Sługa Boży Stefan Wyszyński – ojciec i sługa narodu

W niedzielę, 18 kwietnia klerycy z naszego seminarium chodzili zamyśleni mocniej niż zwykle. Był to bowiem dzień skupienia, czas wytężonej modlitwy i refleksji. Poprowadził go dla nas ojciec Henryk Kowalski CSsR, misjonarz ludowy mieszkający obecnie w naszym domu w Warszawie. Konferencje, które głosił, oparte były na świadectwie życia Prymasa Tysiąclecia – kardynała Stefana Wyszyńskiego. Ojciec w swoich słowach nie tylko przybliżał nam życiorys tego wielkiego Polaka. W swoich konferencjach opisywał również elementy jego duchowości, miłość do Ojczyzny i nieustępliwość w walce z komunistami, ukazywał jego pracę o rozwój intelektualny kleryków, pokazywał, jak ważną dla ówczesnej, komunistycznej Polski był postacią oraz wskazywał, jak wielką rolę miały zainicjowane przez prymasa Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego, które sam, własnoręcznie napisał. Ojciec opisywał również jego ogromny kult maryjny, jak i wytrwałość w czasie dni spędzonych w więzieniu.  
Przybliżenie sylwetki tej jakże nietuzinkowej postaci w czasie, gdy wciąż czekamy na jego beatyfikację, było dla nas na pewno ubogacające i ciekawe. Mogliśmy, choć jeden dzień, żyć jego duchowością. Ojciec Henryk w płomiennych słowach sprawił nie tylko, że każdy z nas już bardzo dobrze wie, kim był Stefan Wyszyński, ale rozbudził w nas kult do tego polskiego kapłana. 

Stanisław Stańczyk CSsR

Nie rzucaj ręcznikiem!

Dnia 16 kwietnia w tuchowskiej bazylice mieliśmy okazję uczestniczyć w kolejnym czuwaniu młodzieżowym z cyklu „Droga wewnętrzna”. Tym razem tematem kwietniowego spotkania było sformułowanie Nie rzucaj ręcznikiem! Ale co ono właściwie oznacza? Odpowiedzi na to pytanie udzielił ks. Marcin Gryzło, duszpasterz w parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego w Tarnowie, posługujący również w rozgłośni RDN Małopolska. Gość rozpoczął wieczorne czuwanie od konferencji, w której wyjaśnił, że intrygujący tytuł czuwania nawiązuje do boksu zawodowego, w którym to gest ten oznacza całkowite poddanie się i nie podejmowanie dalszej walki przez zawodnika. Kaznodzieja chciał przez to zwrócić szczególną uwagę na fakt, aby rozwijać w sobie cnoty cierpliwości, wytrwałości oraz walki do samego końca pomimo wielu przeciwności, które były, są i będą obecne w życiu każdego człowieka. Ważne natomiast jest to, aby przezwyciężać je razem z Chrystusem, który wie, z jakimi trudnościami przychodzi się nam zmagać w naszej codzienności oraz pragnie nam pomagać je pokonywać.

Bezpośrednio po słowie ks. Marcina miała miejsce adoracja Najświętszego Sakramentu. Był to czas na osobistą modlitwę i spotkanie się z Jezusem w cichości serca. Była to doskonała sposobność, aby poprosić Jezusa o łaskę wytrwałości oraz siły w stawianiu czoła codziennym, często niełatwym zmaganiom.

Wczorajsze czuwanie młodzieżowe zakończyło się Eucharystią, podczas której ks. Marcin w swojej homilii zwrócił szczególną uwagę na potrzebę obecności drugiego człowieka w życiu innych. Jest to największy dar, jaki możemy dać bliźnim. Nasza obecność jest wyrazem miłości względem drugiego człowieka. Nie bójmy się zatem „marnować” naszego czasu dla bliskich, krewnych, przyjaciół czy znajomych, a przede wszystkim dla Boga.

Za nami kolejne spotkanie młodzieżowe z cyklu „Droga wewnętrzna”. Zapraszamy wszystkich chcących rozwijać i pogłębiać swoje życiu duchowe na czuwanie w maju, które odbędzie się 21 dnia tegoż miesiąca, jak zwykle w bazylice, przy Matce Bożej Tuchowskiej.

A zatem, do zobaczenia w przyszłym miesiącu i pamiętajcie: „Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!”

