawska), Jorge Ambel (Prowincja Madrycka) i Seamus Enright (Prowincja Londyńska).

Zjazd rozpoczął się 3 maja wieczorem Mszą świętą pod przewodnictwem o. generała Michaela Brehl’a, który w homilii przekonywał, że Maryja jest Misjonarką obdarzoną szczególnym posłaniem, ustawicznego wskazywania w swym życiu na Jezusa. W Maryi widać najdoskonalej pełnię człowieczeństwa, które realizuje się w zwyczajnej codzienności. Jednocześnie z Niej możemy brać przykład jak przemieniać świat, jak iść do zranionego grzechem człowieka i ukazywać mu czułą miłość Boga.

Kolejnego dnia uczestnicy kongresu wysłuchali wystąpienia dotyczącego istoty pobożności maryjnej u św. Alfonsa. Wykład ten stał się źródłem wielu ciekawych wniosków i spostrzeżeń, m. in. tego, że przekazanie redemptorystom ikony Matki Bożej Nieustającej Pomocy było wydarzeniem opatrznościowym. Św. Alfons przygotował niejako grunt dla tego kultu, który później z mocą propagowali redemptoryści. Biorący udział w kongresie zapoznali się również ze znaczeniem Ikony, jako szczególnego rodzaju sztuki chrześcijańskiej. Stało się to punktem wyjścia do medytacji konkretnych teologicznych treści jakie niesie cudowna Ikona.

Marek Kotyński zaproponował jedną z interpretacji tego wyjątkowego wizerunku Maryi. Kontynuacją tych rozważań były świadectwa, które miały miejsce w kolejnym dniu spotkania. Dotyczyły one nie tylko nowych wiadomości jakie zdobyli uczestnicy, ale też przeżyć duchowych. Sposobnością do ich doświadczenia była medytacja poprowadzona przez o. Metodego Lukacika, wiceprowincjała z Michalowiec oraz czas na osobistą kontemplację.

Popołudnie 5 maja prowadzący przeznaczyli na zaprezentowanie sposobów ewangelizacji z Ikoną oraz na dzielenie się doświadczeniami, nowymi inicjatywami i wykorzystaniem mediów społecznościowych w szerzeniu nabożeństwa Nieustannej Nowenny. Wysłuchaliśmy ciekawych prezentacji, jak wygląda promocja kultu w różnych częściach Europy.

Sobota, 6 maja była dniem kongresowych podsumowań. Rano kilku uczestników zaprezentowało swoje wrażenia. Tuż przed południem głos zabrał też o. generał. Mówił m. in. o tym, że miejsca gdzie posługują redemptoryści mają być przestrzenią dla rozwoju i wzrostu inicjatyw związanych z czcią Maryi. Tworzenie takiej przestrzeni jest jednym z najważniejszych wyzwań dla współczesnych redemptorystów.

Wieczorem, pod przewodnictwem o. Jose Luis Bartolome, prowincjała Prowincji Madryckiej, została odprawiona Msza święta. Na zakończenie kongresu wystąpił zespół taneczny z Madrytu, który zaprezentował trzy występy tradycyjnego hiszpańskiego tańca – flamenco. Wspólne spotkanie przy stole i życzliwe rozmowy zakończyły to wyjątkowe spotkanie.

Oprócz ciekawych wiadomości jakie zdobyłem na kongresie, uważam za równie cenne nawiązanie nowych znajomości i relacji. Wszystko to możliwe było dzięki zaangażowaniu organizatorów oraz decyzji przełożonych prowincji i seminarium, którzy umożliwili mi wzięcie udziału w tym ważnym wydarzeniu jako reprezentantowi całego tuchowskiego seminarium, za co z serca dziękuję.

br. Paweł Orzeł CSsR