Norbert Żukliński CSsR

Fotorelacja Wielka Sobota i Wigilia Paschalna 2021

Nie szkoda czasu na rekolekcje?

Można robić tak wiele dobrych i pięknych rzeczy. Szukać ludzkich potrzeb i je zaspokajać, poświęcać się dla potrzebujących, organizować akcje charytatywne, pomagać ubogim, podjąć się wolontariatu przy chorych na Covid-19 lub po prostu starszych, a jednak wspólnota seminaryjna u progu świętego Triduum Paschalnego, zamyka się w lubaszowskim domu rekolekcyjnym nazywanym przez stałych bywalców ,,Górą Tabor” i odbywa rekolekcje. Nie szkoda na to czasu, gdy można zrobić tak dużo dobra?

Kiedy Jezus odwiedził swoich przyjaciół w Betanii, Maria namaściła mu stopy drogocennym olejkiem nardowym, którego wartość wynosiła około 300 denarów. W obserwatorach tej sceny pojawiło się pytanie podobne do naszego, które ewangelista włożył w usta Judasza: Nie szkoda tego olejku? Przecież można go sprzedać i za uzyskane pieniądze zrobić coś dobrego, komuś pomóc… Problem w tym, że jego intencje nie były czyste i liczył również na ,,coś dla siebie”.

Wszelkie nasze dobre zaangażowania są potrzebne i piękne, ale potrzebujemy właśnie między innymi rekolekcji, czasu tylko dla siebie i Boga, badania swojego serca w ciszy, milczeniu i skupieniu, aby nasze życie, czyny, słowa, zaangażowania były zakorzenione w Bogu, wypływały z miłości do Niego i prowadziły nas i innych do Niego, a nie skupiały się jedynie na naszych korzyściach, na ,,czymś dla mnie”. W tej drodze rekolekcji wielkopostnych przewodniczył nam o. Damian Simonicz CSsR, który w oparciu o Pismo Święte oraz swoje doświadczenie życia kapłańskiego i redemptorystowskiego, a przede wszystkim osobistego życia z Bogiem wprowadzał nas w podjęcie bardzo konkretnej pracy: badania serca, oceny życia, przemodlenia tego i podjęcia nawrócenia.

Ukoronowaniem tego świętego czasu było przyjęcie przez braci z IV roku posług Lektoratu i Akolitatu, udzielonych przez o. Prowincjała Janusza Soka CSsR podczas Eucharystii kończącej rekolekcje. Jeszcze silniejsi Bogiem zjeżdżamy zatem z ,,Góry Tabor, Góry Przemienienia”, aby z radością dzielić się miłością do Chrystusa z tymi, którzy staną na naszej drodze.

Dominik Strychacz CSsR

Studenci z Tuchowa na Akademii Alfonsjańskiej

Tak, to prawda. W tym czasie pandemii, gdy podróżowanie jest utrudnione, studenci teologii z WSD w Tuchowie mieli okazję uczestniczyć w sympozjum organizowanym przez Akademię Alfonsjańską w Rzymie. Odbyło się ono w środę, 24 marca. Sympozjum zostało zorganizowane przez instytut Akademii Alfonsjańskiej z okazji przypadającej 23 marca tego roku 150. rocznicy ogłoszenia przez papieża Piusa IX św. Alfonsa Liguori Doktorem Kościoła. Sympozjum było transmitowane poprzez kanał Akademii Alfonsjańskiej na YouTube (https://www.youtube.com/c/accademiaalfonsiana). Poprzez ten kanał było możliwe połączenie się Tuchowa z Rzymem.

Sympozjum rozpoczęło się o godzinie 9.00 i trwało do 13.00. Zostało ono poprowadzone przez prof. Antonio Donato CSsR, profesora nadzwyczajnego Akademii Alfonsjańskiej. Na początek wszystkich uczestników zgromadzonych zarówno na miejscu, jak i łączących się poprzez transmisję internetową przywitał o. Michael Brehl CSsR, Przełożony Generalny Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela i Moderator Generalny Akademii. W kilku zdaniach nakreślił on powód i cel organizacji sympozjum. Prelegentami byli redemptoryści – profesorowie Akademii Alfonsjańskiej: o. Alfonso V. Amarante CSsR, który wygłosił wykład pt. „Alfons M. de Liguori, Doktor Kościoła: święty na nasze czasy”, o. Marciano Vidal CSsR z konferencją pod hasłem „Moralność alfonsjańska: bilans lektury historycznej”, następnie, po krótkiej przerwie, wystąpił o. Raphael Gallagher CSsR z przemówieniem zatytułowanym „Relacja między łaską a sumieniem w procesie rozeznania moralnego u św. Alfonsa” oraz o. Sabatino Majorano CSsR, który mówił o aktualności propozycji moralnej św. Alfonsa.

Całe sympozjum podsumował o. Andrzej Wodka, streszczając i pokrótce komentując wszystkie wygłoszone przemówienia. Podczas wydarzenia można było poprzez komunikator WhatsApp zadawać pytania dotyczące tematyki wykładów, na które odpowiadali zgromadzeni na Akademii Alfonsjańskiej profesorowie. Uczestnicy sympozjum mieli okazję poznać wiele faktów dotyczących św. Alfonsa, jego wizji teologii moralnej oraz procesu ogłoszenia założyciela Redemptorystów Doktorem Kościoła, który miał zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Wydarzenie to było bardzo dobrą okazją, aby w tym jubileuszowym roku przypomnieć, jak duży i ważny wpływ na nauczanie Kościoła, zwłaszcza w kwestii teologii moralnej, miał św. Alfons Liguori.

Grzegorz Pruś CSsR

Idźcie do Maryi i Józefa

„Przykład samego Jezusa Chrystusa, który na tej ziemi czcił św. Józefa i był mu podległy, powinien zapalić wszystkich, aby mieli do tego Świętego głębokie nabożeństwo”.

św. Alfons Liguori

By uczcić św. Józefa oraz rozwijać w sobie nabożeństwo do niego, 26 marca udaliśmy się wraz ze wspólnotą nowicjatu na pielgrzymkę do jego Sanktuarium w Kaliszu. Miejscowy ksiądz kustosz opowiedział nam o historii tegoż sanktuarium, rozwoju kultu św. Józefa w tym miejscu oraz teologicznym przesłaniu obrazu Świętej Rodziny, w którym czczony jest św. Józef. Następnie odprawiliśmy nabożeństwo Drogi Krzyżowej i uczestniczyliśmy we Mszy Świętej przed łaskami słynącym obrazem. Na jej zakończenie, o. Adam Kośla dokonał zawierzenia św. Józefowi wspólnot formacyjnych: seminarium, nowicjatu i postulatu.

Z Kalisza wyruszyliśmy w drogę do Sanktuarium Matki Bożej w Gidlach. Cieszy się tam Ona tytułem Uzdrowicielki Chorych. Czczona jest w malutkiej, 9 centymetrowej figurce, którą, jak podaje historia, wyorały z ziemi woły w 1516 r. Co roku dokonuje się w tym sanktuarium ciekawego obrzędu. Figurka Matki Bożej „kąpana” jest w winie. Później winko to w malutkich buteleczkach rozdawane jest wiernym i pielgrzymom. Matka Boża „dotyka” w ten sposób swoich czcicieli, którzy zwykle nacierają chore części ciała tym winkiem. O cudownym działaniu Maryi i uzdrowieniach świadczą liczne wota pozostawione w tym sanktuarium. Duszpasterstwo prowadzą tam dominikanie. Miejscowy ojciec kustosz przywitał nas bardzo serdecznie i opowiedział historię tego niezwykłego miejsca.

Pielgrzymowanie do miejsc świętych dla naszej wiary, w których spodobało się Bogu udzielać ludziom szczególnych łask, jest bardzo ważne dla rozwijania naszej wiary oraz miłości do Boga i Jego świętych. Niech do ufności w wielkie orędownictwo św. Józefa zachęcają nas słowa papieża Leona XIII: „Jezus Chrystus jest pierworodnym wszystkich chrześcijan, którzy są Mu braćmi wskutek przybrania i wskutek odkupienia. To właśnie jest powód, który sprawia, iż św. Józef rozumie, że w szczególny sposób powierzono mu wszystkich wiernych, należących do Kościoła, członków owej wielkiej, aż po krańce ziemi rozprzestrzenionej rodziny, wobec której jako małżonek Maryi i ojciec Jezusa Chrystusa cieszy się niemal ojcowską władzą”.

Patryk Reczek CSsR

Czy tchórz wygrywa?

         Kolejne czuwanie za nami! W Uroczystość św. Józefa odbyło się spotkanie młodzieżowe z cyklu „Droga Wewnętrzna” i to właśnie Oblubieniec Najświętszej Maryi Panny towarzyszył nam w tym czasie modlitwy.

            Pierwszym punktem czuwania była konferencja o. Wacława Zyskowskiego CSsR, elbląskiego duszpasterza. Zaprosił on  nas do spotkania z naocznym świadkiem Chrystusa, ze św. Józefem, zwykłym człowiekiem, który nie stawia przed nami grubych murów doskonałości, cudowności i niesamowitości. Oblubieniec Maryi był zwykłym człowiekiem z „bandażami na rękach, z bruzdami na twarzy, ze smutkiem, troskami i lękami o swoją rodzinę”. Był normalny i w tej normalności był wspaniały – przedstawiał Go o. Wacław.

W dzisiejszym świecie wszystko nam mówi, że drugi człowiek jest tylko po to, aby go użyć. „Facet ma korzystać z kobiety, a kobieta ma korzystać z faceta.” Na każdym kroku atakuje nas takie myślenie, że liczy się tylko ta zewnętrzna powłoka człowieka, ta której możemy użyć. Takie myślenie doprowadza nas do pustki, do myślenia, że nie potrafimy żyć w tych obecnych standardach, że nie jesteśmy wystraczająco dobrzy i wypełnienia tej pustki po omacku szukamy w pornografii. W szatańskim działaniu, które próbuje wypełnić nasze serca kwasem. „To nie maseczka zatyka nam dzisiaj buzię, ale zatyka nas diabeł, który pod przykrywką wolności chce ją nam całkowicie odebrać.”

Wygrywają tchórze. Dlaczego? Bo jeśli stchórzysz i klikniesz krzyżyk, wygrasz. Józef stchórzył i podążył za głosem Anioła, zaufał Bogu, a nie swoim siłom. Nie realizował własnych planów. Stchórzył i uciekł z Maryją i Jezusem do Egiptu… i wygrał.

Po konferencji adorowaliśmy Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie i rozważaliśmy Ewangelię o odnalezieniu przez Maryję i Józefa małego Jezusa w Jerozolimskiej Świątyni. Mogliśmy wsłuchiwać się w głos Pana i powiedzieć mu, że pragniemy Go szukać i odnaleźć. W tej bardzo intymnej, prywatnej rozmowie pomagała nam schola, która swym akompaniamentem wprowadzała nas w głęboki stan modlitewny.

Zwieńczeniem całego wieczoru była Eucharystia. Podczas kazania o. Wacław mówił o dwóch bardzo ważnych relacjach w życiu Józefa, o relacji Józefa ze swoją żoną Maryją i relacja Józefa z malutkim Jezusem. Kaznodzieja przywoływał obrazy, jak Józef uczy Jezusa tych wszystkich prostych czynności, takich jak chodzenie, mówienie czy czytanie. Pokazywało to piękną, zdrową rodzinną relację, którą św. Józef budował wraz z Maryją.

Na zakończenie o. Wacław życzył nam odwagi, abyśmy byli tchórzami i wygrali tę najważniejszą walkę, walkę o relacje z Jezusem.

                                                                                 Kacper Grabowski CSsR

Nowy numer biuletynu seminaryjnego „Rodzina Odkupiciela”

Pragniemy poinformować Państwa o wydaniu kolejnego numeru seminaryjnego biuletynu „Rodzina Odkupiciela”. W tym numerze możemy przeczyć m.in. doświadczeniu pomocy w DPS-ie w czasie pandemii, o znaczeniu muzyki w liturgii, o znaczeniu Eucharystii w życiu małżeńskim.

Osoby pragnące prenumerować nasze czasopismo prosimy o kontakt z redakcją pod numerem telefonu 14 632 72 00 lub mailowo rodzina.odkupiciela@gmail.com lub drogą pisemną pod adresem Redakcja Rodziny Odkupiciela ul. Wysoka 1 33-170 Tuchów

Pragniemy poinformować, że o godz. 900 9 maja 2021 r. w sanktuarium Matki Bożej Tuchowskiej zostanie odprawiona Eucharystia w intencji P.T. Czytelników i Dobrodziejów biuletynu seminaryjnego „Rodzina Odkupiciela”.

Zapraszamy również do odwiedzenia naszej seminaryjnej strony https://wsd.redemptor.pl/rodzina-odkupiciela/, gdzie również dodawane są archiwalne numery naszego Biuletynu.

Redakcja biuletynu „Rodzina Odkupiciela”